Reklama

Mieszkańcy Mysłowic wzięli sprawy w swoje ręce: Kępa Krasowska posprzątana

20/04/2026 08:23

W miniony weekend grupa zaangażowanych społeczników, mieszkańców Mysłowic zakasała rękawy i zorganizowała wielkie sprzątanie Kępy Krasowskiej. Efekt? Śmieci zniknęły z leśnych ścieżek i zakamarków, a popularne wzgórze znów cieszy oko porządkiem.

Kępa Krasowska to jedno z ulubionych miejsc spacerowych w dzielnicy Krasowy. Niestety, wciąż trafiają się osoby, które traktują las jak wysypisko. Mieszkańcy postanowili powiedzieć „dość” i w sobotę oraz niedzielę ruszyli do akcji.

O inicjatywie mówi jedna z organizatorek Dorota Smolińska-Kondla.

Uzbrojeni w rękawice, worki i taczki, przez dwa dni przeczesywali teren, zbierając plastikowe butelki, opony, opakowania i inne odpady pozostawione przez bezmyślnych odwiedzających. W teren ruszyli dorośli i dzieci, które już od najmłodszych lat w ten sposób uczą się troski o nasze wspólne otoczenie.

Reklama

Społecznicy zadbali o odpowiednie zaplecze, zgłaszając swoją inicjatywę do ogólnopolskiej akcji Operacja Czysta Rzeka. Dzięki temu wolontariusze otrzymali dodatkowy sprzęt – worki na śmieci oraz ochronne rękawice.

Wsparciem w zorganizowaniu akcji służył także leśniczy Maciej Grabowski z Nadleśnictwa Katowice. Nadleśnictwo zapewniło odbiór zebranych odpadów.

To już kolejna taka inicjatywa w tej okolicy. Mieszkańcy Mysłowic organizują się cyklicznie, wychodząc z prostego założenia: sprzątamy dla siebie, dla swoich rodzin i sąsiadów, aby spacery na Kępie Krasowskiej były czystą przyjemnością. Zamiast narzekać, wzięli sprawy w swoje ręce, pokazując, że zmiana zaczyna się od lokalnego zaangażowania.

Reklama

Dzięki dwudniowej, wytężonej pracy mieszkańców, plastik, opony i inne odpady trafiły tam, gdzie jest ich miejsce – na wysypisko śmieci.

Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 20/04/2026 09:56
Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    z Kosztów - niezalogowany 2026-04-20 13:14:16

    Brawa dla mieszkańców za ich wysiłek, ale mam mieszane uczucia, czy tak to powinno wyglądać. Lasy państwowe wystawiają tabliczki z napisem "teren monitorowany", ale czy rzeczywiście tak jest? Taka tabliczka stanęła ostatnio przy zjeździe z Kępy na stację PKP, gdzie było dzikie wysypisko, które zgłosiłam przez mObywatela. Wysypisko zlikwidowano, ale już pojawiło się nowe w okolicy starych zabudowań PKP przy stacji Mysłowice-Kosztowy (stare AGD, meble itp.). Takie instytucje jak lasy państwowe, PKP mają spory majątek, który powinni doglądać. Pracownicy lasów jeżdżą wypasionymi suvami (sama widziałam), a mieszkańcy mają odwalać za nich czarną robotę? Jak żyję nie widziałam w lesie koło mojego domu leśniczego, a przynajmniej od czasu do czasu powinien się pojawić gospodarz i zobaczyć co się dzieje na jego terenie.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Don Pedro - niezalogowany 2026-04-20 15:08:52

    Parafrazując klasyka - ktoś musi śmiecić, by sprzątać mógł ktoś to są zwyczajne dzieje. A poza tym o tym wzgórzu zrobiłem fil. Oto link do niego - https://www.youtube.com/watch?v=qFATVZ4lwm4&list=PL396XLpUL6TFfQRlgBQqC5JVTr1Yudkm4&index=17.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Don Pedro - niezalogowany 2026-04-20 21:06:50

    Link nie działa, ale wystarczy po prostu wpisać w You Tube frazę Wzgórze Wygonie-Kępa.

    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo ctMyslowice.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości