W mentalności części osób panuje przekonanie, że to co jest darmowe jest mniej warte od tego za co muszą zapłacić. Czy dlatego rząd rozważa scenariusz wprowadzenie opłaty za szczepienia przeciwko Covid-19?
Aktualnie za wykonanie usługi szczepienia NFZ refunduje przychodniom 60 zł. Mimo że od dłuższego czasu rząd próbuje przekonać Polaków do szczepienia przeciwko Covid-19, to do tej pory mamy tylko 54 proc. dorosłych albo zaszczepionych pierwszą dawką, albo zarejestrowanych na szczepienie w najbliższym czasie. Niemniej jednak największym wyzwaniem jest przekonanie Polaków do szczepień, gdyż ich dynamika mocno spada. Zgodnie z umową unijną szczepionka przeciwko COVID-19 musi być darmowa, jednak możliwe jest wprowadzenie odpłatności za usługę szczepienia lub wizytę lekarską.
Minister zdrowia Adam Niedzielski poinformował, że na razie nie podjęto decyzji w sprawie wprowadzenia obowiązku szczepienia przeciwko COVID-19, jak również do końca września nie są planowane zmiany w kwestii odpłatności za szczepienia. Jest natomiast brany pod uwagę scenariusz, w którym od października 2021 szczepionka przeciwko Covid-19 będzie sklasyfikowana jako dobrowolna, i w związku z tym tylko część osób będzie mogła skorzystać z refundacji szczepień. Należą do niej osoby z tzw. grupy ryzyka, czyli m.in. osoby starsze, osoby z chorobami współistniejącymi i kobiety w ciąży.
Minister Niedzielski stwierdził, że "obecnie mamy sytuację, w której to szczepionka czeka na obywateli" i "niestety mam wrażenie, że dochodzimy do pewnego szklanego sufitu. Trudno jest po prostu przekonać tych nieprzekonanych, bo wszystkie argumenty i różne działania zostały już podjęte".
Według Rzecznika Ministerstwa Zdrowia Wojciecha Andrusiewicza wyniki prowadzonej dyskusji powinny być przekazane do publicznej wiadomości pod koniec wakacji.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze