Miało być spokojnie i zielono, a zamiast tego – sterty odpadów między drzewami. Nasz czytelnik podczas spaceru w rejonie ul. Podgórskiej w Brzęczkowicach natknął się na niepokojący widok: las, który coraz bardziej przypomina nielegalne wysypisko śmieci.
Kilka dni temu nasz czytelnik wybrał się na spacer w okolice ogródków działkowych w Brzęczkowicach. To zielone i spokojne miejsce – las, działki i ścieżki zachęcają do odpoczynku na łonie natury.

Niestety, wystarczy spojrzeć między drzewa, by zobaczyć zupełnie inny obraz - przedmioty, które nigdy nie powinny się tam znaleźć. Worki z odpadami, plastikowe butelki, a także śmieci poremontowe. Ktoś wyrzucił nawet plastikowe krzesła ogrodowe. To tylko część problemu.
Osoby pozbywające się śmieci w lesie szczególnie upodobały sobie skarpę przy autostradzie A4. To właśnie tam zrzucana jest duża ilość odpadów.

Teren wygląda, jakby ktoś systematycznie traktował go jako miejsce do nielegalnego pozbywania się problemu. Choć nasz czytelnik ma swoje podejrzenia kto może za tym stać, nie będziemy rzucać oskarżeń, bo nikt za rękę nie został złapany.
Trudno zrozumieć mentalność osób, które decydują się na wyrzucanie śmieci do lasu w czasach, gdy tak wiele mówi się o ekologii, segregacji odpadów i ochronie środowiska.

Warto przypomnieć, że plastikowa butelka PET może rozkładać się nawet od 100 do 1000 lat. To oznacza, że śmieci pozostawione dziś, będą zalegać w środowisku jeszcze przez wiele pokoleń.
Las w Brzęczkowicach nie powinien być wysypiskiem. Pytanie tylko, kto i kiedy powstrzyma ten proceder.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Z doświadczenia wiem, że im dalej w las tym mniej śmieci. Większość ląduje na obrzeżu.
super smietnik jest w wykopie kolejowym obok garaży laryska boczna ----wnet będą wycieczki ogladac to dziwo ----straż miejska i policja już to ogladali ale skwitowali to tylko wzruszeniem ramion ----a kupa smieci rośnie ---może czekają aż urosnie i znowu wywiozą do Wołomina ----jak każe tradycja
Wystarczy założyć fotopupapke złapać jednego i obciążyć za wszystkie śmieci proste proste
Tak, skuteczne dotkliwe kary finansowe na pewno miałyby znaczenie. Powinniśmy też składać donosy, jak widzimy, że ktoś wjeżdża samochodem do lasu tam, gdzie nie można. Po co ludzie to robią??? Przecież skoro ktoś jedzie ze śmieciami do lasu, to równie dobrze może wywieźć je na PSZOK
Z doświadczenia wiem, że im dalej w las tym mniej śmieci. Większość ląduje na obrzeżu.
super smietnik jest w wykopie kolejowym obok garaży laryska boczna ----wnet będą wycieczki ogladac to dziwo ----straż miejska i policja już to ogladali ale skwitowali to tylko wzruszeniem ramion ----a kupa smieci rośnie ---może czekają aż urosnie i znowu wywiozą do Wołomina ----jak każe tradycja
Wystarczy założyć fotopupapke złapać jednego i obciążyć za wszystkie śmieci proste proste