To już wieloletnia tradycja, która ma coraz szersze grono sympatyków. W Wielką Sobotę w parafii pw. Wszystkich Świętych w Dziećkowicach na uroczystość błogosławienia pokarmów przyjeżdżają jeźdźcy konni, motocykliści, a koszyczki są wystawione też przed kościołem na stołach.
W tym roku również do Dziećkowic przybyły tłumy, z każdym rokiem chętnych do świecenia pokarmów w Dziećkowicach przybywa. Na koniach amazonki w przepięknych strojach przyjechały ze stadniny Arabka oraz z Kosztów i jaworznickiego Jelenia.

Ta wielkosobotnia tradycja ściąga do Dziećkowic ludzi niemal z całego województwa, którzy chcą wziąć udział w tym wyjątkowym obrzędzie. Z roku na rok uczestników tej przepięknej ceremonii przybywa, od kilkunastu osób w pierwszych latach, do nawet kilkuset obecnie. Przyjechali mieszkańcy Mysłowic, Katowic, powiatu bieruńsko-lędzińskiego, by wraz z mieszkańcami Dziećkowic przeżyć w ten wyjątkowy sposób obrzęd błogosławienia pokarmów.

Orszak z Arabki przybył pod wodzą Celiny Nierodkiewicz, wszystkie koszyczki poświecił proboszcz, ks. Klaudiusz Pauly. Świecenie pokarmów na koniach zapoczątkowała Celina Nierodkiewicz ze stadniny koni Arabka i jej córka, mistrzyni jazdy w damskim siodle Agnieszka Helbik-Kuśmierz. Od kilku lat do uroczystości zaczęli dołączać najpierw dziećkowiccy strażacy, a potem również motocykliści oraz właściciele „Maluchów”, czyli fiatów 126p.
(SA)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze