Trzaskowski przed Nawrockim, Konfederacja przebija sufit
W pierwszej turze wyborów prezydenckich w Mysłowicach wygrał Rafał Trzaskowski (33,26%), wyprzedzając Karola Nawrockiego z PiS (27,47%). To różnica blisko 6% na korzyść prezydenta Warszawy, gdy w kraju wynosiła ona zaledwie 2%. Na trzecim miejscu uplasował się Sławomir Mentzen (15,38%), który wraz z Grzegorzem Braunem (5,23%) osiągnął ponad 20% – wynik niespotykany dla Konfederacji. Hołownia, który w 2020 roku zdobył w Mysłowicach aż 14,8%, dziś z ledwością przekroczył próg 5%. Lewica, w sumie reprezentowana przez trzech kandydatów (Zandberga, Biejat i Senyszyn), uzyskała razem blisko 11% – zbliżony wynik do tego w wyborach sejmowych czy do sejmiku województwa śląskiego.
KO liderem w każdym formacie
W wyborach do Parlamentu Europejskiego rok temu, KO zdobyła w Mysłowicach aż 42,4% – wynik przewyższający każdy inny komitet. W sejmiku wojewódzkim KO uzyskała u nas 34,9%, w wyborach do Sejmu w 2023 roku – 32,99%, a Trzaskowski w prezydenckich z 2020 roku otrzymał 33,3%. Taka stabilność sugeruje nie tylko wierny elektorat, ale i szerokie poparcie w różnych grupach wiekowych oraz społecznych. Dla porównania, PiS spada z 41,8% w wyborach prezydenckich 2020 (Andrzej Duda) do 27,5% pięć lat później. W sejmiku PiS dostał – tylko 29,9%, a w wyborach do Sejmu w 2023 roku – 34,6%, przegrywając z KO.
Z kolei Trzecia Droga notuje dramatyczny spadek – od niemal 15% w 2020 roku (Hołownia) do ledwie 5–6% w 2025. Choć w wyborach sejmowych w 2023 roku osiągnęła jeszcze 12,5%, to do sejmiku województwa już tylko 6,1%, co pokazuje, że formacja nie zdołała zbudować trwałej tożsamości politycznej, choć w Mysłowicach aktywność żółtej drużyny jest zauważalna.
Konfederacja – od niszy do realnej siły
Najbardziej spektakularny wzrost dotyczy Konfederacji. O ile w 2020 Krzysztof Bosak zdobył w Mysłowicach niespełna 7%, to dziś Mentzen i Braun razem osiągają ponad 20%. Czy pomogła wizyta Sławomira Mentzena pod Rurapakiem? Kandydat Konfederacji odwiedził wszystkie powiaty w Polsce, a jego przekaz trafił także do młodych mieszkańców naszego miasta, sfrustrowanych dotychczasową klasą polityczną.
Lewica – stabilnie, ale bez przełomu
Lewica nie notuje spektakularnych wzrostów, ale utrzymuje stabilny poziom poparcia w granicach 8–11% – zarówno w wyborach parlamentarnych, sejmikowych, jak i prezydenckich (licząc sumę głosów na Zandberga, Biejat i Senyszyn). To potwierdza, że Mysłowice posiadają niewielką, lecz wierną bazę wyborców o poglądach progresywnych, co być może wynika z silnych tu kiedyś struktur lewicowych.
Podsumowanie: miasto środka
Mysłowice – choć historycznie bardziej konserwatywne – dziś wyraźnie przesuwają się w kierunku liberalnego centrum. KO zdobywa najwyższe wyniki w niemal wszystkich formatach wyborów, PiS traci swoją dawną przewagę, a Konfederacja zyskuje nowy, młodszy elektorat. Lewica utrzymuje swoje 10%, a centrowa Trzecia Droga gaśnie. Miasto staje się barometrem nowej politycznej średniej: zróżnicowanej, ale zakotwiczonej w centrum. Niewiele chyba zmieniło zaangażowanie naszych samorządowców i lokalnych struktur partyjnych po stronie konkretnych kandydatów ani wizyty niektórych pretendentów do urzędu prezydenta w naszym mieście. Może się okazać, że zwycięzcą drugiej tury wyborów w Mysłowicach zostanie inny kandydat niż ten, który faktycznie zasiądzie w prezydenckich pałacu. Taki jest mój mysłowicki punkt widzenia.
Marcin Stroński
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze