Reklama

Działkowcy upominają urzędników

Przyszli na posiedzenie komisji gospodarki, by zmobilizować urzędników do działania. Ich ogródki działkowe zostały zalane, bo nikt nie pomyślał o zabezpieczeniu terenów w pobliżu potoku Bolina przed powodzią. To jednak nie jedyny problem mysłowickich działkowców z Piasku.

- Pora na uporządkowanie Boliny i przygotowanie się do kolejnych powodzi. Nasze ogródki działkowe zostały zalane już nie po raz pierwszy, stąd należało się spodziewać, że i tym razem nie będzie inaczej. O powodziach wiemy już od dawna. I co? - pytali działkowcy podczas posiedzenia Komisji Gospodarki Miejskiej, Ochrony Środowiska i Rolnictwa, które odbyło się 23 września.

Z kolei o konieczne wsparcie miasta w porządkowaniu dróg dojazdowych do ogródków działkowych „Jutrzenka” prosili przedstawiciele zarządu tych ogrodów działkowych.

Reklama

Liczna reprezentacja mieszkańców – działkowców z Piasku i ul. Huty Rozalii na sesyjnej sali to dowód, że problem powodziowy, ale też i porządkowy jest już nabrzmiały, a cierpliwość działkowców się kończy.

Zalane w tym roku tereny to problem, z którym miasto nie jest w stanie poradzić sobie samo, choć to zapewne nie stan klęski żywiołowej w porównaniu do zalanych terenów w innych rejonach kraju. Tu jednak powódź też wyrządziła wielkie szkody, o czym świadczą zdjęcia przysłane przez właścicieli ogródków działkowych. Zabezpieczenie Boliny i Przemszy nie leży w gestii urzędu miasta, a wymaga działań ze strony, a co najmniej decyzji na takie działania, Wód Polskich.

Reklama

Podczas wczorajszego posiedzenia komisji gospodarki okazało się, że problemy z mysłowickimi rzekami i wałem ochronnym nie został do dziś zgłoszony do tej instytucji, co wynika z enigmatycznej odpowiedzi wiceprezydenta Wojciecha Chmiela. By tak się stało, radny Wiesław Tomanek zgłosił wniosek o przygotowanie przez prezydenta pisma do Wód Polskich w sprawie pogłębienia koryta Przemszy i Boliny oraz o naprawę wału przeciwpowodziowego, po uprzednim jego przeglądzie w zakresie nieszczelności przez straż pożarną.

Reklama

Wniosek przyjęli jednogłośnie wszyscy radni.

Natomiast o informację jakie pisma w tej sprawie kiedykolwiek zostały zgłoszone do Wód Polskich oraz o udostępnienie ich kopi poprosiła radna Joanna Myszka.

Działania zabezpieczające mieszkańców przed powodziami trzeba rozpocząć już teraz - mówiła. Warto dodać, że miasto nie posiada mapy terenów zalewowych, które określiłyby zakres niezbędnych działań zabezpieczających w mieście.

Fot. Facebook Wiesław Tomanek

Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 24/09/2024 15:11
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo ctMyslowice.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości