Po raz kolejny wandale dali o sobie znać na Placu Świętego Jana Pawła II na Bończyku – informuje radny Wiesław Tomanek. Chuligani zdewastowali znajdująca się w tym miejscu skrzynkę rozdzielczą.

Wczoraj, po zgłoszonej dewastacji, skrzynka została doraźnie zabezpieczona. Nie był to pierwszy raz, kiedy skrzynka została zniszczona.
- Nie chcę nawet myśleć co by było, jakby na przykład dzieciak nieświadomy włożył rączkę do takiego niezabezpieczonego urządzenia – komentuje radny z tej dzielnicy Wiesław Tomanek i zwraca uwagę na nieszanowanie wspólnego dobra. - Czy szanujemy pracę innych, czy doceniamy swoją pracę – myślę, że swoją tak! Reszta nas nie interesuje - nie moje, to miasta - twierdzą niektórzy. Tak, miasta - czyli nasze wspólne. Wiele rzeczy w naszym mieście posiada charakter dóbr wspólnych. Dobra te są używane przez nas na co dzień – podkreśla radny.

Każda taka dewastacja to wydatek z naszego wspólnego, miejskiego budżetu na naprawę. Tymczasem te same pieniądze można by przeznaczyć na coś innego. - I tak cały czas, a to zniszczone kosze na śmieci i rozbite klosze lamp, uszkodzone ławki, tartan na boiskach, siatki ogrodzeniowe na placach zabaw... - wylicza Wiesław Tomanek.
Fot. Facebook Wiesław Tomanek
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Takie zabezpieczenie? Smiech na sali...
bo tam mieszka gieksa i śpi z policją
Takie zabezpieczenie? Smiech na sali...
bo tam mieszka gieksa i śpi z policją