Niedawno wyremontowany odcinek Armii Krajowej miał poprawić komfort i bezpieczeństwo jazdy. Niestety, jak zauważają mieszkańcy, wraz z nową nawierzchnią pojawił się dobrze znany problem, czyli nadmierna prędkość. Gładki asfalt zachęca do szybszej jazdy
Co kilka dni otrzymujemy zgłoszenia mieszkańców o nagminnym przekraczaniu prędkości na wyremontowanej ul. Armii Krajowej. Na ulicy ustawione są wprawdzie znaki ograniczenia prędkości do 30 km/h, jednak często nie są respektowane. Sytuacja najbardziej niebezpiecznie wygląda w newralgicznych godzinach związanych z funkcjonowaniem placówek edukacyjnych zlokalizowanych w pobliżu.
Mowa tutaj o całej długości drogi, gdzie zaczynając od skrzyżowania z ul. Wielką Skotnicą mamy Szkołę Podstawową nr 1, dalej Przedszkole nr 13, za skrzyżowaniem z ul. Chopina jest następnie zjazd do żłobka miejskiego, Przedszkole nr 5 i Szkoła Podstawowa nr 9, a na dalszym odcinku Szkoła Podstawowa nr 7 i Przedszkole nr 12. Także ruch - nazwijmy go na potrzeby tego materiału "edukacyjnym" - jest niemały.
Równa, świeża nawierzchnia sprawia, że wielu kierowców zaczyna jeździć szybciej niż pozwalają na to przepisy. Choć droga została zmodernizowana z myślą o poprawie bezpieczeństwa, w praktyce część użytkowników traktuje ją jak odcinek do szybkiej jazdy.

Mieszkańcy mają obawy
Osoby mieszkające w pobliżu zwracają uwagę, że sytuacja stała się niebezpieczna, zwłaszcza dla pieszych. Szczególne obawy dotyczą przejść dla pieszych oraz miejsc, gdzie często poruszają się dzieci i osoby starsze.
- Samochody jeżdżą zdecydowanie za szybko. Trudno bezpiecznie przejść przez jezdnię - mówią mieszkańcy, dodając, że sami zachowują odpowiednią ostrożność i czekają na zatrzymanie się pojazdów w celu bezpiecznego przejścia.
Reklama
Nawet najlepsza infrastruktura nie zastąpi rozsądku kierowców. Ograniczenia prędkości obowiązują niezależnie od stanu nawierzchni, a ich przestrzeganie ma kluczowe znaczenie dla bezpieczeństwa wszystkich uczestników ruchu, którymi w tym wypadku są w dużej mierze najmłodsi mieszkańcy.
Mieszkańcy liczą na reakcję służb, choćby w postaci kontroli drogowych. Bezpieczeństwo to wspólna sprawa.
Nowa droga to duża inwestycja i poprawa jakości infrastruktury, ale jej efekty zależą przede wszystkim od zachowania kierowców. To od nich zależy, czy będzie ona bezpieczna dla wszystkich – zarówno zmotoryzowanych, jak i pieszych.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
I dobrze ze o tym piszecie bo to znany problem i nie tylko w Myslowicach. Nie rozumiem dlaczego remonty ulic nie sa robione od razu z uwzglednieniem progow/mijanek. Teraz na progi bedziemy czekac kolejne X lat bo “przeciez ulica juz wyremontowana”. Nie oszukujmy sie, predkosci nie egzekwuja znaki chyba ze postawimy policjanta na kazdym rogu…
co do progów to może poruszyć też temat Kościelniaka? tam to jest autostrada.. kiedyś były progi przy Santanie, ale z nuiewiadomych powodów zostały zdemontowane...
I dobrze ze o tym piszecie bo to znany problem i nie tylko w Myslowicach. Nie rozumiem dlaczego remonty ulic nie sa robione od razu z uwzglednieniem progow/mijanek. Teraz na progi bedziemy czekac kolejne X lat bo “przeciez ulica juz wyremontowana”. Nie oszukujmy sie, predkosci nie egzekwuja znaki chyba ze postawimy policjanta na kazdym rogu…
co do progów to może poruszyć też temat Kościelniaka? tam to jest autostrada.. kiedyś były progi przy Santanie, ale z nuiewiadomych powodów zostały zdemontowane...