Na ulicy Nad Przemszą w Brzęczkowicach zawrzało po ustawieniu znaku zakazu zatrzymywania się. Mieszkańcy bloków, którzy od ponad czterech dekad parkowali tam swoje auta, domagają się cofnięcia decyzji. Do prezydenta Mysłowic ma trafić petycja z podpisami niezadowolonych kierowców.
Na początku października na ulicy Nad Przemszą pojawił się nowy znak zakazu zatrzymywania się (B-36). Choć chodzi jedynie o 30-metrowy odcinek drogi, wywołał on duże niezadowolenie wśród lokatorów pobliskich bloków, którzy od dekad zostawiali tam swoje auta.

Po jednej stronie ulicy stoją bloki, po drugiej – domy jednorodzinne. I to właśnie właściciel jednej z posesji miał poprosić o interwencję, skarżąc się na trudności z wjazdem.
– Z ustaleń wynika, że znak B-36 ustawiono na wniosek jednego z mieszkańców z ul. Nad Przemszą. Pozytywną opinię wydała komisja, w której zasiadają m.in. służby mundurowe (policja, straż miejska) oraz urzędnicy, radni. Wcześniej wzywano służby w związku z utrudnionym wjazdem/wyjazdem z prywatnej posesji – informuje radny Adrian Panasiuk.
Reklama
Zaskoczeni decyzją urzędników mieszkańcy pobliskich bloków przy ul. Kawy, którzy dotąd zostawiali samochody na ul. Nad Przemszą, postanowili działać. W krótkim czasie przygotowali petycję do prezydenta Mysłowic, domagając się usunięcia znaku. Na klatkach schodowych pojawiły się pisma z treścią petycji. Ich autorzy nie kryją frustracji:
„Najstarsi mieszkańcy od 40 lat korzystali z pasa drogowego jako miejsca parkingowe. Z nieznanych nam powodów ustawiono znak B-36 z tablicą obowiązywania na odc. 30 metrów. Znana jest wszystkim mieszkańcom bloków bolączka braku miejsc parkingowych i nie powinno się dyskryminować naszych potrzeb. Wszyscy mieszkańcy szeregowców przy ul. Nad Przemszą oprócz jednego – korzystają z miejsc parkingowych na własnej posesji i tak było przez 35 lat dopóki nie zamieszkał jeden z nowych właścicieli. Z uwagi na zasady współżycia społecznego prosimy sprawę traktować jako pilną".
Brak miejsc parkingowych to od lat bolączka Brzęczkowic. Każde miejsce jest na wagę złota. Dlatego, oprócz petycji, zapowiedzieli także złożenie wniosku do Mysłowickiej Spółdzielni Mieszkaniowej o utworzenie dodatkowych miejsc parkingowych w pobliżu bloków. Wskazali nawet konkretny teren – pomiędzy dwoma ciągami schodów prowadzących do bloków.
Czy miasto przychyli się do ich prośby? Sprawa budzi emocje – i wszystko wskazuje na to, że mieszkańcy Brzęczkowic nie zamierzają odpuścić.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
To jest pas drogowy a nie parking. Miejsce niebezpieczne. Na tym osiedlu powinno być więcej takich znaków.
Zgadza się, miejsc parkingowych coraz mniej. U mnie na ul. Mickiewicza robią nową drogą i też zamiast robić dodatkowe miejsca to je likwidują i robią chodnik niewiadomo komu.Wzdłuż drogi przy wieżowcach można było zrobić więcej miejsc postojowych, a tymczasem nic się nie zmienia, wręcz pomniejszono miejsca.
Trudno się nie zgodzić. Nie wiem jaka wizja przyświecała takiej przebudowie Mickiewicza. Wyglądało to tak jakby zaczęli remont od strony Armii Krajowej z rozmachem a potem nagle zorientowali się że tam dalej wszystko się zwęża.
"Parkowaliśmy tu od 40 lat" no wlasnie, czas leci. kiedys parkowaly nieliczne maluchy i trabanty. teraz to sa grube SUVy i busy dostawczaki.
Kierowcy tak się przyzwyczaili do bezmyślnego parkowania, na jezdni, na chodniku, na trawniku, że jak ktoś wymusza porządek to nagle jest wielkie zdziwienie.
To jest pas drogowy a nie parking. Miejsce niebezpieczne. Na tym osiedlu powinno być więcej takich znaków.
Zgadza się, miejsc parkingowych coraz mniej. U mnie na ul. Mickiewicza robią nową drogą i też zamiast robić dodatkowe miejsca to je likwidują i robią chodnik niewiadomo komu.Wzdłuż drogi przy wieżowcach można było zrobić więcej miejsc postojowych, a tymczasem nic się nie zmienia, wręcz pomniejszono miejsca.
Trudno się nie zgodzić. Nie wiem jaka wizja przyświecała takiej przebudowie Mickiewicza. Wyglądało to tak jakby zaczęli remont od strony Armii Krajowej z rozmachem a potem nagle zorientowali się że tam dalej wszystko się zwęża.