Nawet 12 lat za kratami grozi 28-letniemu mieszkańcowi Mysłowic, który w Czeladzi razem ze swoim wspólnikiem napadł na listonosza. Napastnicy pobili też przypadkowego świadka, który stanął w obronie pocztowca.
Do rozboju doszło 8 lutego około południa w Czeladzi przy ulicy Poniatowskiego. - Wszystko wskazuje na to, że dwaj napastnicy w wieku 28 i 30 lat nie planowali wcześniej napadu na listonosza. Będący najprawdopodobniej pod wpływem alkoholu i środków psychoaktywnych mężczyźni zareagowali instynktownie, widząc samotnie przechodzącego pocztowca – wyjaśnia oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Będzinie kom. Paweł Łotocki.
Mężczyźni zażądali od listonosza pieniędzy przeznaczonych na emerytury i dotkliwie go pobili. Zaatakowali także przypadkowego świadka, który stanął w obronie listonosza. Gdy starszy mężczyzna zaczął głośno wzywać pomocy – uciekli.
24 lutego w ręce policji wpadł jeden ze sprawców. Policjanci z Czeladzi zatrzymali 28-letniego mieszkańca Mysłowic w pobliżu jego domu. Decyzją sądu mężczyzna spędzi najbliższe 3 miesiące w areszcie. Grozi mu do 12 lat więzienia. Tożsamość jego wspólnika jest znana mundurowym. Zatrzymanie drugiego napastnika to kwestia czasu.
Fot. KPP Będzin
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze