Wygląda na to, że o interesy Mysłowic znów się nie postarano. Drogi rowerowe na dzień dzisiejszy w naszym mieście praktycznie nie istnieją, a przecież nie brakuje tu zapaleńców jazdy na dwóch kółkach. Tymczasem metropolia chce śmiałym krokiem zachęcić mieszkańców regionu do przemieszczenia się na rowerach podczas codziennych podróży do pracy, szkoły, czy na zakupy. Gotowa jest już koncepcja I etapu velostrady, początek realizacji obejmie dwa odcinki tras - Katowice (Bulwary Rawy) – Sosnowiec (ul. Hallera, S86), o długości 5,4 km i szacowanej wartości 8,1 mln zł, a także Sosnowiec (ul. Hallera, S86) – Będzin/Czeladź (DK 86) o długości 2,9 km i wartości 5 mln zł. W dalszych etapach planuje się połączenie Bytomia i Piekar Śląskich z Chorzowem, Siemianowicami Śląskimi i Katowicami. W kolejnym projekcie Katowice mają uzyskać połączenie z Tychami, a w jeszcze dalszej perspektywie przewiduje się także budowę trasy przez Gliwice, Zabrze, Rudę Śląską, Chorzów i Katowice.
Velostrada będzie składała się z dwóch pasów ruchu, które w sumie będą szerokie na przynajmniej 4 metry. Na jej trasie staną też punkty obsługi rowerów. By wykorzystać istniejące już w miastach drogi rowerowe, możliwe będzie dołączenie ich do siatki nowych połączeń.
Metropolitalny System Tras Rowerowych to jednak nie tylko szybka droga dla rowerów łącząca miasta Śląska i Zagłębia. Plan zakłada stworzenie w sumie 87 korytarzy ruchu rowerowego. Będą to 33 trasy główne, 45 tras drugorzędnych oraz 9 łączników.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Kolejny "sukces" duetu Papaj-Wójtowicz. W sumie tak jest od lat. DTS Mysłowice omija, tramwaje porażka, drogi porażka. Inne miasta cisną żeby coś robić a Mysłowice od lat stają okoniem. DTS najłatwieszy odcinek od 45 lat leży a jakoś innym gminom udało się zbudować całą trasą. Teraz widać z trasami rowerowymi. Dać coś specjalistom z urzędu od planowania i wyłożą projekty z którymi w innych miastach nie ma problemu. Mysłowice coraz mocniej się od cywilizacji izolują. Jak się wjeżdża do Mysłowic to zawsze pas przerwy bez chodnika, oświetlenia, ścieżki rowerowej. To nie tak że urzędnicy w mieście nic nie robią oni robią chyba bardzo dużo żeby nic się nie zmieniało bo przecież taka droga, trasa rowerowa czy park to marnowanie miejsca w którym mógłby jakiś deweloper blok na bloku czy pawilon na pawilonie wcisnąć. Jest nowy wiceprezydent ale czy zrobi z tym porządek czy będzie dalej tak samo? Teraz rządzi Wójtowicz, przez lata był radnym, Papaj rządzi w Radzie Miasta a przez lata doradzał i był zapleczem polityczno-ideologiczno-programowym dla władzy miasta. Efekty tej ekipy widać i dalej rządzi wraz z pomagierami w terenie czyli radnymi pacyfikującymi wszelkie inicjatywy obywali. W czym leży problem? Gdzie popełniono błąd że kolejny projekt nie wypalił? Kto zawinił? Prezydent osobiście a radni nie dopilnowali go? Ktoś za coś w końcu poniesie jakieś konsekwencje? Czy Mysłowicach jedynymi inwestycjami będzie likwidacja składowisk odpadów toksycznych na które najpierw władza ochoczo wydaje zgodę? Czy mieszkańcy nie zasługują na normalność a tylko na kolejne podwyżki czego popadnie?
A wisienką na torcie będzie ta pseudo kopalnia Brzezinka 3 - Biedaszyby od Nowa
Przepraszam, jedna proekologiczna inwestycja rowerowa jest w toku realizacji. I nic to, że przy okazji będzie musiało polec wedle mojej, być może nieaktualnej wiedzy ponad 100 drzew, w tym co najmniej dwa potencjalne pomniki przyrody ożywionej.
Ponoć udało się znacząco liczbę drzew do wycinki zwiększyć i kolejny wniosek o wycinkę jest. Pytanie jest jedno: czy nie dało się uniknąć wycinki albo ją ograniczyć? Na ponad 100 wydano zgodę a ile udało się wyciąć bez zgody? Ile drzew uschnie po obróbce korzeni? Przyjdzie lato , upały a ulica z drzewami bez to ogromna różnica w temperaturze.
Kolejny "sukces" duetu Papaj-Wójtowicz. W sumie tak jest od lat. DTS Mysłowice omija, tramwaje porażka, drogi porażka. Inne miasta cisną żeby coś robić a Mysłowice od lat stają okoniem. DTS najłatwieszy odcinek od 45 lat leży a jakoś innym gminom udało się zbudować całą trasą. Teraz widać z trasami rowerowymi. Dać coś specjalistom z urzędu od planowania i wyłożą projekty z którymi w innych miastach nie ma problemu. Mysłowice coraz mocniej się od cywilizacji izolują. Jak się wjeżdża do Mysłowic to zawsze pas przerwy bez chodnika, oświetlenia, ścieżki rowerowej. To nie tak że urzędnicy w mieście nic nie robią oni robią chyba bardzo dużo żeby nic się nie zmieniało bo przecież taka droga, trasa rowerowa czy park to marnowanie miejsca w którym mógłby jakiś deweloper blok na bloku czy pawilon na pawilonie wcisnąć. Jest nowy wiceprezydent ale czy zrobi z tym porządek czy będzie dalej tak samo? Teraz rządzi Wójtowicz, przez lata był radnym, Papaj rządzi w Radzie Miasta a przez lata doradzał i był zapleczem polityczno-ideologiczno-programowym dla władzy miasta. Efekty tej ekipy widać i dalej rządzi wraz z pomagierami w terenie czyli radnymi pacyfikującymi wszelkie inicjatywy obywali. W czym leży problem? Gdzie popełniono błąd że kolejny projekt nie wypalił? Kto zawinił? Prezydent osobiście a radni nie dopilnowali go? Ktoś za coś w końcu poniesie jakieś konsekwencje? Czy Mysłowicach jedynymi inwestycjami będzie likwidacja składowisk odpadów toksycznych na które najpierw władza ochoczo wydaje zgodę? Czy mieszkańcy nie zasługują na normalność a tylko na kolejne podwyżki czego popadnie?
A wisienką na torcie będzie ta pseudo kopalnia Brzezinka 3 - Biedaszyby od Nowa
Przepraszam, jedna proekologiczna inwestycja rowerowa jest w toku realizacji. I nic to, że przy okazji będzie musiało polec wedle mojej, być może nieaktualnej wiedzy ponad 100 drzew, w tym co najmniej dwa potencjalne pomniki przyrody ożywionej.