Reklama

Gutierez w Mysłowicach – dowód na to, że w tym mieście naprawdę może być fajnie

Przemiło było posłuchać. W sobotni wieczór, 8 listopada w Mysłowickim Ośrodku Kultury w Filii Brzezinka – dokładnie tam, gdzie mieści się kultowy Kinoteatr Znicz. Właśnie tam Gutierez zagrali przedpremierowy koncert zapowiadający nowy album „Morze martwe”. I muszę przyznać: było to wartościowe przeżycie.

Powrót po latach

Ależ w Mysłowicach może być fajnie, zadziałało się coś, co poruszyło, co zostanie w pamięci. Zespół, który za sobą historie, wrócił do miejsca, gdzie wszystko się zaczęło. I to widać było od pierwszych minut koncertu – w gestach, w spojrzeniach, w sposobie, w jaki muzycy patrzyli na siebie i na publiczność. Jakby to nie był tylko występ, a spotkanie po latach.

Gutierez w Mysłowicach to jeden z muzycznych symboli miasta – Mysłowic dobrze brzmiących. To ten zespół w 2007 roku grał przed Pearl Jam na Stadionie Śląskim, co nie przydarza się każdemu. Potem była druga płyta, „Stereo dożylnie”, sukces, a chwilę później cisza. Długa, trwająca dekadę. Aż wreszcie, w 2022 roku, powrót – najpierw w duecie Woźniczko/Chrząścik, potem z pełnym składem. I widać, że ten czas nie był stracony, posłużył artystom do zebrania inspiracji, nabrania dojrzałości muzycznej.

Reklama

Rozmowa emocjami

Nowe piosenki, które usłyszeliśmy podczas koncertu, zapowiadają album „Morze martwe” – nagrany „na setkę”, czyli bez studyjnego upiększania, bez komputerowego makijażu. Tylko emocje, głosy i instrumenty. I to słychać. Muzyka Gutiereza to mieszanka alt-country, folku, indie i rocka, ale trudno ją tak po prostu zaszufladkować. Każdy utwór to mała historia – o bezsenności, o stracie, o nadziei. Kiedy słyszysz to na żywo, gdy opowiada o swoich utworach opowiada wokalista Bartek Woźniczko, w kameralnej sali, z ludźmi, słychać, że jego słowa mają wagę, że mówią o wewnętrznych przeżyciach, o doświadczeniach autora, mówią o wrażliwości muzyka.

Bartek Woźniczko śpiewa trochę tak, jakby mówił – bez nadęcia, bez maniery. To wokal, który nie potrzebuje popisów, żeby przyciągać uwagę, choć bardzo emocjonalny i głęboki, przemawiający. Obok niego Grzegorz Chrząścik – gitarzysta, który z każdym dźwiękiem budujący emocje, nie przeciąża ich, tylko układa w coś miękkiego, organicznego. Podobno to jego ostatni występ w tej roli. Czy faktycznie tak będzie? Muzyka Gutiereza jest jak rozmowa – szczera, trochę melancholijna, ale nigdy przygnębiająca. Nawet jeśli opowiada o trudnych rzeczach, to zawsze zostawia przestrzeń na oddech.

Reklama

Muzyczne miasto

I właśnie ta przestrzeń sprawiła, że koncert w Mysłowicach miał w sobie coś emocjonalnie głębokiego. Co najmniej od czasów Myslovitz wiadomo, że Mysłowice same w sobie mają rockowy muzyczny klimat – nasze miasto choć przemysłowe, niby senne, pod tą warstwą codzienności skrywa ciepło, energię, pasję. Jesteśmy miastem, które żyje kulturą, które może wyróżnić się na tle innych doskonałą muzyką. Takie koncerty jak ten ostatni w MOK-u wystawiają nam doskonałe świadectwo. Oby nie było to tylko sporadyczne wydarzenie.

Podczas koncertu publiczność nie szalała, nie było pogo ani oklasków po każdej solówce, czasem próba żartobliwej rozmowy publiki z wokalistą. To dziś rzadkość. Kiedy po ostatnim bisie muzycy podziękowali i zgasły światła, nikt nie spieszył się do wyjścia. Ludzie stali, rozmawiali, ktoś kupował płytę, ktoś pytał o datę premiery nowego albumu. W powietrzu czuć było coś, co w dużych miastach często ginie – bliskość.

Reklama

Nowa płyta

„Morze martwe” ma ukazać się wiosną 2026 roku, a jeśli cała płyta będzie tak dobra, jak to, co usłyszeliśmy w Zniczu, to możemy się spodziewać naprawdę mocnego powrotu. Gutierez nie udają nikogo, nie próbują być modni. Oni po prostu są sobą – i to wystarczy.

Wracając po koncercie przez jesienne ulice Mysłowic, pomyślałem, że to miasto jest trochę jak ich muzyka. Ciche, czasem szare, trochę zapomniane, ale z ogromnym sercem. Wystarczy dać mu chwilę, żeby pokazało, co potrafi.

I tak – w Mysłowicach naprawdę może być fajnie. Zwłaszcza wtedy, gdy gra Gutierez. Taki jest mój mysłowicki punkt widzenia.

Reklama

Marcin Stroński


 

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo ctMyslowice.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości