Przebudzenie skupieńca
Globalne ocieplenie niesie z sobą pewne skutki. Jednym z nich jest migracja owadów południowych na północ. Nierzadko są to szkodniki takie jak morderca kasztanowców. Czasami są sympatycznym uzupełnieniem lokalnej entomofauny, takie jak strojnica baldaszkówka. Tego owada po raz pierwszy w Mysłowicach spotkałem w 2004 roku. Zanim przejdę do omówienia głównego bohatera, wspomnę jeszcze kowala bezskrzydłego, który jest jaskrawo czerwonym pluskwiakiem o czarnym wzorze przypominającym murzyńską maskę. Te owady tu i ówdzie tworzą spore skupiska sugerujące możliwe do wyrządzenia szkody. Taka masa osobników musi coś jeść. Zasadniczego bohatera po raz pierwszy zobaczyłem w Chrzanowie. Teraz obserwowałem go w Skawinie, gdzie tworzył spore skupiska na pniach lip. Stąd polska nazwa gatunku skupieniec lipowy. Owad najchętniej zimuje na pniach drzew, gdzie po prostu hibernuje. Wiosną młode liście mają stanowić pierwszą przekąskę, takie uzupełnienie diety. Zazwyczaj zajada się rozmaitymi gatunkami z rodziny ślazowatych. Jako fitofag ssący pobiera tylko soki swoich gatunków żywicielskich. Na szczęście dzikich ślazów ci u nas dostatek, dlatego nawet malwy ogrodowe można uznać za niezagrożone. Do niedawna ten owad zasiedlał zachodnią część rejonu śródziemnomorskiego. Od lat osiemdziesiątych ubiegłego wieku ruszył w świat. W Polsce po raz pierwszy odnotowano go w 2016 roku. Szczegółowego opisu nie podaję. Warto odnotować, że jest on czarniawy z czerwonymi akcentami. Zasadnicza część skrzydła, tak zwane zakrywki są przeźroczyste, ale na pierwszy rzut oka robią wrażenie połyskująco białych.
Przebiśniegi
Jedną z oznak nadchodzącej wiosny jest kwitnienie przebiśniegów. Kwiaty te nader licznie rosną w wielu ogrodach oraz na cmentarzach. Zazwyczaj tworzą niewielkie kępki. Rzadko kiedy tworzą większe kilkumetrowe płaty. Nasz bohater z natury w stanie dzikim najliczniej pojawia się w Karpatach i Sudetach oraz przyległych pogórzach. Podczas dopiero co odbytej wycieczki zobaczyliśmy taki kilkuhektarowy płat lasu. Znajduje się on po lewej stronie drogi ze Skawiny, tuż przy jej granicy. Dno lasu jest niemalże w całości białe z zielonymi akcentami. Dla tego widoku warto wybrać się tam o tej porze roku.
We wspomnianym lesie po raz pierwszy byłem latem w 2019 roku. Zatem na przebiśniegi było zdecydowanie za późno. Wówczas ustaliliśmy, że jest to grąd w fazie regeneracyjnej ze znaczną domieszką leszczyny. Kolejny raz był 28 lutego. Wówczas zobaczywszy masę ich kwiatów postanowiłem to miejsce uczynić jednym z celów dopiero co odbytej wycieczki. Teraz jeszcze pylą leszczyny oraz rozkwitają topole osiki. Ze ściółki wyszły liście ziarnopłonu wiosennego, ale on jeszcze nie kwitnie. Kwitnie za to zawilec gajowy. Sporadycznie pojawia się miodunka ćma. Generalnie wszystkie wymienione gatunki są w zasięgu naszych mediów
Piotr Grzegorzek
PS. Szósta tegoroczna wycieczka odbędzie się już 25 marca 2023. Spotykamy się w Chrzanowie przy ulicy Mickiewicza 13, znaczy się pod Muzeum. Czekamy do godziny 9.00, a potem wybieramy cel wyprawy. Dajcie się skusić.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze