Gdy opadnie kurz
Zakończenie kampanii wyborczej zazwyczaj oznacza uspokojenie nastrojów, przygotowanie do współpracy w ramach ułożonego przez wyborców składu Rady Miasta oraz nowego prezydenta. Tymczasem już po ogłoszeniu wstępnych wyników Dariusz Wójtowicz łaskaw był powiedzieć, że wygrał ze złem. W ten sposób od razu agresywnie zaatakował Dorotę Konieczny-Simelę oraz blisko 44% wspierających ją wyborców.
Nowa większość = podwyżki?
Stary-nowy prezydent pozostawił budżet miasta po swojej kadencji w katastrofalnym stanie. Mieszkańcy póki co nie odczuli tego bezpośrednio na własnej skórze, ale pieniędzy po prostu brakuje. Stąd prezydent w jednym z pierwszych powyborczych wywiadów, dla Marcina Zasady z „Radia Piekary”, irytował się, że radni minionej kadencji nie zgadzali się na wzrost cen za wywóz odpadów, czy podatków od nieruchomości.
Czy to oznacza, że jedną z pierwszych decyzji nowych władz będzie poniesienie opłat? Dariusz Wójtowicz wraz z PiS ma bowiem w Radzie Miasta większość, która może do tego doprowadzić. Choć rozmowy koalicyjne z lokalnym komitetem Prawa i Sprawiedliwości wciąż trwają, to przecież ich koalicja istniała przez co najmniej 3 ostatnie lata, gdy zastępcą prezydenta był Mateusz Targoś z PiS. Byłoby to więc odtworzenie starego układu, który tym razem miałby większość, bo 12 radnych wśród 23 rajców.
Jeśli więc Dariusz Wójtowicz narzekał na brak podwyżek, to w chwili obecnej przeprowadzi swój plan bez wahania, bo ma wystarczające ku temu poparcie.
Hejt za brak kredytu?
Podobnież prezydent Wójtowicz jest przekonany, że niezbędne jest zaciąganie kolejnych zobowiązań przez Mysłowice, aby realizować nowe inwestycje. Podkreśla przy tym, że chodzi o niewielkie kwoty, które zagwarantują wkład własny do pozyskanych środków. Czy rzeczywiście tak jest i inwestycje są dobrze oszacowane? Wątpliwości budzi choćby kwota 17 milionów za odnowienie kąpieliska Słupna, bo podobne inwestycje w innych śląskich miastach opiewały na wielokrotnie wyższe sumy.
We wspomnianym wcześniej wywiadzie dla Marcina Zasady, nowy-stary włodarz miasta sugeruje, że radni będą przez mieszkańców surowo rozliczeni za brak odpowiednich decyzji. Czy to zapowiedź starej metody gazetkowo-internetowego hejtu wobec tych radnych, którzy albo z prezydentem się nie zgodzili, albo go krytykowali? Kiepsko rokuje to przyszłej współpracy prezydenta i przedstawicieli mieszkańców w Radzie Miasta. Czyżby zamiast dialogu nadal w grze było narzucanie własnego zdania, brak rozmowy i dialogu oraz konflikt?
Koniec Mysłowic?
A co w przypadku, gdy Mysłowice nie dadzą sobie rady z potężnym zadłużeniem? Rozwiązaniem może się okazać stworzenie wspólnego miasta z innymi ośrodkami w ramach metropolii, choć z zachowaniem pewnej tożsamości. Dariusz Wójtowicz takiemu pomysłowi wydaje się przychylny. Czy to będzie nasza ostatnia deska ratunku, ale także i koniec Mysłowic?
Nadzieje na mądrość
Myślę, że są rzeczy ważniejsze niż zadufanie w sobie i pycha obecnego prezydenta. Samorząd musi bowiem przede wszystkim budować i łączyć. Krajobraz po bitwie powinien się jednak uspokoić, a prezydent okazywać osobom, które z nim konkurowały szacunek. Niestety lata działalności Dariusza Wójtowicza na lokalnej arenie samorządowej udowodniły, że nie jest on do tego zdolny, stąd pozostaje mi pokładać nadzieję w mądrości 23 mysłowickich radnych. Taki jest mój mysłowicki punkt widzenia.
Marcin Stroński
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Słychać wycie znakomicie dalej upartyjniajcie gminy powinni was wszystkich pogonic
Burczymucha ...DEBIL
Dokładnie Wójtowicz nie ogarnia tego miasta, patrzy tylko fotek na fejsie. Kasztanowcóŵ rzez trwa... a na pytania mieszkancow odpowiade, ze umieją tylko krytykować.. no tak włodarz chcialby by tylko klaskali... Ale to miasto mieszkańców, nie prywatny folwark Wojtowicza
W pierwszej kolejności RM lub Sąd powinni wygasić mandat niejakiego Targosia, który nigdy nie mieszkał i nie mieszka w Mysłowicach. Przed wyborami został na lewo zameldowany w naszym mieście i tym oszustwem startował w wyborach, łamiąc przy tym prawo. Taki sam przykład był w Świętochłowicach kilka lat temu https://www.portalsamorzadowy.pl/polityka-i-spoleczenstwo/dawid-kostempski-pozbawiony-mandatu-radnego-nsa-utrzymal-decyzje-sadu-wojewodzkiego,141314.html
Słychać wycie znakomicie dalej upartyjniajcie gminy powinni was wszystkich pogonic
Burczymucha ...DEBIL
Dokładnie Wójtowicz nie ogarnia tego miasta, patrzy tylko fotek na fejsie. Kasztanowcóŵ rzez trwa... a na pytania mieszkancow odpowiade, ze umieją tylko krytykować.. no tak włodarz chcialby by tylko klaskali... Ale to miasto mieszkańców, nie prywatny folwark Wojtowicza