W Brzęczkowicach dwie osoby i ich czworonożny podopieczny zostały zaatakowane przez psa, który uciekł z prywatnej posesji. Pierwszej pomocy poszkodowanym udzielili strażnicy miejscy. Postępowanie w tej sprawie prowadzi mysłowicka policja.
Do zdarzenia doszło 27 lipca przy ul. Miłej w Brzęczkowicach około godz. 19.30. Dwie osoby spacerowały z psem, kiedy z jednej z posesji, przez niedomknięta bramę, wybiegł inny pies i rzucił się na czworonoga. Opiekunowie zaatakowanego psa, próbując ratować swojego pupila, sami zostali poszkodowani.
- Jedna z osób została dotkliwie pogryziona przez psa, a druga doznała licznych otarć naskórka. Ponadto, zaatakowany pies również posiadał widoczne rany – relacjonuje Straż Miejska Mysłowice.
Strażnicy miejscy opatrzyli zaatakowanym przechodniom rany i wezwali na miejsce pogotowie ratunkowe.
- Jedna z osób poszkodowanych została zabrana do Szpitala nr 2, a druga z osób udała się z psem do kliniki weterynaryjnej w Katowicach – dodaje Straż Miejska Mysłowice.
Postępowanie w tej sprawie z art. 77 Kodeksu wykroczeń prowadzi Komenda Miejska Policji w Mysłowicach.
Straż Miejska przypomina: na właścicielu psa spoczywa obowiązek, który reguluje Art. 77. Kodeksu wykroczeń [Niezachowanie ostrożności przy trzymaniu zwierzęcia]
§1. Kto nie zachowuje zwykłych lub nakazanych środków ostrożności przy trzymaniu zwierzęcia, podlega karze ograniczenia wolności, grzywny do 1000 złotych albo karze nagany.
§ 2. Kto dopuszcza się czynu określonego w § 1 przy trzymaniu zwierzęcia, które swoim zachowaniem stwarza niebezpieczeństwo dla życia lub zdrowia człowieka, podlega karze ograniczenia wolności, grzywny albo karze nagany.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze