Oklaskami, wiwatami i tradycyjnym „Sto lat” powitali swojego „złotego trenera” Aleksandra Matusińskiego mieszkańcy Kosztów.
Wczoraj ze swoimi „Aniołkami” i olimpijskim złotem trener polskiej sztafety powrócił do domu w Mysłowicach. Mieszkańcy, przyjaciele, znajomi, skrzyknęli się na jego powitanie w jego ogrodzie, by powitać znanego mieszkańca dzielnicy. Wśród witających był proboszcz kosztowskiej parafii ks. Jan Sołtysik, strażacy OSP Kosztowy, radna sejmiku śląskiego Dorota Konieczny–Simela oraz przedstawiciele rady dzielnicy, rodzina i przyjaciele. Wszyscy składali gratulacje, przekazywali ciepłe słowa, pochwały i upominki dla trenera olimpijskich mistrzów.
- Wróciliśmy wczoraj wieczorem. Cieszę się, że już jestem w domu. Tokio jest wspaniałe, ale Kosztowy też. Było ciężko, trudny klimat, wilgotność, temperatura ponad 30 stopni, trudne warunki. Najważniejsze, że się udało, i że jesteśmy w domu. Długo nie docierało do mnie to co się stało, dopiero wczoraj na lotnisku, gdzie nas również witano, uświadomiłem sobie, że mamy złoto – mówił Aleksander Matusiński. - Jestem wdzięczny za wasze wsparcie, kibicowanie, za trzymanie kciuków, za powitanie w domu, za to, że jesteście tu dzisiaj ze mną – mówił trener olimpijczyków.
Aleksander Matusiński jest trenerem sztafety mieszane 4x400 metrówj, która podczas zakończonych 8 sierpnia igrzysk olimpijskich Tokio 2020 zdobyła złoty medal. Podopieczne trenera z Mysłowic - Aniołki Matusińskiego - wywalczyły dla Polski w sztafecie 4x400 metrów olimpijskie srebro.
(SA)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Wszytko fajnie - oczywiście gratulacje ale kto to jest na 6 zdjęciu na pierwszym planie, że trzeba było go do zdjęcia wkleić? Nawet o cieniu zapomniał :grafik: :-)
I pomyśleć, że chodziłem z nim do jednego liceum w Katowicach (jest o rok starszy ode mnie), dojeżdżałem jednym autobusem... :) Serdeczne gratulacje!!
Wszytko fajnie - oczywiście gratulacje ale kto to jest na 6 zdjęciu na pierwszym planie, że trzeba było go do zdjęcia wkleić? Nawet o cieniu zapomniał :grafik: :-)
I pomyśleć, że chodziłem z nim do jednego liceum w Katowicach (jest o rok starszy ode mnie), dojeżdżałem jednym autobusem... :) Serdeczne gratulacje!!