Wszystko działo się w czasie, gdy na dziedzińcu odprawiany był ambulans z darami dla Ukrainy. Przewodniczący rady miasta, który tego popołudnia miał w urzędzie dyżur radnego, przyjechał na parking i parkując swój samochód przednim zderzakiem zetknął się z tyłem poprzedzającego go mercedesa. Kierowcą mercedesa okazał się przedstawiciel sieci aptek, która przekazała dary dla Ukrainy. Na miejsce przyjechała policja.
Zdarzenie w kategorii skandalu opisał na swoim fanpage'u w mediach społecznościowych jeden z mysłowickich portali, określając zachowanie radnego jako chamskie i bezczelne. Do wpisu odniósł się sam zainteresowany. - Ja na Pana miejscu bym się mocno zastanawiał w jaki sposób udowodni Pan te wszystkie kłamstwa, którymi Pan karmi swoich wyborców – napisał do Dariusza Wójtowicza Tomasz Papaj.

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
A prezydent już widział Papaja za kratkami. I miałby spokój na sesjach,
Skoro auta się tylko dotknęły, to kto i po co wzywał policję? Czy aby na pewno chodziło tylko o zderzak, czy może o coś innego o czym piszą na mysłowice.net? Niech redakcja sprawdzi fakty i rzeczowo przedstawi sytuację, bo na razie wygląda na to, że zarówno jeden portal jak i drugi nagina rzeczywistość dla swoich potrzeb
Prezydent pisze o sobie w trzeciej osobie żeby mieć dystans do swojego geniuszu :-)
Tylko czekać, jak wzorem putina będą zdjęcia z wilkami , niedźwiedziami i ujarzmi anakonde która już pewno czai się w Przemszy... .
Niech lokalne słońce narodu zmierza do naturalnego środowiska-na kreml
a miało być jak u Putina...... no i jest
Incydent kałowy Jak to godajom na basynie
I takie "cos" komentuje dorobek naukowy profesorów?absolwent mega prestiżowych uczelni buuhaha...
On tylko tytuł zdobył. Na zajęcia nie chodził. Tak naprawdę to tylko zawodówkę skończył. Putowicz jeden z Lubelszczyzny
Pognać kacapa!
Szkoda że zamiast fur nie przyjechali na wrotkach ...
Dariusz W. - od 20 lat nothing changes. Członek klubu poparcia Edwarda Gierka, cóż dodać?
A prezydent już widział Papaja za kratkami. I miałby spokój na sesjach,
Skoro auta się tylko dotknęły, to kto i po co wzywał policję? Czy aby na pewno chodziło tylko o zderzak, czy może o coś innego o czym piszą na mysłowice.net? Niech redakcja sprawdzi fakty i rzeczowo przedstawi sytuację, bo na razie wygląda na to, że zarówno jeden portal jak i drugi nagina rzeczywistość dla swoich potrzeb
Prezydent pisze o sobie w trzeciej osobie żeby mieć dystans do swojego geniuszu :-)