Powraca temat miejskiego terenu na ul. Partyzantów, które miasto chce sprzedać prywatnemu inwestorowi. Mieszkańcy zdecydowanie sprzeciwiają się zabudowaniu działki i pozbawieniu dzielnicy zielonego terenu.
Jedna z mysłowickich firm z siedzibą na ul. Oświęcimskiej na początku roku wystąpiła do miasta o wydanie warunków zabudowy dla inwestycji polegającej na budowie budynku biurowo-usługowo-magazynowego. Budynek miałby stanąć na skwerze przy ul. Partyzantów, na tyłach zatoki autobusowej. Tymczasem od kilku lat mieszkańcy Janowa i Ćmoku zabiegają o utworzenie w tym miejscu zielonego parku i wybiegu dla psów. We wrześniu dowiedzieli się, że przygotowywana jest uchwała w sprawie sprzedaży nieruchomości.

W piśmie do Rady Dzielnicy Janów Miejski-Ćmok naczelnik wydziału gospodarki nieruchomościami prosi radę o wydanie opinii na temat sprzedaży działki. Ta raczej nie będzie pozytywna.
- Pomimo sprzeciwu mieszkańców urząd miasta chciałby wystawić na sprzedaż działkę na ul. Partyzantów w pobliżu nr 5 i zatoki autobusowej. To klasyczny przykład z naszego miasta, gdzie prezydent nie słucha mieszkańców. Na wniosek mieszkańców w niedawno uchwalonym studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego teren ten oznaczony jest jako obszar zieleni urządzonej. Nie bez przyczyny. Powszechnie wiadomo, że sąsiadująca z tym terenem firma chciałaby kupić go i wybudować biurowiec obok niskiej zabudowy jednorodzinnej. W opinii mieszkańców wyrażających swój sprzeciw jest to niedopuszczalne – czytamy w mediach społecznościowych na profilu rady dzielnicy.
Kilka lat temu ten sam teren miał zostać zabetonowany i wykorzystany na parking. Mieszkańcy nie chcieli się na to zgodzić. Dziś znów muszą bronić zieleni w swojej dzielnicy.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Byle sprzedać i na szybko wydać bo dziura w budżecie pochłonie wszystko. Tyle pozostało po 4 latach rządzenia. Miało być pasmo sukcesów, a jest zgroza i skandal.
Prosty deal. Tak długo jak nie będzie tam psiej kupy teren zostaje w łapach miasta. Pasi? To kiedy licytacja? Jutro?
Mały człowiek znowu rozrabia. Traktuje miasto jako swoją prywatę dość panie w od przyszłej wiosny nie będzie pan już nam nic narzucał i rujnował miasta bo nikt już na pana nie zagłosuje, ja na pewno oczywiście poza kolesiami z hutnika i nie tylko... Trzeba zabrać zabawki z piaskownicy i opuścić to miasto. Czas na zmiany szkoda tylko że nie potrafił pan zrezygnować sam z godnością bo co to za prezydent bez wotum zaufania i absolutorium.... resztę proszę sobie dopowiedzieć... i zrozumieć że krzywdzi pan ludzi mieszkańców miasta
Byle sprzedać i na szybko wydać bo dziura w budżecie pochłonie wszystko. Tyle pozostało po 4 latach rządzenia. Miało być pasmo sukcesów, a jest zgroza i skandal.
Prosty deal. Tak długo jak nie będzie tam psiej kupy teren zostaje w łapach miasta. Pasi? To kiedy licytacja? Jutro?
Mały człowiek znowu rozrabia. Traktuje miasto jako swoją prywatę dość panie w od przyszłej wiosny nie będzie pan już nam nic narzucał i rujnował miasta bo nikt już na pana nie zagłosuje, ja na pewno oczywiście poza kolesiami z hutnika i nie tylko... Trzeba zabrać zabawki z piaskownicy i opuścić to miasto. Czas na zmiany szkoda tylko że nie potrafił pan zrezygnować sam z godnością bo co to za prezydent bez wotum zaufania i absolutorium.... resztę proszę sobie dopowiedzieć... i zrozumieć że krzywdzi pan ludzi mieszkańców miasta