Miało być nowocześnie i z myślą o mieszkańcach, a już pojawiły się kontrowersje. Mowa o planowanej na koniec roku 2023 budowie najnowocześniejszego budynku w Polsce – demonstratora technologii.
Przypomnijmy, że ten nowoczesny budynek zasilany alternatywnymi źródłami energii, wykorzystujący deszczówkę, posiadający stacje ładowania pojazdów elektrycznych czy wyposażony w system zdalnego zarządzanie mediami (prądem, wodą, gazem) ma powstać przy ul. Karola Miarki, jego koszt wyniesie ok. 12 mln zł, a całość sfinansuje Narodowe Centrum Badań i Rozwoju. W budynku ma powstać 27 mieszkań wykończonych w standardzie pod „klucz”, wyposażonych m.in. w meble kuchenne i sprzęt AGD w zabudowie, przeznaczonych dla gospodarstw (przede wszystkim rodzin z dziećmi), których dochody nie pozwalają na zakup lub wynajem mieszkania na rynku komercyjnym. Budowa ma potrwać 3-6 miesięcy i zakończyć się w 2023 roku.
Tymczasem 11 lipca br. do Kancelarii Prezydenta wpłynęło pismo mieszkańców ul. Armii Krajowej 42 i 42 a-c oraz ul. Karola Miarki 32 i 32 a-g sprzeciwiających się wycince drzew pod budowę tego eksperymentalnego budynku, a także samej jego budowie.
Mieszkańcy zwracają uwagę, że teren przeznaczony pod budowę to jedyne w okolicy skupisko drzew odgradzających ich budynki od spalin, hałasu przejeżdżających ulicą K. Miarki tirów i śmieciarek jeżdżących do PSZOk-u i zakładów, które ich zdaniem same w sobie są uciążliwe dla codziennego funkcjonowania. Wskazują, że drzewostan przeznaczony pod wycinkę stanowi lokalny ekosystem, są namiastką zieleni w okolicy oraz schronieniem dla zwierząt. Podkreślają także, że nie były prowadzone żadne konsultacje społeczne ani w sprawie zagospodarowania terenu, ani wycinki drzew, ani oddziaływania na otocznie oczyszczalni mającej powstać w eksperymentalnym budynku.
- Przypominamy, że gospodarzami Mysłowic są mieszkańcy płacący na rzecz miasta podatki i ich opinie są istotne w podejmowaniu tak ważnych dla otoczenia decyzji - czytamy w piśmie, pod którym zebrano ponad 250 podpisów mieszkańców.
Pismo wysłane zostało też do wiadomości przewodniczącego Rady Miasta Mysłowice, w związku z czym temat podjęty został na czerwcowym (27.06) posiedzeniu Komisji Gospodarki Komunalnej, Ochrony Środowiska i Rolnictwa, która zobligowała prezydenta Wójtowicza do zajęcia stanowiska w sprawie zapytań mieszkańców związanych z budynkiem demonstratora. Odpowiedź po dzień dzisiejszy nie została im jednak udzielona. Mieszkańcy nie zostali też np. zaproszeni na spotkanie w temacie nurtujących ich kwestii. Natomiast do ich obaw włodarz odniósł się na swoim fanpage'u na portalu społecznościowym Facebook. W opublikowanej treści nie ma jednak merytorycznych wyjaśnień dotyczących czy to powodów, dla których wybrany został ten właśnie teren, czy to na temat wycinki drzew i informacji, ile z nich pozostanie. Tymczasem na wskazanym przez gminę terenie miały miejsce już pierwsze odwierty związane z planowaną budową.
- Pomysł może i jest ok ale wykonanie jest zgodne z - jak to u nas - „najlepszymi” mysłowickimi tradycjami - komentują czytelnicy naszego portalu.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Niby miasto, prawie centrum, a ludzie słoma z butów. Na mszę pewnie chodzą i głosują na pis, oglądają tvp.
Ja nie rozumiem, dlaczego ludzie w Mysłowicach są ciągle na NIE. Zacofanie cywilizacyjne jest chyba komuś na rękę.
Widać jesteś jednym z tych co mieli zarobić na tym tzw. postępie a tu zonk. Jelenie, pardon, podatnicy pokazali gest Kozakiewicza.
A ja myślę, że jak z ludźmi się rozmawia i wyjaśnia przed podejmowaniem decyzji, to nawet w Mysłowicach można liczyć na ich wsparcie. Najgorzej jak ci, którym zmienia się otoczenie czy warunki dowiadują się o tym na końcu. Nikt nie chce czuć się mało ważny. I tylko tyle. A w Mysłowicach to aż tyle.
na mieście słychać jak są przydzielane mieszkania z miasta - dla swoich albo rodzin swoich.... a taki nowy budynek to łakomy kąsek.... ludzie to widzą....
Przypominam ,że w Mysłowickim urzędzie już dawno Pan "wielki" połączył się z pisem.. Natomiast najbardziej wkurza jak pisze nic o was, bez was! Jak to się ma do rzeczywistości? Ciągle są podejmowane decyzje beż mieszkańców, a to jednak mieszkaniec jest najważniejszy. Podobnie jest z kopalnia która ma powstać, również nie było żadnych konsultacji z mieszkańcami! Tak nie może być!!!! Mieszkamy tu ,płacimy podatki tu, a rządzą tym miastem ludzie z innych miast i nic tu nie wnoszą poza syfem i durnymi decyzjami. Mają w dupie to miasto , bo oni tu tylko zarabiają super pieniądze a mieszkaniec dla nich jest nikim, jak ma się coś załatwić w urzędzie, to jakaś porażka!!!! Ma się w dupie mieszkańca,bo przecież nikt mu nic nie zrobi ,bo jest z Hutnika Sosnowiec! Tyle w temacie , ale ten ciemnogród się obudzi i zacznie myśleć, bo to nie boli i zaczerpnie minimum wiedzy w danym temacie. Bo póki co ludzie daja się tak naciągać na tą manipulacje ,że aż jestem pełen podziwu.. A jeśli nawet powstaną mieszkania komunalne , to wiadomo jak to będzie! Bo przecież wybiera Pani z Dąbrowy górniczej!
Niech powycinać wszystkie drzewa że myslowice będą wyglądać tak jak jego głową ile będzie kosztować czynsz bo komuś palma odbija że tanio niech nie myśli chyba uchodzcom bo naszych na to nie stać
Szanowni Państwo, Sami musimy podejmować decyzje związane z Naszym Miastem a w szczególności z miejscem w bezpośrednim otoczeniu zamieszkania. Nikt nie przeprowadzał konsultacji a miasto to nie jest prywatny folwark Pana Prezydenta.
Jak zwykle pan mały realizuje wszystko po swojemu i zgodnie z planem. Teraz nawet z psem nie mogłam przejść wszystko rozpiieprzyć i zostawić. Jak to wygląda !!! może jakaś mała skocznia lub trasa zjazdowa na zimę. Okropny widok tak przynajmniej ludzie mieli gdzie parkować. Kiedy ten mały, z kompleksami człowiek zacznie myśleć Trzeba być... trzeba wiedzieć... trzeba umieć ...
Niby miasto, prawie centrum, a ludzie słoma z butów. Na mszę pewnie chodzą i głosują na pis, oglądają tvp.
Ja nie rozumiem, dlaczego ludzie w Mysłowicach są ciągle na NIE. Zacofanie cywilizacyjne jest chyba komuś na rękę.
Widać jesteś jednym z tych co mieli zarobić na tym tzw. postępie a tu zonk. Jelenie, pardon, podatnicy pokazali gest Kozakiewicza.