Reklama

Kiedy urząd zawodzi, młodzi pokazują klasę

15/04/2026 12:06

Ostatnie dni pokazały mi dwa skrajnie różne oblicza naszej samorządności. Z jednej strony, przysłuchiwałem się obradom Komisji Skarg, Wniosków i Petycji Rady Miasta Mysłowice. Sprawa mieszkańca z ulicy Grunwaldzkiej, opisywana już na łamach tego tygodnika, obnażyła zatrważający brak empatii ze strony Miejskiego Zarządu Gospodarki Komunalnej. To absolutnie niedopuszczalne, by miejska jednostka, kierowana przez dyrektor Małgorzatę Książek-Grelewicz, zamieniała relację z obywatelem w bezwzględną, urzędową batalię.

Zamiast partnerskiego dialogu i chęci rozwiązania problemu, zaserwowano mieszkańcowi znieczulicę i biurokratyczny mur, co ostatecznie – i słusznie – spotkało się z krytyką samej komisji. Urząd i jego dyrektorzy są po to, by służyć ludziom, a nie by uprzykrzać im życie i traktować z góry. Ten chłód i decyzyjna arogancja mysłowickich struktur dają mocno do myślenia i pokazują, jak wiele musimy w naszym mieście zmienić w podejściu do drugiego człowieka.

Ta przykra lokalna rzeczywistość brutalnie kontrastuje z tym, czego doświadczyłem wcześniej tego samego dnia. W poniedziałek, na zaproszenie radnego tego gremium i zarazem przewodniczącego naszej mysłowickiej Młodzieżowej Rady Miasta Sebastiana Stolarczyka, wspólnie z radnym Mysłowic Dariuszem Wendreńskim uczestniczyłem w ostatniej sesji Młodzieżowego Sejmiku Województwa Śląskiego mijającej kadencji.

Reklama

Tam zobaczyłem samorządność w jej najlepszym wydaniu – opartą na autentycznym zaangażowaniu i otwartości. Kiedy w trakcie obrad usłyszałem, że mimo bycia gościem jestem traktowany jak część tej wielkiej, sejmikowej rodziny, autentycznie się wzruszyłem. To niesamowite uczucie, gdy twoja codzienna społeczna praca jest zauważana i doceniana przez ludzi z całego regionu. Ten ogromny ładunek pozytywnej energii i poczucie prawdziwej wspólnoty utwierdziły mnie w pewnej ważnej decyzji. Postanowiłem wystartować w trwającym naborze do nowej kadencji Młodzieżowego Sejmiku. Głos Mysłowic musi tam wybrzmiewać dumnie i głośno, bo niezależnie od tego, czy stajemy w obronie mieszkańca niszczonego przez miejski urząd, czy walczymy o perspektywy dla młodych na Śląsku, kluczem zawsze musi być to samo: szacunek i chęć budowania, a nie niszczenia.

Zawsze z myślą o naszym mieście. Mateusz Partyka - dla Mysłowic

Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 15/04/2026 13:47
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo ctMyslowice.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości