25-letni Robert Kulczyk potrzebuje finansowego wsparcia na leczenie i rehabilitację. Młody mężczyzna, który parafianom z Bończyka znany jest jako organista w tamtejszym kościele, zmaga się z kilkoma poważnymi chorobami.
Pan Robert z prośbą o pomoc w powrocie do zdrowia zwraca się na portalu pomagam.pl.
- Od 16 roku życia otrzymuję od życia częste ciosy, szybko kazano mi dojrzeć i zająć się sobą. Życie na każdym kroku mnie nie oszczędza. Częste ciosy powodują u mnie ciągłą motywację do tego, aby walczyć o każdy dzień i się nie poddać - zaczyna swoją historię Robert Kulczyk.
Po chorobie i śmierci swojej mamy, pan Robert usłyszał druzgocące diagnozy związane z jego zdrowiem.
Od 3 lat młody mężczyzna choruje na cukrzycę typu 2 insulinozależną, a od roku zmaga się z przewlekłą białaczką limfocytową.
- Najbardziej skutecznym leczeniem w tej chorobie jest przeszczep szpiku kostnego, jednak aby do tego doszło mój stan zdrowia musi się polepszyć - mówi Robert Kulczyk.
Rok temu 25-latek dowiedział się także, że jest chory na miastenię. To schorzenie wynikające z zaburzeń przewodnictwa nerwowo-mięśniowego. Choroba charakteryzuje się nadmierną męczliwością (nużliwością) i osłabieniem siły mięśni. Zwykle atakuje mięśnie oczu, gardła i kończyn.
- U mnie powoduje ciągły ból i zmęczenie, gdzie nawet zwykłe chodzenie po schodach jest dla mnie wyzwaniem - dodaje Robert Kulczyk.
Reklama
2024 rok przyniósł kolejną druzgocącą diagnozę - grasiczak. Jest to grupa chorób nowotworowych występujących w obrębie grasicy – niewielkiego narządu położonego za mostkiem w obrębie klatki piersiowej. To rzadka grupa chorób nowotworowych, która stanowi do 1,5% wszystkich chorób onkologicznych.
- Najlepszym rozwiązaniem jest chirurgiczne usunięcie guza, jednak od lekarzy usłyszałem, że obecnie nikt, żaden szpital nie podejmie się tak bardzo inwazyjnej metody jaka powinna być zastosowana w tym przypadku. Jedynym sposobem jest operacja być może za granicą, co z powodu ogromnych kosztów nie jest łatwe do zrealizowania, bądź po prostu oczekiwanie - ale na co? - wyjaśnia pan Robert.
Reklama
Robert Kulczyk pracuje jako organista w parafii Ścięcia św. Jana Chrzciciela na Bończyku. Jego największą pasją jest muzyka, a marzeniem - zagrać na festiwalu organowym.
- Jednak stan mojego zdrowia na dzień dzisiejszy mi na to nie pozwala. Choroby ograniczają moje funkcjonowanie do tego stopnia, że nawet najmniejszy wysiłek sprawia mi ból i duże zmęczenie. Każdy dzień przepełniony jest ciągłą walką, bólem i zażywaniem silnych leków przeciwbólowych po to aby móc jakoś funkcjonować. Najbardziej marzę o tym, że kiedyś będzie mi dane wyzdrowieć i móc realizować swoje pasje już bez bólu - czytamy na portalu pomagam.pl.
Reklama
Dalsze leczenie to ogromny wysiłek finansowy. Na same leki pan Robert wydaje każdego miesiąca 1400 zł. Do tego dochodzą ogromne koszty badań, wizyt u lekarzy i rehabilitacji. Aby móc stawić czoła chorobom, pan Robert potrzebuje finansowego wsparcia.
Osoby, które chcą pomóc Robertowi Kulczykowi w powrocie do zdrowia, mogą to zrobić za pośrednictwem portalu pomagam.pl.
Fot.pomagam.pl
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze