Rady dzielnic mogły istnieć nieprzerwanie, ale ich nie ma. Od ponad półtora roku miasto nie ma możliwości wsłuchać się w ten sposób w głos lokalnych społeczności. A mieszkańcy nie mogą realizować swoich dzielnicowych potrzeb.
Zgodnie z § 4. 3. Statutu miasta Mysłowice w mieście mogą być tworzone jednostki pomocnicze - osiedla (dzielnice). I jak dotąd te jednostki – dzielnice – miały swoje rady i określony budżet z rezerwy prezydenta na wykazywanie potrzeb lokalnej społeczności. Od niemal dwóch lat te rady nie działają. Dlaczego?
Polityka kosztem samorządności
Już w 2023 roku pisaliśmy o zaistniałej sytuacji. „Na wniosek prezydenta powstała w styczniu doraźna komisja do opracowania zmian statutów dzielnic miasta. Ostatecznie w składzie znalazły się zaledwie dwie osoby: Mariusz Wielkopolan (PiS) i Agnieszka Harmata (WdM). Obie wyraźnie wspierające prezydenta. Na udział w pracach komisji w takim składzie nie wyrazili zgody typowani przez radnych - Wiesław Tomanek (KO) i Artur Bula (PiS). I choć nazwa komisji wskazuje na zajęcie się zapisami statutu, to jej członkowie najpierw zajęli się zmianami w zakresie wyznaczenia nowych granic poszczególnych dzielnic. Ich zmiany to zmiany w ilości mieszkańców a w konsekwencji głosów i wyborczych mandatów. Propozycje przygotowanych zmian nie zachwyciły radnych KO Forum Samorządowego Projekt Mysłowice i części radnych PiS, a zatem nie wyrazili oni zgody na przedłużenie terminu funkcjonowania komisji , gdzie do zakończenia prac potrzebne było jeszcze przeprowadzenie konsultacji społecznych.
Kontrowersyjne wydawało się radnym zdecydowane okrojenie dzielnicy Janów Miejski -Ćmok na rzecz powiększenia granic osiedla Centrum, czy przeniesienie znaczącej części Dziećkowic do dzielnicy Kosztowy. Zmiany rodziły m.in. istotne przetasowania ilości mandatów w okręgach wyborczych tuż przed zbliżającymi się wyborami samorządowymi. Nomen omen w interesie członków komisji specjalnej.
Tymczasem już po wyborach samorządowych
Od maja 2024 roku minęło sporo czasu, a rady dzielnic nadal nie są uchwalone. Wszystko rozbijało się o owe nowe granice, do czego ustalenia powstała wspomniana specjalna komisja. Teraz mamy to! Są granice, to można działać. Ale moment. Mamy 25 stycznia, a zanim zostaną wyznaczone i PRZEPROWADZONE wybory minie pewnie minimum pół roku lub więcej. W efekcie takich działań dzielnice są „do tyłu” o dwa i pół roku, a prezydent z budżetem „do przodu” – cóż ma się przejmować wnioskami, których nie ma, bo i rad nie ma?
Granice dzielnic
Ich wyznaczenie ma mniej lub bardziej polityczne znaczenie. Od lat była mowa o zmianach granic, które na celu miały ich uporządkowanie, ale jednocześnie wpływałyby na kolejne wybory. Dlaczego? Ponieważ w ten sposób zmieniają się okręgi wyborcze, a co za tym idzie – zmiana ilości głosujących oraz to, na kogo głosować mogą mieszkańcy.
Po kilkuletniej przerwie w Mysłowicach pojawia się realna szansa na ponowne powołanie Rad Dzielnic. To efekt zakończonych prac nad nowymi ich granicami oraz zmianami w ich statutach. Jeśli procedury administracyjne przebiegną bez przeszkód, pierwsze rady mogą rozpocząć działalność jeszcze w tym roku.
Czym są Rady Dzielnic?
Rady Dzielnic to jednostki pomocnicze miasta, które mają reprezentować interesy mieszkańców poszczególnych części Mysłowic. Ich rolą jest m.in.:
Choć nie podejmują decyzji w imieniu miasta, mogą realnie wpływać na to, co dzieje się „tuż obok” — na osiedlu, ulicy czy w najbliższym otoczeniu mieszkańców.
Dlaczego Rady Dzielnic nie działały?
Poprzednie Rady Dzielnic zakończyły swoją działalność kilka lat temu. Jednym z głównych powodów była nieaktualna siatka dzielnic, która nie uwzględniała nowych osiedli, ulic czy zmian w zagospodarowaniu miasta. Bez uporządkowania granic nie było możliwe rzetelne przeprowadzenie wyborów i powołanie nowych rad.
Dlatego we wrześniu 2024 roku powołano specjalną komisję doraźną, której zadaniem było przygotowanie zmian w statutach dzielnic, aktualizacja map oraz przeprowadzenie konsultacji z mieszkańcami.
Nowe granice i zakończone prace
Po ponad półtora roku prac Rada Miasta przyjęła uchwały określające nowe granice dzielnic Mysłowic. Zmiany objęły niemal całe miasto. W większości były to korekty porządkujące, choć nie zabrakło również bardziej kontrowersyjnych decyzji, jak zmiana przynależności ulic Jaworowej i Spokojnej.
Przyjęcie uchwał oznacza formalne zamknięcie etapu przygotowawczego. Dokumenty trafiły teraz do wojewody, który ma 30 dni na ich ocenę.
Kiedy ruszą Rady Dzielnic?
Jeśli uchwały zostaną zatwierdzone i nie pojawią się odwołania, kolejnym krokiem będzie:
Realny termin rozpoczęcia działalności Rad Dzielnic to trzeci kwartał tego roku.
Pieniądze dla dzielnic? Wciąż znak zapytania
Zgodnie z zapowiedziami, każda dzielnica ma otrzymać 100 tys. zł rocznie na realizację lokalnych zadań. Łącznie daje to około 1,5 mln zł dla wszystkich dzielnic.
Problem w tym, że na ten moment w miejskim budżecie nie zabezpieczono jeszcze środków na ten cel. Bez pieniędzy Rady Dzielnic będą miały jedynie charakter opiniodawczy, co może znacząco ograniczyć ich skuteczność.
Czy mieszkańcy będą chcieli się zaangażować?
Sukces Rad Dzielnic zależy nie tylko od przepisów, ale przede wszystkim od aktywności mieszkańców. To oni mogą kandydować do rad, zgłaszać problemy, proponować inicjatywy i decydować o kierunkach wydatkowania środków.
Powrót Rad Dzielnic to szansa na większy wpływ mieszkańców na sprawy lokalne pod warunkiem, że miasto zapewni im realne narzędzia działania, a sami mysłowiczanie zdecydują się z nich skorzystać.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
te rady i tak ---- były by ----pesymista /gdyby istniały / BEZRADNE gdyż w mysłowicach ani budrzetu ani żadnej rezerwy ---tylko SAME DŁUGI. a z pustego to żadna rada i nawet Salomon nie naleje.
te rady i tak ---- były by ----pesymista /gdyby istniały / BEZRADNE gdyż w mysłowicach ani budrzetu ani żadnej rezerwy ---tylko SAME DŁUGI. a z pustego to żadna rada i nawet Salomon nie naleje.