Nie ma zgody na emisję obligacji jeszcze w grudniu. Kolejna uchwała w tej sprawie przygotowana do procedowania na czwartkową sesję, nie otrzymała pozytywnej opinii komisji finansów. Tym razem chodzi o 10,5 mln złotych, których wykup został zaplanowany na okres po 2030 roku. Z ośmiorga radnych zasiadających w tej komisji 6 osób było przeciw, a dwóch wstrzymało się od głosu.
Radni komisji finansów po raz kolejny odrzucili prezydencki pomysł na emisję obligacji jeszcze w tym roku. Tym razem emisyjne potrzeby z 23 mln złotych zmalały do 10,5 miliona. To skutek weryfikacji wydatków, zwłaszcza w oświacie oraz przeniesienie oszczędności z wykonanych już zadań i przeniesienie ich na pozycje wykazujące deficyt. Poza tym gmina otrzymała 1 880 000zł dodatkowej subwencji oświatowej, która także zmniejszyła potrzeby na środki z obligacji, tłumaczyła skarbnik miasta.
Pierwsze potrzeby do sfinansowania wydatków pieniędzmi pochodzącymi z emisji obligacji prezydent zgłosił w październiku tego roku. Lista potrzeb do sfinansowania była niezmiernie długa, choć w wykazie braków przeważyły potrzeby oświaty, kultury i sportu.
Radni odmówili wówczas wyrażenia zgody na emisję, bo… od stycznia tego roku nie doczekali się programu naprawczego miasta, zwłaszcza, że wzrastające zadłużenie budziło co najmniej uzasadniony niepokój.
Kolejną próbę przekonania radnych do emisji obligacji podjął Wójtowicz na listopadowej sesji. Tym razem radni otrzymali opracowanie mające być programem naprawczym dla miasta. Niestety, wyrażona przez radną Martę Górną opinia nie pozostawiała wątpliwości, że przygotowany dokument trudno uznać za oczekiwany program naprawczy.
Zgody więc kolejny raz nie było i jak na razie do dziś nie ma.
gg
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Co by tu nie mówić o radnych którzy po latach mocnego wspierania obecnego prezydenta (który miał 4 radnych a jednak budżety i inne uchwały szły do przodu) postanowili go przed nadchodzącymi wyborami nagle wysadzić to jednak trzeba powiedzieć, że mają rację. Nagle, okazało że nie 23 mln a 10,5 mln wystarczy - jeszcze trochę i może 5 mln wystarczy. W takim radzie po co te 23 mln były? Jakby radni wcześniej się tak zdecydowanie przykładali to pewnie by było dużo lepiej niż jest.
Co by tu nie mówić o radnych którzy po latach mocnego wspierania obecnego prezydenta (który miał 4 radnych a jednak budżety i inne uchwały szły do przodu) postanowili go przed nadchodzącymi wyborami nagle wysadzić to jednak trzeba powiedzieć, że mają rację. Nagle, okazało że nie 23 mln a 10,5 mln wystarczy - jeszcze trochę i może 5 mln wystarczy. W takim radzie po co te 23 mln były? Jakby radni wcześniej się tak zdecydowanie przykładali to pewnie by było dużo lepiej niż jest.