Reklama

Dyrektor domu dziecka i psycholog posądzone o złe traktowanie dzieci. "Nie raz nas pomawiano"

26/03/2021 18:05

Dyrektor domu dziecka w Mysłowicach została na miesiąc zawieszona w wykonywaniu obowiązków służbowych. Zatrudnionej w placówce psycholog dano 15 minut na opuszczenie gabinetu. Powód – do prezydenta dotarły niepokojące informacje na temat traktowania dzieci. - Nie wiem o co chodzi, nikt mi nie postawił konkretnych zarzutów – mówi Krystyna Wolwiak.

Dwa dni temu Krystyna Wolwiak, która kieruje domem dziecka przy ul. Żeromskiego od 21 lat, została wezwana do prezydenta. Opisuje, że w urzędzie miasta wręczono jej pismo o zawieszeniu w wykonywaniu obowiązków służbowych na miesiąc. Powód - pracodawca otrzymał informację o możliwym znęcaniu się nad wychowankami. Zaraz po tym dyrektor w asyście straży miejskiej pojechała do domu dziecka, zabrała swoje rzeczy i oddała klucze.

Następnego dnia do domu dziecka przyjechał prezydent Wójtowicz. - Wszedł do gabinetu i powiedział, że ma dowody od dzieci na moje zachowanie i mam 15 minut na opuszczenie placówki – relacjonuje zatrudniona w domu dziecka psycholog.

Reklama

Obie kobiety są zaskoczone, nie wiedzą o co są oskarżane, nie czują się winne. - Nikt mi nie postawił konkretnych zarzutów, więc nie mogę się do nich odnieść. Nie raz byliśmy już pomawiani – mówi Krystyna Wolwiak. Psycholog podejrzewa, że może chodzić o oskarżenia nastoletniego podopiecznego o molestowanie rzucane pod jej adresem już w zeszłym roku. Jak mówi, zaczęło się od poklepania chłopaka po ramieniu. - Później dzieci mi powiedziały, że „napieprzał” na mnie, że go molestuję. Miał mówić, że mnie „załatwi”. O pomówieniach kierowanych przez nastolatka kobieta zawiadomiła wtedy policję.

Pytania o powody decyzji podjętych w stosunku do pracownic zadaliśmy rzecznikowi prasowemu Urzędu Miasta Mysłowice. Zapytaliśmy też jakie kroki urząd podejmie w związku z oskarżeniami pod adresem kobiet. - Nie chcemy się wypowiadać ze względu na dobro dzieci – odpowiada Anna Górny.

Reklama

Wszelkie wątpliwości w tej sprawie powinno wyjaśnić rzetelne dochodzenie ze strony urzędników i organów ścigania, które będzie miało na uwadze dobro dzieci, ale też oskarżanych pracowników. W sprawie znęcania się lub molestowania do Komendy Miejskiej Policji w Mysłowicach nie wpłynęło dotąd żadne zawiadomienie.

Fot. Google Maps

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Jan - niezalogowany 2021-03-26 21:27:21

    jak można na podstawie konfabulacji dzieci -trudnej młodzieży komuś przekreślać życie , wstyd Panie Prezydencie

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Anna - niezalogowany 2021-03-26 21:45:12

    No oczywiście dzieciom nie należy wierzyć i z nimi rozmawiać, mają siedzieć cicho i cierpieć w milczeniu.

    • Zgłoś wpis
  • Wychowanek - niezalogowany 2021-03-26 22:22:09

    Jestem byłym wychowankiem tego domu dziecka spod skrzydła tej Pani dyrektor... Do dziś uczęszczam na terapię, bo jej psychiczne znęcanie wpłynęło na moje życie..

    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo ctMyslowice.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości