Na minionej sesji prezydent przed uchwaleniem jej porządku chciał ponownie poddać pod głosowanie starą (wcześniej już proponowaną – przyp. red.) uchwałę dotyczącą sprzedaży mieszkań komunalnych z bonifikatą. Swego czasu powołana została doraźna komisja Rady Miasta do wypracowania jakichś rozwiązań w tym temacie, jednak po bezskutecznej próbie ustalenia, co na ten temat myślą mieszkańcy, komisja zakończyła pracę. Prezydent nie zgodził się na ponowne konsultacje, a w miniony czwartek ponownie podsunął radnym wcześniejszy projekt.
Sprzedaż mieszkań z bonifikatą to ciągnący się już długo temat, który budzi niemało kontrowersji. Radni reprezentujący interes mieszkańców mają zadecydować, czy mienie komunalne ma być wyprzedane za bezcen i na jakich zasadach. W tym celu komisja zwróciła się z wnioskiem do prezydenta o przeprowadzenie ponownych – bardziej nagłośnionych i szczegółowych – konsultacji. Wniosek spotkał się z odmową.[KLIKNIJ TUTAJ]

Tymczasem na minionej sesji radni odrzucili propozycję, by ponownie głosować dawno temu przygotowany projekt uchwały.
– Przypomnę, że tego typu głosowanie już miało miejsce i Rada Miasta wyrażała swoją opinię. – słusznie zaznaczył przed głosowaniem przewodniczący Tomasz Papaj.

Tuż po sesji portal schlebiający obecnej władzy napiętnował radnych, którzy nie dają mieszkańcom takiej „formy pomocy”, uznając, że „bonifikata przy sprzedaży mieszkania jest jedyną szansą na stabilizację i poprawę sytuacji życiowej”. Jednak to nie radni blokują temat, tylko prezydent, gdyż nie pozwolił na ponowne, szczegółowe konsultacje (wniosek poniżej), które pokazałyby, czy mieszkańcy miasta życzą sobie takich działań. Wszyscy mieszkańcy, a nie tylko ci zamieszkujący w zasobach komunalnych. Do treści artykułu odnieśli się radni klubu KO Mysłowice. [KLIKNIJ TUTAJ]
Przypomnijmy, że zadaniem gminy jest pomoc w zaspokojeniu potrzeb mieszkaniowych mieszkańców, do czego niezbędna jest odpowiednia – jakościowo i ilościowo – substancja mieszkaniowa. Czyli odpowiedni zasób mieszkań o choćby minimalnym standardzie. Tymczasem otrzymanie mieszkania z miasta to u nas nie lada wyczyn. Nawet do remontu. Zadajmy sobie więc parę pytań w tym temacie:
- skoro mieszkanie komunalne ma być formą pomocy, to czy w momencie osiągnięcia przez najemcę poziomu zarobków umożliwiających zakup lub wynajem na wolnym rynku, nie powinien mieszkania zwolnić?
- dlaczego nie zostały przeprowadzone konsultacje, w których wzięliby udział wszyscy płacący w tym mieście podatki?
- czy prezydent także powinien być najemcą mieszkania komunalnego?
Jeśli macie swoje pytania – czekamy na Wasze komentarze.



Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Oczywiście ze Radni mają rację! Prezydent jak i pani naczelnik pewnego wydziału, powinni oddać lokale komunalne dla innych potrzebujących mieszkań, skoro miasto ma taki problem z mieszkaniami. Wynagrodzenia ich spokojnie wystarczająco na wynajem, nie wspominając o zakupie mieszkania własnościowego. Podobno MZGK weryfikuje takie sprawy. Jak widać nie w każdej sytuacji.Czy czasem ta sprzedaż z bonifikata nie jest celowa ? Uważam że jest to bardzo nie wporzadku wobec mieszkańców. Zapomniałem przecież te mieszkania,które mają to przeca dostali od Osyry dla ważnych ludzi w Mysłowicach czy tam zasłużonych. Tylko jak bardzo byli zasłużeni? Chyba tylko tym że byli blisko. Tak czy siak uważam że mieszkania komunalne nie powinny być sprzedawane. Nie wiem czemu taki nacisk.. Miejmy nadzieję że Radni nie wyraża zgody na sprzedaż.
Nie wiesz skąd nacisk? Przecież trzeba to przepchnąć przed wyborami, potem może już nie być szansy hapsnac mieszkanie za grosze...
Jak sama nazwa wskazuje MIESZKANIA KOMUNALNE to znaczy dla ludzi nie mających wysokich dochodów i brak możliwości kredytu na zakup mieszkania. Osoba która ma wysokie dochody, powinna oddać lokal to takie oczywiste.
Zobaczcie kto głosował za bonifikatami. Ci, którzy boją się że Wójtowicz ich opluje na swoim portalu, bo on liczy na głosy w wyborach tych, których uwłaszczy. Takich radnych, którzy nie myślą o całym mieście trzeba eliminować. Ciekawe czy byli by tak dobrzy gdyby to były mieszkania ich? Zastanówcie się tchórze. Biedni, którzy mieszkają w komunalkach nie wykupią mieszkań nawet jakby bonifikata była 80 procent. No chyba, że nieformalnie sprzedadzą je bogatemu, a sami będą przez 5 lat figurantami. Co za głupie miasto.
Dokładnie! Więc już wiadomo o co chodzi.
To próba kupienia głosów mieszkańców przed wyborami. Takie przepychanie uchwały kolanem. Tego typu sprawy trzeba ustalać tygodniami, konsultować, symulować zyski i co najważniejsze koszty w perspektywie roku, 5 lat, 10 a nawet 15. Tymczasem znowu jest wszystko na hurra bez koncepcji. Spadnie kilka baniek na bieżącą działalność, przejedzenie po czym znowu każdy znajdzie się punkcie wyjścia. Nie, nie i jeszcze raz nie. Skoro prezydent nie potrafi ogarnąć tak prostych spraw - nie powinien być prezydentem. Ludzie obudźcie się. Każda obecna inwestycja w tym mieście to pieniądze PiSu. Bez nich Wójtowicz by co najwyżej nowe śmietniki kupił i jakiś festyn zorganizował. To miasto umiera! Zmieni się władza to zostanie tylko komisarz i długi.
To miasto umiera? Dobry żart. Ono już dawno umarło. Myszor dekady temu powiedział, że , Mysłowice to umieralnia,. Wstyd zaprosić do tego miasta kogoś mieszkającego na codzień na wsi. Po prostu wstyd. Okaże się, że jedyna rozrywką na cały weekend dla takiej osoby będzie przejście przez promenadę do Muzeum Pożarnictwa I jakaś cukiernia ze znośnymi wtedy cenami, którą już wykonczyli podczas "epidemii". Zostały za to mikro monodesery za fortune...na grunwaldzkiej. Wszystko było wtedy w weekend pozamykane. W Katowicach w tożsamym czasie niemal to samo:)
Radny Tomanek za?? Powinien się wstrzymać od głosu, a najlepiej wyłączyć z głosowania.
Oczywiście ze Radni mają rację! Prezydent jak i pani naczelnik pewnego wydziału, powinni oddać lokale komunalne dla innych potrzebujących mieszkań, skoro miasto ma taki problem z mieszkaniami. Wynagrodzenia ich spokojnie wystarczająco na wynajem, nie wspominając o zakupie mieszkania własnościowego. Podobno MZGK weryfikuje takie sprawy. Jak widać nie w każdej sytuacji.Czy czasem ta sprzedaż z bonifikata nie jest celowa ? Uważam że jest to bardzo nie wporzadku wobec mieszkańców. Zapomniałem przecież te mieszkania,które mają to przeca dostali od Osyry dla ważnych ludzi w Mysłowicach czy tam zasłużonych. Tylko jak bardzo byli zasłużeni? Chyba tylko tym że byli blisko. Tak czy siak uważam że mieszkania komunalne nie powinny być sprzedawane. Nie wiem czemu taki nacisk.. Miejmy nadzieję że Radni nie wyraża zgody na sprzedaż.
Nie wiesz skąd nacisk? Przecież trzeba to przepchnąć przed wyborami, potem może już nie być szansy hapsnac mieszkanie za grosze...
Jak sama nazwa wskazuje MIESZKANIA KOMUNALNE to znaczy dla ludzi nie mających wysokich dochodów i brak możliwości kredytu na zakup mieszkania. Osoba która ma wysokie dochody, powinna oddać lokal to takie oczywiste.