Na ostatniej sesji Rady Miasta mówiono wiele o Mysłowickim Budżecie Obywatelskim i o konsultacjach społecznych, w których wzięło udział aż dwoje mieszkańców. Do naszej redakcji trafiła wiadomość mieszkańca, który mówi, że takie konsultacje to są chyba tylko po to, żeby się to tak nazywało, a nie po to, żeby faktycznie słuchać ludzi.
Szanowna Redakcjo,
jest nie do uwierzenia, że budżet obywatelski ma teraz tak wyglądać . Już dawno widać było że MBO to fikcja. Teraz widać jeszcze bardziej . Podobno były jakieś konsultacje ??? Gdzie i kiedy ktoś pytał nas o zdanie??? - pyta mieszkaniec. (pisownia oryginalna)
W dzisiejszych czasach jest dużo możliwości, by skutecznie dotrzeć z informacją do odbiorców, jednak w Mysłowicach mamy z tym od wielu lat problem. Czy uwaga mieszkańca jest zatem słuszna? Czy niektóre informacje zamieszczane są pro forma, a nie po to, żeby faktycznie trafić do ludzi?
- Ja nie zaczynam dnia od sprawdzenia strony miasta bo nie dzieje się tam dużo a ważnych informacji trzeba dobrze poszukać. Nawet sprawdziłem i po wyszukiwaniu tekstu "konsultacje" nie pojawiło się nic na temat MBO. - dodaje czytelnik.
W Mysłowicach funkcjonował kiedyś system informowania o awariach z MPWiK, jednak tego zaprzestano, ale z kolei od lat do tej pory działa KULTURALNY SMS z zapowiedziami wydarzeń Mysłowickiego Ośrodka Kultury (aby otrzymywać informacje należy się zapisać).
W dobie dostępu do mnóstwa narzędzi może warto się zastanowić nad mniej kosztochłonnymi, a bardziej efektywnymi rozwiązaniami. Miasto i miejskie spółki systematycznie wydają pieniądze na gazetę wydawaną przez redakcję spoza miasta. Czy nas na to stać? Podsumujmy wydanie, druk i kolportaż i zadajmy sobie pytanie, czy z tego pisma ktoś dowiedział się o konsultacjach i wziął w nich udział.
Idąc dalej z podpowiedziami, jak docierać do mieszkańców, poruszmy temat miejskich billboardów. Są przecież w każdej dzielnicy. Czy tak trudno wykorzystać je na kampanię np. "ZADECYDUJ O DZIELNICY"? No chyba, że stwierdzenie mieszkańca, który do nas napisał jest trafne - coś zrobić, ale nie tak, żeby wzbudziło to czyjekolwiek zainteresowanie.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze