Sąd pracy kolejny raz przyznał rację zwolnionemu pracownikowi z szeroko pojętego grona pracowników miasta. Tym razem przed składem sędziowskim stanął zwolniony w kwietniu ub roku pracownik MZGK. Po roku postępowania, sąd przyznał rację poszkodowanemu i nakazał gminie wypłacenie mu odszkodowania. Gmina ma też pokryć koszty sądowe. Wyrok został ogłoszony 27 lipca i jest nieprawomocny.
Tym razem zwolnionym był robotnik ogólnobudowlany pracujący w MZGK w związku z likwidacją stanowiska pracy. Otrzymał dwumiesięczne odszkodowanie i świadectwo pracy. Sąd na temat podania takiej przyczyny rozwiązania umowy o pracę miał inne zdanie i uznał, że pracownik został zwolniony bezprawnie. Poszkodowany mając do wyboru powrót do pracy czy wypłatę odszkodowania, wybrał odszkodowanie. MZGK będzie to kosztowało ok. 9 tys. złotych, z czego 5 tys. otrzymać ma poszkodowany jako wyrównanie już wypłaconej odprawy.
To jeden z przykładowych, choćnie najwyższych kosztów jakie od roku ponosi gmina - za słabo jak się okazuje - uzasadnioną wymianę kadr przy użyciu takiego narzędzia, jak likwidacja stanowiska pracy i zmiany organizacyjne.
Wyższe odszkodowania zasądził sąd pracy zwolnionym naczelnikom, w związku z przypisywaniem im naruszenia obowiązków pracowniczych. Przykładowo - zwolnionemu w 2019 roku ówczesnemu głównemu geologowi gmniny, sąd zasądził odszkodowanie w wysokości ponad 30 tys. złotych. Gmina musiała też zwrócić znaczące koszty tego postępowania sądowego. Odszkodowanie już w całości trafiło do rąk bezprawnie zwolnionemu urzędnikowi.
Aktualnie na rozstrzygnięcie sprawy w II instancji Sądu Pracy czeka były naczelnik ds. inwestycji. Sąd w I-szej instancji przyznał zwolnionemu naczelnikowi ponad 20 tys złotych odszkodowania oraz zasądził gminie zwrot kosztów sądowych.
Wniesione przez zwolnionych urzędników w 2019 i 2020 roku pozwy do sądu pracy są już finalizowane, stąd zwróciliśmy się do urzędu miasta o informację na temat jaka jest skala zasądzonych odszkodowań i kosztów postępowania sądowego, które musi ponieść gmina.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Mysłowice ODNOWA
Konkretne sumy dopiero przed nim...
Przed miastem....
Tak bo to jest dokładnie to co jest teraz potrzebne temu bogatemu miastu.
Za wszystkie te "mandaty" wynikające z braku kompetencji do kierowania Urzędem zapłaci miasto czyli my a nie pan Darek Wójtowicz ??? Mam rację czy się mylę Sami sobie odpowiedzmy co można zrobić za kasę, którą już musieliśmy oddać...
Za kopalnię powinni go zaorać, bo czy będzie, czy też nie dla miasta oznacza to ogromne straty. Nie wiadomo tylko na co czeka rada, aż staniemy się finansowym rowem Mariańskim? Bo mega depresja już jesteśmy dzięki działaniom małego oszołoma...
Tak to jest jak mieszkańcy głosują argumentując "bo Daruś to taki fajny kumpel jest", a nie stawiają na kompetencje i umiejętności zarządzania miastem z problemami! Jeszcze nasz wódz ten rów pogłębi, zdolny jest
Jednych się zwalnia, jak sie okazuje, z naruszeniem prawa, po to, by zatrudniać "innych". Trwa nieustanna karuzela z wolnymi stanowiskami urzędniczymi- w każdym miesiącu po kilka. Gdzie ci ludzie się mieszczą, co oni robią? Miało być odchudzanie administracji i cięcie kosztów, a rozrasta się to wszystko jak wielki balon.
Wasze komentarze są jak hejt boicie się podpisać pod tym co piszecie
Odbieraj to, jak chcesz każdy kto miał do czynienia z łysy i nie myślał jak on lub mu się sprzeciwiał czesto poznał jego mstliwa, typowo wschodnia nature. Wielu z tu piszących ma rodziny( sprawa nie do ogarnięcia przez w/w) i zna znaczenie słowa odpowiedzialność i zapewnienie bytu, o spokoju nie wspomnę...
Nie samowite. Bać sie jednego facets ktory nic soba poza manipulacja nie prezentuje. To miasto skazane jest na zagładę
Prezentuje, prezentuje-pomyka nowa,większą fura( rozumiem duży samochód-rekompensowanie kompleksów) , dom mamusi kupił, samochód pewno na kota ...
Mysłowice ODNOWA
Konkretne sumy dopiero przed nim...
Przed miastem....