Proobywatelski samorząd – takim hasłem reklamuje się gmina Lisewo położona w północnej części województwa kujawsko-pomorskiego. Na czym polega ta proobywatelskość? Czego Mysłowice mogłyby nauczyć się od niewielkiego Lisewa?
Pola obejmują blisko 90 proc. powierzchni gminy Lisewo zamieszkałej przez około 5 tysięcy osób, toteż, gdy władze na czele z wójtem Jakubem Kochowiczem chcą uzyskać opinie mieszkańców, organizują „Konsultacje w polu”. To właśnie w szczerym polu mieszkańcy przy wsparciu władz samorządowych spotykają się, aby zaplanować wspólnie zagospodarować miejsca, w którym się spotykają. Projektant podpowiada co można zrobić, wójt słucha i zachęca do dyskusji, urzędnicy notują uwagi. To mieszkańcy danej wsi, czy ulicy mają największy wpływ na to jak będzie wyglądała okolica. Specjalnie w celu przeprowadzenia konsultacji projektant tworzy specjalną makietę, przy której podczas pikniku toczą się rozmowy mieszkańców w różnym wieku.
W ten sposób samorząd konsultował między projekt Ogródka Jordanowskiego, malowniczego terenu w samym centrum miejscowości, miejsca wielopokoleniowych spotkań położonego nad wodą. Pomysł rewitalizacji zainicjowała Młodzieżowa Rada Gminy, później przez kilka miesięcy trwały konsultacje z mieszkańcami, badania ankietowe, spacery badawcze oraz piknik rodzinny. Oczywiście użyto również makiety. W rezultacie dyskusji mieszkańcy zdecydowali, że Ogródek spełni funkcje: placu zabaw, siłowni zewnętrznej, miejsca spotkań i rekreacji. Ostatecznie odnowiono 1,5 ha w samym centrum Lisewa.
- Dzieci chciały zakręconą zjeżdżalnię, nową karuzelę i huśtawki. To wszystko jest – podkreślał wójt w dniu otwarcia Ogródka Jordanowskiego, na które przybyło 450 osób. Projektanci spełnili też życzenia nieco starszych mieszkańców, którzy mogą spocząć na jednej z 23 ławek, zasadzono tu 3,5 tysiąca drzew, zbudowano altanę ze sceną, stojaki dla rowerów, pozostawiono sporą łąkę, na której można rozłożyć koc. Choć od pierwszych konsultacji do realizacji przedsięwzięcia minęło 5 lat, to mieszkańcy podkreślają, że warto było czekać, aby zrealizować tę piękną inwestycję wartości 1 miliona złotych.
Słuchać mieszkańców
Wszystkie inwestycje w gminie opierają się o konsultacje z mieszkańcami. Tak zbudowano świetlicę w Kamlarkach oraz Małpi Gaj w Pniewitem, czyli wsiach należących do Lisewa. To ważne miejsca spotkań i integracji okolicznych mieszkańców, dlatego oni sami muszą zdecydować jak mają one wyglądać.
Podobnie co roku konsultowane są fundusze sołeckie dla poszczególnych miejscowości w gminie, tak aby to właśnie obywatele mieli największy wpływ na przeznaczenie pieniędzy. Regularnie odbywają się także spotkanie wójta z mieszkańcami wszystkich sołectw, gdzie każdy może przedstawić swoje wnioski i uwagi.
Władze samorządowe często pytają o zdanie mieszkańców za pośrednictwem strony internetowej i zachęcają do wypełniania ankiet, aby spełnić ich oczekiwania. Ostatnio pytano o to jak chcieliby spędzać walny czas, by przygotować dla nich dobrą propozycję.
Słuchanie mieszkańców pomaga zmieniać miejscowość tak, aby większość osób ze zmian się cieszyła. Warto, aby władze Mysłowic zamiast pouczać mieszkańców co jest dla nich dobre przy pomocy portali zaprzyjaźnionych z prezydentem oraz gazetek propagandowych finansowanych z pieniędzy miejskich spółek, szerzej otwierały swoje uszy na różne głosy mieszkańców przy podejmowaniu decyzji. W końcu to samorząd ma służyć mieszkańcom, a nie odwrotnie. Taki jest mój mysłowicki punkt widzenia.
Marcin Stroński
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze