Dyrektor domu dziecka w Mysłowicach została na miesiąc zawieszona w wykonywaniu obowiązków służbowych. Zatrudnionej w placówce psycholog dano 15 minut na opuszczenie gabinetu. Powód – do prezydenta dotarły niepokojące informacje na temat traktowania dzieci. - Nie wiem o co chodzi, nikt mi nie postawił konkretnych zarzutów – mówi Krystyna Wolwiak.
Dwa dni temu Krystyna Wolwiak, która kieruje domem dziecka przy ul. Żeromskiego od 21 lat, została wezwana do prezydenta. Opisuje, że w urzędzie miasta wręczono jej pismo o zawieszeniu w wykonywaniu obowiązków służbowych na miesiąc. Powód - pracodawca otrzymał informację o możliwym znęcaniu się nad wychowankami. Zaraz po tym dyrektor w asyście straży miejskiej pojechała do domu dziecka, zabrała swoje rzeczy i oddała klucze.
Następnego dnia do domu dziecka przyjechał prezydent Wójtowicz. - Wszedł do gabinetu i powiedział, że ma dowody od dzieci na moje zachowanie i mam 15 minut na opuszczenie placówki – relacjonuje zatrudniona w domu dziecka psycholog.
Obie kobiety są zaskoczone, nie wiedzą o co są oskarżane, nie czują się winne. - Nikt mi nie postawił konkretnych zarzutów, więc nie mogę się do nich odnieść. Nie raz byliśmy już pomawiani – mówi Krystyna Wolwiak. Psycholog podejrzewa, że może chodzić o oskarżenia nastoletniego podopiecznego o molestowanie rzucane pod jej adresem już w zeszłym roku. Jak mówi, zaczęło się od poklepania chłopaka po ramieniu. - Później dzieci mi powiedziały, że „napieprzał” na mnie, że go molestuję. Miał mówić, że mnie „załatwi”. O pomówieniach kierowanych przez nastolatka kobieta zawiadomiła wtedy policję.
Pytania o powody decyzji podjętych w stosunku do pracownic zadaliśmy rzecznikowi prasowemu Urzędu Miasta Mysłowice. Zapytaliśmy też jakie kroki urząd podejmie w związku z oskarżeniami pod adresem kobiet. - Nie chcemy się wypowiadać ze względu na dobro dzieci – odpowiada Anna Górny.
Wszelkie wątpliwości w tej sprawie powinno wyjaśnić rzetelne dochodzenie ze strony urzędników i organów ścigania, które będzie miało na uwadze dobro dzieci, ale też oskarżanych pracowników. W sprawie znęcania się lub molestowania do Komendy Miejskiej Policji w Mysłowicach nie wpłynęło dotąd żadne zawiadomienie.
Fot. Google Maps
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
jak można na podstawie konfabulacji dzieci -trudnej młodzieży komuś przekreślać życie , wstyd Panie Prezydencie
No oczywiście dzieciom nie należy wierzyć i z nimi rozmawiać, mają siedzieć cicho i cierpieć w milczeniu.
Jestem byłym wychowankiem tego domu dziecka spod skrzydła tej Pani dyrektor... Do dziś uczęszczam na terapię, bo jej psychiczne znęcanie wpłynęło na moje życie..
Zgadzam się. To nie pierwszy taki przypadek, że prezydent miasta tak traktuje ludzi. Poczucie strachu w urzędzie i w placówkach podległych jest na każdym kroku. Rośnie lizusostwo. Obsadza sę stanowiska tymi, którzy startowali z DW z jego listy. Kompetencje? Zapomnijmy o nich
Bylam w tym domu dziecka i sama z nią przeżyłam piekło
Zeznania dzieci i pracowników zakończą to piekło na Żeromskiego 2 !!! Miejmy nadzieję że w końcu zawita normalność i że wychowankowie będą najważniejsi, że w końcu ktoś zacznie pracować z tą trudną młodzieżą. Nie tylko zakazy i darcie mordy !!! A, i komentarze z podtekstem seksualnym się skończą !!!
Nie są bez winy te kobiety. Żona moja pracowała pod zarządem pani Wolwiak i włos mi się jeżył na głowie kiedy słuchałem co kilka dni co się wyprawiało w tym domu dziecka. Więc nie są kryształowe chyba że tak jak Obajtek
Jeśli to prawda to ta pani przekreśliła życie wielu dzieci które miały nie własnej winy pod górkę. Tego żadna kara nie odkupi, bo zostały skazane na dożywotnie piekło emocji w dorosłym życiu.
Jaki wstyd !!!! tam już od dłuższego czasu się dzieją różne przypadki moje rodzeństwo tam przebywało i zabroniono mi spotkania się z nimi A dzieciakom powiedziano że siostra ich nie kocha i nie przyjdzie na odwiedziny. Gdy matka zmarła w ciągu 2 tyg dzieci trafiły do adopcji gdzie nie wiedziałam o tym i nie mogłam się nimi zaopiekować . Takie zarządzanie prowadziło się w tym czasie na Żeromskiego w domu dziecka. Mam nadzieję że nowa dyrektor zostanie i dzieci będą spokojnie żyć.
A co to znaczy " konfabulacja dzieci"? Proszę zapoznać się z definicją konfabulacji, proponuję zrobić to dogłębnie, w miarę możliwości oczywiście... Chęci pominę Czytając komentarze , najbardziej rzuciło mi się w oczy stwierdzenie, że to przecież są takie "trudne dzieci" , prawie że z jakimiś marderczymi predyspozycjami .... No tak... trudne... bo chcą być kochane, zauważane, rozumiane, jak każde z dzieci... To może być trudnością dla kogoś kto ma wiedzę nabytą podczas studiów i kompletny brak chęci wykorzystania jej w praktyce. Ten ktoś może również szczycić się doświadczeniem, 5cio, 10cio, 20to letnim, ale bez serca dla dzieci i z profesurą nie będzie przyjacielem TYCH DZIECI ani zadnych innych.... A tak podsumowując są trudniejsze dzieci w pełnych kochających sie rodzinach niż te samotne, opuszczone, niesłychane... Bo po co słuchać? One są trudne....
Jasiu nie piuer....l. !
Czy El Presidente przyjechał tam na białym koniu oraz w asyście fotoreporterów?
Myślę Blondi, ze nie wiesz co to znaczy „piekło”. Ciesz się, że nie trafiłaś do domu dziecka Sióstr Boromeuszek...
Stefciu jeśli nie znasz tej placówki od wewnątrz nie sil się na sarkazm . Nareszcie pan prezydent postąpił słusznie. Wiele było kontroli w tym DD ale wszystkie zapowiedziane i oczywiście wystraszone pracownice bały się mówić prawdę. Brawo panie prezydencie Mysłowic.
Pani dyrektor jest BARDZO trudna we współpracy.
Może jest trudna i wymagająca, ale NIGDY nie zrobiłaby dziecku krzywdy!
Kluczowe jest ostatnie zdanie artykułu, budynek atrakcyjny ,Zlikwidują DD a dzieci co?
Zdrowe dzieci dadzą do rodzin zastępczych, a chore dzieci według władzy niech idą umierać do dps. Już swoje przeżyły...
Natychmiastowy cwał do KMP i zawiadomienie teraz będzie bardzo"WIARYGODNE" ,ŻENADA
Budynek nie jest atrakcyjny i wstyd że w takim miejscu jest dom dziecka. Polecam wycieczkę. Odludzie tuż przy ruchliwej linii kolejowej. Ogrodzenie bardziej kojarzy się z domem poprawczym niż dziecka. Niestety ale dzieci, zwierzęta i przyrodę nasze miasto od lat ma w d.
Ciężka młodzież jest wszędzie,nie tylko w domach dziecka . Komentować każdy potrafi ,szkoda że nie ma komu pomóc
Odpowiedz do WYCHOWANEK Pretensje to trzeba mieć do mamusi i tatusia...A nie do Pani Dyrektor, która chciała naprostować Twoje życie...
Dziecko nie jest winne temu, ze zostało umieszczone w Domu Dziecka... Co to w ogóle za komentarz??? Pretensje do mamusi, tatusia? A to jego wina, że zostało umieszczone w placówce? Mało przeżyło? Ludzie trochę empatii...
Ta pani dyrektor czy psycholog nie chciała prostować dzieci. Mam nadzieję że to wszystko wyjdzie w czasie śledztwa !!! Jeszcze raz brawo dla Prezydenta !!!
Pojebany komentarz ...
Boże, Ty się człowieku słyszysz?
I tak trzymaj. Dzieci z DD te dorastające są rozczeniowi. Pan Prezydent da wszystkim wychowankom po 18 stce mieszkania, bo ma obowiązek. I co dalej, będzie za nie płacił z kasy miasta.?
I tak trzymaj. Dzieci z DD te dorastające są rozczeniowi. Pan Prezydent da wszystkim wychowankom po 18 stce mieszkania, bo ma obowiązek. I co dalej, będzie za nie płacił z kasy miasta.?
Taki komentarz od osoby dorosłej????? Brak słów....
Gdyby rodzice byli „normalni”, „odpowiedzialni” to dziecko nie trafiłoby do Domu Dziecka, a mieszkałoby w kochającej rodzinie.
Myślę, że wielu z Państwa nigdy nie miało do czynienia z domem dziecka, a tym bardziej z pracą w nim, gdzie słyszy się ciagle wyzwiska ze strony wychowanków typu: „pierdolony bidul”, „ty kurwo”, „zamknij mordę” itd
Ma się Pani za Boga?
Co by było gdyby...... wirus covid był "normalny i odpowiedzialny"? NIE BYŁOBY PANDEMII.
Co to za komentarz nie wie pani z jakich powodów dzieci są w domach dziecka znam ta panią Dyrektor i wiem co to za kobieta żeby za karę zamykać dzieci z żeczami na szczotki albo straszyć dzieci w nocy że jak dziecko wyszło na wakacje do domu to nie mogło zasnąć przy zgaszonym świetle albo zamktąć na 2tygodnie w pokoju z kratami bez picia i jedzenia i rozdzielać rodzeństwo za karę kara była za nie zjedzenie posiłku za zła ocenę nigdy nie było nagrud wiecznie zakazy i nakazy a jak rodzice przyszli odwiedzić dzieci to wymyślała że dzieci są chore albo że epidemia jest
Oj panie Dareczku, co sie z tobą stanie gdy Mateuszek i jego koledzy stracą władzę w tym kraju? Wrócisz pod czerwony sztandar z kolegą Grzegorzem?
Pan Prezydent słucha przede wszystkim osób o niższym intelekcie, zamiast skupić się na wykształconych i doświadczonych osobach...
Myślę, że Pana wypowiedzieć świadczy o Pana niskim intelekcie. A takie komentarze są zbędne. Dużo wychowanków ukończyło studia i na pewno nie zawdzięczają tego Pani Krystynie W tylko swojej ciężkiej pracy
A jeśli te wykształcone kupiły dyplomy? Bo obcując z nimi dziw bierze jak można mieć dyplom i nie umieć się wysłowić.
Odpowiedź do pani Sandry a dlaczego dzieci gadają pierdolony bidul bo wiecznie nakazy i zakazy za nie zjedzenie posiłku kara dzieci z siniakami jak widziało dziecko Szczypawice opiekunkę to aż płakało dziewczyna trochę się pomalował to była już galerianką albo dziwą tak było według pani dyrektor
Piszecie pierdoły pani Krystyna W. to straszny człowiek , wie ten kto z nią współpracował. Nareszcie panie Prezydencie wielki szacunek za odwagę !!! Mamy nadzieję że to piekło już nie powróci na Żeromskiego 2.
Sprawiedliwy myśle, że Pan straszy, tylko zastanawiam się, w którym kościele ????
Dokładnie. Pani Dyrektor to straszny człowiek a i psycholog nie lepsza. Tyle lat im uchodziło płazem
Jestem byłym wychowankiem tego domu dziecka I to prawda że ona się znęca nad dziećmi, kiedyś była sytuacja że dziecko nie miało na nogach kapci i za to nie poleciało z całą grupa za granicę do Włoch Rodzice też się skarżyli o to niewłaściwe traktowanie
Tak to prawda
Mnie zastanawia fakt, że dzieci z domu dziecka jeżdżą na wakacje za granice, maja bardzo dobre warunki, dodatkowo opłacane mają korepetycje, a pomimo tego mają wszystko i wszystkich gdzieś. Może trochę poszanowania drugiego człowieka?
Dokładnie,dzieci zaopiekowane pod kontem medycznym, korepetycje, odzież jaka chcą, telefony no faktycznie horror. Skoro takie piekło dzieje się rzekomo latami to dlaczego prezydent reaguje po 2.5 roku rządzenia? Bo chyba nie zostal nim w zeszłym tygodniu, po przeczytaniu artykułu śmierdzi to wszystko jak byk
Mieciu nie pier...l, Nie znasz - nie pisz.
Właśnie. Tego życzę. Poszanowania dla innych!
Niektóry to powinni skorzystać z okazji do milczenia i dalej się nie kompromitować bo już dość narobili krzywdy dzieciom, które tyle się tyle w życiu wycierpiały.
Wycieczki nie są fundowane przez panią dyrektor ona pieniądze dostawała jak kupowała nowe zeczy to je chowała dzieci w starych butach chodziły w zimę w ciekiej kurtce i potarganych adidasach tak była
Oj Panie Dareczku w końcu to nastało!! Brawa i to bardzo ogromne. Tam już od 2008 wszystko działa nie tak. Za naszej obecności w DD to nawet Rzecznik Praw Dziecka nie pomógł bo znajomości były ważniejsze. Wyśmiał nasz Pani Dyrektor że to jest jej znajoma. W końcu może dzieci będę mieć lepiej. Trzymam kciuki.
Osoby, które nie mają pojęcia co działo się za drzwiami Domu Dziecka nie powinny się wypowiadać. Panki Krystyna W wyrządziła dużo złego i czas najwyższy, aby zakończyła pracę w tym miejscu. Przez wiele lat dręczyła dzieci psychicznie a także kadrę, która tam pracowała. Wiele kompetentnych wychowawców odeszło z pracy bo nie byli w stanie wytrzymać tego co robiła. Poprzednicy Pana Prezydenta Wójtowicza nie zrobili nic, aby rozwiązać ten problem. A dobrze wiedzieli co się dzieje w tej placówce. Z całego serduszka Dziękuję Panu Prezydentowi Dariuszowi za odważne decyzję. Najważniejsze jest dobro Dzieci, które tam trafiają bo dla nich to miejsce powinno być domem a nie miejscem z którego pragnie się uciec.
Zgadzam się z Panią. Miałam styczność z Panią Krystyna, ponieważ odwiedzałam kuzynostwo w tym domu.Pani Dyrektor bardzo utrudniała kontakty,nie potrafiła wytłumaczyć swojego zachowania. Wiem też jakie rzeczy mówiła co dzieci. Nie ma znaczenia jak One się zachowują bo to są dzieci,które mają okropna sytuację i zadaniem nauczycieli jest im pomóc,a jeśli ktoś nie radzi sobie z taką sytuacją (co jest możliwe) powinien zmienić pracę. Dorośli powinno brać odpowiedzialność za swoją słowa i czyny bo są dorośli. A dzieci powinny moc się tego uczuć od dorosłych. Przykład zawsze idzie z góry. Nie możemy wymagać szacunku jeśli sami go nie okazujemy.
Panie prezydencie wielki szacunek dla Pana.Każdy niezależnie od wieku, statutu społecznego ma prawo do godności i szacunku bez względu na to jak doświadczyło go życie.Brawo Panie prezydencie !
Jesteśmy z Panią Pani Dyrektor! Nie pozwolimy na samowolkę ze strony Pana Prezydenta
Mieszkałam w tym ośrodku 15 lat i dzisiaj czytając ten artykuł jestem dumna z Prezydenta miasta Mysłowic. Przez te wszystko lata, które tam spędziłam wraz z rodzeństwem nie było przemocy fizycznej, natomiast napewno była przemoc słowna oraz zaniżanie samooceny dzieci jak i wychowawców. Myśle, że używanie takich słów jak „galerianka” czy „wariatka” do wychowanki nie jest odpowiednie, tym bardziej z ust samej Dyrektor ośrodka. Najgorsze również było porównywanie dzieci, które już opuściły mury placówki do dzieci jeszcze znajdujących się w niej. Głupie podteksty o rodzicach typu „skończysz jak rodzice”, „ wyjdziesz to będziesz patologią, w jakiej się wychowałaś”. Po opuszczeniu placówki jeszcze dużo o sobie słyszałam jak każda/y z nas tam przebywających. Tak jak Pani Dyrektor Krystyna nie miała szacunku do wychowanków oraz pracowników tak teraz nikt nie będzie miał do niej. Mam nadzieje, że sprawa zostanie rozwiązana szybko, konkretnie, a przede wszystkim, że cała ta sytuacja ujrzy światło dzienne.
Po 21 latach pracy w asyście straży miejskiej. Jakiś powód takiego spektaklu napewno jest. Wyczuwam strach.....
Wszyscy Ci którzy bronią Krystyny W. nie znają jej. Nie ma to nic wspólnego z dobrem dzieci , jesteście w opozycji dla p. Prezydenta i tyle. Dla tych dzieci nie mogło się nic lepszego wydarzyć!!! Dzieci teraz potrzebują wsparcia i pomocy prawdziwego psychologa !!!
Sprawiedliwy za to jest za Panem Prezydentem aż nadto. Gratuluje niewiedzy odnośnie placówki jak i nieznajomości Pani Dyrektor.
Ta pani K.W. to tyran pierwszej wody. Nie wiem za ile kupiła dyplom UJ ale obcując z nią można stracić szacunek do absolwentów Uniwersytetu Jagielońskiego. Kobietę które, pisała jej pracę dyplomową zwolniła z pracy bo za dużo o niej wiedziała.
Czytając komentarze intryguje mnie tylko jedna myśl: skoro w domu dziecka w Mysłowicach jest/ było tak bardzo źle to jakim cudem nikt nigdy wcześniej nie poczynił tego typu interwencji? Zastanawia mnie również, dlaczego Prezydent wcześniej nie interweniował, a bywał w DD regularnie na wigiliach, wielkanocach, uroczystościach itp. (z pewnością rozmawiał z dzieciakami i personelem). Dlaczego placówka przeszła audyt, który prezydent zarządził po objęciu stanowiska (we wszystkich miejskich instytucjach)? Dlaczego na forum ujawnia się masa dawnych pseudo- wychowanków, którzy latami milczeli. Jako dorosli ludzie dalej się bali i teraz dopiero nabrali odwagi? Dlaczego Krystyna Wolwiak ponad 20 lat jest dyrektorķą i nie otrzymała nigdy oficjalnej nagany, upomnienia, jakiejkolwiek reprypemendy przełożonych do akt...? Przepraszam... otrzymała zawieszenie...UWAGA: niespełna MIESIĄC przed emeryturą... przypadek?- nie wydaje mi się. Ludzie włączcie myślenie! To typowa gierka polityczna. Jestem bardzo ciekaw co będzie dalej z DD jeżeli nie zostanie zlikwidowany ze względu na wysokie koszty utrzymania. A jeśli placówka przetrwa to jaki plan Prezydent ma ze stanowiskiem dyrektora... Nie dajcie się zwariować. Dosyć "polowania na czarownice"! Po 21 latach Kobieta zasługuje na podanie konkretnych zarzutów, możliwość obrony i walki o dobre imię. Pozdrawiam Wszystkich.
Ja myślę, że w tym momencie przydałby się Panu psycholog, skoro opluwa Pan jadem niewinnego człowieka, a na 100% Pan nie zna Pani Dyrektor. Pozdrawiam
Myślę, że porady dobrego psychologa a ich jak na lekarstwo potrzebujemy my i nasze dzieci, które od ponad roku przebywają w domach. Jest to problem spoleczny
Byłam wychowanką tego dpmu dziecka przez 2 lata i cieszę się że w końcu ktoś coś zrobił z panią dyrektor
I co teraz Pani robi po wyjściu z placówki? Osiągnęła Pani życiowy sukces, jakąś karierę ? Skoro tak źle było to nie można było odpowiednich służb zaalarmować wcześniej? Dopiero teraz kiedy ukazał się artykuł wielce wszyscy komentują, nawet Ci których owy artykuł bezpośrednio nie dotyczy...
Panie Sprawiedliwy wśród narodów świata wyczuwam u Pana pomoc u dobrego psychologa...
Do Karolina... A Panią ten artykuł tak bezpośrednio dotyczy, ze tych dzieci się Pani czepia? "czy osiągnęła pani życiowy sukces?" jak można takie pytania zadawać dzieciom, które od najmłodszych lat zostały skrzywdzone? Zamilcz lepiej, skoro sama wszystko w domu mialas a nie czepiaj sie tych dzieci... Nie trudno się domyśleć kto te komentarze pisze... Wstyd-zamiast czepiać się dzieci zastanów sie nad tym, że chyba było cos nie tak skoro postanowiły sie odezwac...
Po pierwsze na „Ty” z Panią nie przechodziłam, a powyższy komentarz dużo wskazuje na Pani kulturę osobistą Po drugie wiele lat znam Panią Dyrektor i złego słowa na nią nie mogę powiedzieć!
A Pan Mietek to chyba mocno stronniczy. Choćby podpłacony;). Same superlatywy pod adresem włodarza miasta ;) pozdrawiam. / samodzielnie myślący
https://m-ce.pl/i,odwiedziny-prezydenta-myslowic-w-domu-dziecka,200274,813716.html
Drogi Arkadiuszu, wtedy DW nie widzial ze jako przełożony dyrektorki placówki godzi się na prace sadystów.Fantastyczne są komentarze byłych wych.a także ich rodzin ,skoro tyle czasu ich bliscy byli w piekle trzeba było wyrwać se szpon opracow a nie zadać tylko bo się należy.
Marzę aby pracownice-pracownicy zebrali się na odwagę i rzetelnie opowiedzieli co się działo pod zarządem K.W. jako dyrektor to ta pani być może usłyszałaby sądowy wyrok skazujący.
Pani Dyrektor nie tylko skończyła z wyróżnieniem Uniwersytet Jagielloński, ale również Akademię Pedagogiczną w Krakowie, w czasach kiedy było niemożliwe kupienie gotowej pracy lub zlecenie jej napisania. Radzę nie podważać kompetencji Pani Dyrektor, bo to jest karalne.
To prawda. Do tej pory się obawiali ... oby teraz czuli się bezpiecznie. Wielki szacunek dla Pana Panie Prezydencie. Jesteśmy z Panem
Niestety ktoś się bardzo pomyli, bo tak czy inaczej staniemy za szefową, czy to się komuś podoba czy nie.
To przykre co teraz dzieje się w tych czasach żeby dochodziło do tego typu sytuacji jak dla mnie pani dyrektor wraz z panią psycholog powinny za to surowo odpowiedzieć, jak można robić krzywdę bezbronnym dziecią. Moim skromnym zdaniem ich zachowanie jest czysto patologiczne. Wszyscy co maja wiedzieć wiedza jaka pani dyrektor była wspaniała ????
Ja również Was wspieram. Są to trudne dzieci choć mający oboje lub 2 rodziców to przebywają w DD!!!? Podziwiam wytrwalosc i zaangażowanie całego personelu włącznie z Dyrekcja. Pytam! dlaczego dzieci mający rodzicow są w DD. Rząd powinien rozwiązać problem
Jednak jest sprawiedliwość na tym świecie !!! Szkoda tylko że po tylu latach ,ktoś w końcu tym się zajmnie. Oby kolejne pokolenia dzieci nie musiały przechodzić piekła i przemocy psychicznej. Ktoś kto tego nie doświadczył i patrzył z zewnątrz widział wszystko "cukierkowo" a było całkiem inaczej.. wiem co mówię Pamiętam wszystko do dziś... Jestem byłą wychowanką tego domu dziecka.
I jako była wychowanka dopiero teraz się Pani ujawnia? Dlaczego wcześniej Pani odpowiednim służbom nie zgłosiła sytuacji? Teraz nagle ukazał się artykuł i Pani pierwsze skrzypce chce grać? Taki problem jako dorosła osoba zgłosić sprawę? Może trochę myślenia.Myślenie nikomu nigdy nie zaszkodziło...
Zniszczyć dyrektora, zniszczyć psychologa może inne głowy też polecą. Jak pracownikom było tak źle to zawsze mogli się zwolnić. A gdyby dzieci się tak wielce skarżyły wcześniej to przecież urząd by zareagował. 21 lat były nagrody, dyplomy uznania. Pan prezydent gościł w domu dziecka i nagle jest źle. Oj dziwne to wszystko, bardzo dziwne.
Szanowni Państwo. Znam osobiście Panią Dyrektor. Jest osobą bardzo uczciwą, która chce coś zrobić dla dzieciaków. Zależy jej na każdym z nich. Proszę Państwa, nie oceniajcie tak szybko. Poczekajcie aż sprawę wyjaśnią niezawisłe organy, a Panu Prezydentowi tylko można powiedzieć jedno: to ostatnia Pana kadencja. Podziękujemy Panu już niedługo...
Miło by było gdyby każdy wypowiadał się o sobie a nie w imieniu ogółu. Warto tez mieć wiedzę przed podjęciem tematu. Panie Prezydencie jestem dumna z Pana postawy.
Jak mamy pisać osobiście to widzę to tak: Pani Dyrektor 21 lat pełni w należyty sposób swoją funkcje. Natomiast Pan Prezydent wszystko robi pod publiczkę. A i nie zapominajmy. Czy Pan Prezydent zrobił sobie selfie pod Domem Dziecka w dniu zawieszenia Pani Dyrektor?
Mądry człowiek nigdy nie pomyśli, że w domu dziecka, gdzie zarządza tak wspaniała osoba jak Pani Dyrektor Krystyna Wolwiak może dziać się krzywda. Każdego dnia walczy o tą młodzież by z nich zrobić porządnych obywateli. Nie rozumiem Was ludzie jak można pisać takie głupoty. Panie Prezydencie ja szanuje tylko urząd, który Pan reprezentuje. Natomiast Panem osobiście gardzę!
"prawo i sprawiedliwość" - Łubudubu, łubudubu niech żyje nam dyrektorka naszego klubu.... A masz zapas wazeliny ?
Tomek jesteś w błędzie... było nie raz zgłaszane.. Ale Ty chyba mało w życiu przeszłeś . Życzę Ci miłego dnia.
Myślę, że przeszedłem zdecydowanie więcej w życiu niż Pani. Ale skąd może Pani się wypowiadać na temat mojego życia skoro mnie Pani nie zna? Nie potrafię zrozumieć tego, że piszecie Państwo dopiero dziwnym trafem teraz same negatywy o Pani Dyrektor i Pani Psycholog po tylu latach...dopiero jak się ukazał artykuł...a może jednak to są podstawione osoby opłacone przez naszych Włodarzy? Panie Prezydencie, nie wstyd Panu?
Myślę zdecydowanie, że Pan jest wazeliną do Pana W. Pozdrawiam
Wiadomość dla Pana Tomka... Pragnę Pana poinformować, że już wcześniej były zgłaszane różne sytuacje, które miały miejsce w tej placówce. Niestety znajomości Pani Krystyny W zawsze pozwalały jej oczyścić się z zarzutów. Poza tym poprzedni Pan Prezydent wiedział o wielu sprawach i nic z tym nie zrobił. Jeżeli nie posiada Pan odpowiedniej wiedzy na ten temat to proszę komentarze zostawić dla siebie. Pozdrawiam
Mówi Pan, że Pani Dyrektor miała/ma znajomości...A kto w dzisiejszych czasach nie ma? Pan Prezydent jest skazany sam na siebie? Nie wydaje mi się, bo czytając powyższe komentarze śmie stwierdzić, że dobrze zapłaceni ludzie przez D.W. piszą takie bzdety na Panią Dyrektor. Ludzie, którzy jej nie znają, a próbują zaszkodzić Pani Dyrektor. Jednak cała załoga Domu Dziecka jest, była i będzie za szefową!
Tomek każdy ma swoje przeżycia i doświadczenia życiowe. Dlaczego Ty wypowiadasz się na temta tego co działo się za murami DD jeśli tam nie przebywałeś ?! I tak ochoczo bronisz Panią KW.? Zastanów się nad sesnem swojego myślenia.
Panie Tomku raczej wątpię, że wychowawcy obecni i byli są za Panią Krystyną. A Pana wypowiedzi świadczą o tym, że to Pan jest przekupiony przez tą Panią skoro ma Pan tyle do powiedzenia na ten temat. Dla Pana informacji wychowankowie mają niezbite dowody i to sąd zadecyduje o dalszych losach tej Pani. Najważniejsze jest dobro Dzieci. Miłej niedzieli
Panie Tomku raczej wątpię, że wychowawcy obecni i byli są za Panią Krystyną. A Pana wypowiedzi świadczą o tym, że to Pan jest przekupiony przez tą Panią skoro ma Pan tyle do powiedzenia na ten temat. Dla Pana informacji wychowankowie mają niezbite dowody i to sąd zadecyduje o dalszych losach tej Pani. Najważniejsze jest dobro Dzieci. Miłej niedzieli
Szczyt niewiedzy i Mont Everest naiwności. Ten komentarz musiał przynieść piszącemu dobry pieniądz.
Pani kochana dyrektor wraz z innymi wspaniałymi pani wychowawczyniami powinny iść za to siedzieć jak najszybciej. Żadna z was załoga, tylko banda zwrodnialców
Nie masz pan racji, Przez ten dom dziecka przewinęła się masa uczciwych, wartościowych ludzi (wychowawców, pracowników pomocy czy pracowników poza wychowawczych. Część z nich "uciekła" z tej placówki bo w głowach im się nie mieściło, że można w taki sposób zarządzać placówką w jaki to robiła Wolwiak. Po wielu kontrolach nic się nie zmieniało bo ludzie bali się zeznawać z obawy przed utratą pracy a pani dyrektor obrastała w piórka. Nie waż się oskarżać ludzi którzy, oddawali serce dla tych dzieci.
Każdy sądzi po sobie. Takie opluwanie jest karalne. Radzę Panu ważyć słowa.
Panie „Mąż”, z jakiej racji Pan pisze takie bzdety nie będąc nigdy pracownikiem Domu Dziecka? Dodatkowo nie mając uprawnień pedagogicznych wydaje Pan wyroki na pracowników placówki, a przede wszystkim na Panią Dyrektor. To nie jest Pana koleżanka, więc pisanie po nazwisku świadczy o Pana braku kultury. WSTYD TOTALNY!
W oczy aż razi "mega-wał" zwiazany z ta sprawa. Każdy znajacy się na rzeczy wie, że ofiara jakiejkolwiek przemocy jest wręcz zahukana i dotarcie do niej wymaga niejednokrotnie sporo czasu, zatem należy pogratulować niesamowitych zdolności terapeutycznych prezydentowi skoro w ciągu dwóch dni nie tylko "otworzyl" dzieci w placówce ale jak widać wyprowadził z traumy byłych wychowanków. Zapewne obietnicą złotych gor,wczasow, telefonow i pozwolenia na totalną degrangolade- ciekawy model wychowawczy bez stawiania granic. Panie przewodniczący Rady Miasta prosimy o kontrole nizależnej komisji, przesłuchanie dzieci w obecności biegłych a nie pracowników podległych UM jednostek.
Czyżby ten w pis był od pracownic z ciepłych posadek pod dowództwem pani Wolwiak? Też boicie się utraty pracy? Tyle lat nie widziałyście gnoju jaki pani Wolwiak uprawiała w tym DD. A może po tylu latach pracy TAM uznałyście , że takie postępowanie pani dyrektor to norma ?
W Domu Dziecka nie ma „ciepłych posadek”. Jest ciężka praca i ODPOWIEDZIALNOŚĆ za drugiego człowieka. Jeżeli Pan („Mąż”) myśli, że jest Pan anonimowy to jest Pan w ogromnym błędzie. Dodatkowo słownictwo stosowane przez Pana świadczy o Panu. Po prostu wstyd.
Moja droga ja twierdzę, że macie ciepłe posadki, gdybym nie widział waszej "ciężkiej " (jak cholera) pracy nie wypowiadałbym się. I proszę nie prowokować bo na tym forum opiszę ciekawsze "kwiatki". Na przykład z darami.
Panie Mąż, pragnę, aby podzielił się Pan teraz z nami wszystkimi ILE dostał Pan w tzw. „ŁAPĘ” żeby opluwać porządnych ludzi? Nie jest Panu wstyd?
Biedna osobo.
Z mikołajami na motorach objeżdżamy różne DD i przyznam szczerze, że w Mysłowickim na prawdę jest "wypas" , wiaty do grillowania, prawdziwe boisko, duży zielony i bezpieczny teren, pomieszczenia odmalowane, generalnie czysto i schludnie, dzieci zadbane - przy tym DD inne to naprawdę tzw "bidule" - myślę, że to jednak świadczy o zaradności Pani dyrektor. Uważam, że każdemu należy się możliwość obrony, zwłaszcza po 20 latach pracy............
Od dwóch dni czytam komentarze. Drodzy Państwo jako były pracownik DD mam ochotę powiedzieć większości, żeby przestała chrzanić. Ocenę Dyrektor jako pracodawcy sobie daruję, nie ona jest bowiem przedmiotem sprawy, co chyba wielu przegapiło. Krystyna Wolwiak jako opiekun, jako pedagog jest nieprzejednana, wymagająca, bezkopromisowa. Brzmi strasznie? A jacy jesteście Państwo Wy, jacy są Wasi rodzice? W DD nie ma łatwych dzieci. To nie są "biedne sierotki", to dzieciaki z takim bagażem, że na samą myśl łzy cisną się do oczu. Jednocześnie większość jest wściekła na świat, na los, na miejsce, w którym musi żyć. Personel to wrogowie, przeszkody do unicestwienia , bo nie pozwalają na bycie z rodzicami. Wydaje się absurdalne, prawda? Ale drodzy Państwo to tylko dzieci które tak naprawdę są zagubione, samotne i przerażone. Jednak te emocje ukrywają, na zewnątrz są twardzi, agresywni, wulgarni. Współpraca, dotarcie do ich uczuć to często syzyfowa praca. Krystyna Wolwiak mogłaby napisać pewnie książkę o radzeniu sobie z tymi emocjami. Zniszczone meble, agresja słowna, agresja fizyczna, groźby, obelgi, wszystko to zniosła. Nigdy nie zareagowała agresją fizyczną. Podniosła głos, nawrzeszczała, może, ale na, litość boską, jesteśmy tylko ludźmi. Dzieci w DD nie mają litości, są okrutne, manipulują, oszukują, konfabulują. To nie ich wina, ale takie są, życie ich takimi uczyniło. Drodzy Wychowankowie chcecie podnieść krzyk w tym miejscu? Proszę bardzo. Mogę opisać swoje historie z Wami - "pożyczone" pieniądze nigdy nie oddane, błagania, żeby nie informować "cioci dyrektor" o wagarach, bo "miałam koszmary i nie dałabym rady w szkole" (przez tydzień te koszmary, cholerka?), o błaganiu, żebym udawała, że nie widziałam kradzieży w "Biedronce", itd, itd.. Ciocia Dyrektor Moi Kochani odkręcała , tłumaczyła, prostowała miliony takich historii. Niestety pamięta się tylko rzeczy złe. Ta kobieta siedzi w pracy po 12h, kto z Państwa tyle daje z siebie? Drodzy Wychowankowie, jeśli to naprawdę Wy - jaka krzywda Was spotkała? Zakaz wyjścia, zakaz oglądania tv czy gry na komputerze? W domach rodzinnych też się tak dzieje. Niech podniesie kamień ten kto nigdy nie dał "szlabanu" dziecku? Zgadzam się, Krystyna Wolwiak, to człowiek trudny, uparty jak osioł, rzadko słuchający innych, ale całe swoje życie poświęciła DD, była o każdej porze dnia i nocy. Można Jej nie lubić, można krytykować podejście do pracowników, ale pamiętajmy, że oskarżono Ją o znęcanie się nad dziećmi, a tego nie zrobiłaby nigdy. Bardzo Państwa proszę o odróżnianie tych dwóch spraw. Panie Prezydencie, Darku, byłeś w DD tyle razy — jako radny, jako prezydent, siedziałeś z dzieciakami, rozmawiałeś. Czy były zastraszone, czy nie miały swobody, by się poskarżyć? Wiesz, jak było naprawdę. Rozumiem, że wpłynęło jakieś zawiadomienie, rozumiem, że musisz wyjaśnić sytuację, ale uważam, tak po ludzku, że załatwiłeś tą sprawę bez klasy, ale wszystko da się naprawić. Pomyśl o tym. Państwo, którzy komentujecie również wezcie pod rozwagę moje słowa. Mam poczucie dużej niesprawiedliwości i nie sądzę, abym się myliła. Serdecznie pozdrawiam.
Dlatego też nie zamierzamy cicho siedziec, czekając na następne "wyroki" bez wyjasnien. Nakłaniano nas by nie angażować mediów, tylko niby dlaczego? My nie mamy nic do ukrycia nie boimy się prasy i telewizji, oraz wszelkich NIEZALEŻNYCH kontroli, które dotychczas nic nie wykazywały.
No nareszcie panie Prezydencie , mam nadzieję że ta Pani za wieloletnie znęcanie się nad dziećmi poniesie karę.
Moje rodzeństwo tam przebywało tz siostra przy sodzie w myslowicach brat i druga siostra na Żeromskiego ale w wakacje były razem . Ja u sióstr zakonnych. Były wieczne problemy ze spotkaniem się gdy skończyłam 18 lat p.dyrektor wolwiak wiecznie nie dopuszczalna mnie do rodzenstwa A później naszą matka zmarła i powiedziano mi ze dzieci już są w adopcji nawet nie dała szansy na to żeby rodzina miała ze sobą więzi. Poprostu je oddała i tyle jak pieski ze schroniska za przeproszeniem. powiedziała mi jeszcze ze to już nie jest moja rodziną. A psycholog wmawiają dzieciom ze siostra nie przychodzi bo już ich nie kocha. Taka patologia tam była. Mam nadzieję ze się to zmieni
Chcę przypomnieć BYŁEMU WYCHOWANKOWI DD, że powodem skreślenia z wycieczki do Włoch były DOPALACZE i AGRESJA, a nie brak pantofli.
No i pokazał DW swoja "klase", oby musiał tym paniom zapłacić sowita nawiązkę,tu słowo przepraszam nie wystarczy,podobnie jak Pan PIS ,gardzę kimś takim
Nie ta kolejnosc,najpierw dowody, zawiadomienie a potem odwolanie. Tak UM zalazalo na ciszy a tu atak ze wszystkich stron, ciekawi nas tylko z którymi pracownikami odbyła się rozmowa po odwolaniu KW a przed odwolaniem psychologa? Bo chyba tylko z tymi które chciały pluc bo żeby mieć spokój w pracy pozwalały na wiele wychowankom.Otoz nie ma wychowania bez stawiania granic, ale żeby to zrozumieć trzeba być zdolnym do posiadania potomstwa.Pewno niebawem się dowiemy komu były potrzebne te dwa stolki. PYCHA KROCZY PRZED UPADKIEM :)
Jeśli nie ma się argumentów, to najlepszą obrona jest atak, ale w przypadku w/w norma to zatraszanie. Mamy nadzieję że profesjonalne media odkryją cała prawdę i miasto odetchnie z ulga zegnajac DW
Czytam komentarze i liczę że chociaż 10% tego co działo się w dd ujrzy światło dzienne. Nie chodzi mi tutaj o finanse czy zarządzanie majątkiem- tutaj kontrolę nic nie wykazały. Problem jest znacznie głębszy i trochę niemierzalny. Zgadzam się że dzieci są trudne a czasami zdemoralizowane. Ale na litość boską zostały umieszczone w dd aby zatrzymać te procesy. Po to jest tam wykształcona kadra aby oddziaływać i korygować nieprawidłowe zachowania. W dd dzieci mają poznać jaśniejszą stronę życia. To działanie ma służyć społeczeństwu (nam wszystkim) i krajowi, tak aby wychowanek wyrósł na wartościowego człowieka. Niestety mam wrażenie że dzieciaki służą pani dyrektor do własnej promocji czy tworzenia parasolu ochronnego. Dorośli często powołują się na dobro dzieci. Paradoksem dzisiejszych czasów jest fakt że w ramach tzw. dla dobra dzieci, przestało się ich słuchać z góry zakładając że nie mają racji. W opisywanym dd wypracowano szereg mechanizmów realizujących cele p. dyrektor. Utrudnianie kontaktów z rodzicami biologicznymi ma na celu pozbawienie ich praw rodzicielskich i przejęcie całkowitej kontroli nad dzieckiem, blokowanie procedur adpcyjnych ma na celu pozostawienie dziecka w placówce a tym samym utrzymanie dotacji. Tych przykładów można mnożyć. Są one trudne do zweryfikowania i udowodnienia złej woli czy działań na szkodę dziecka. Niestety dzieci w tym dd stały się przedmiotami, środkami do realizacji nie zawsze szczerych intencji. To z czym mamy obecnie do czynienia przypomina bardziej hodowlę niż wychowanie. Z bohaterkami reportażu miałem nie raz do czynienia i prywatnie uważam że to bardzo niebezpieczne osoby.
Nie oceniajcie. Katolicy.!!! W młodości chodziłam z dziećmi z DD do podstawowki, i wiem z własnego doswiadczenia, dzieci zadbane mające wszystko, ale brak miłości rodziców, lub rodzica wyzwalalo w nich agresje. Nie było łatwo wspólnie się uczyć. Byli mlodzi, ale już sprytni!
Uważam, że 21 lat kierowania tego typu placówka to stanowczo za długo! Ludzie się wypalają ale nie potrafią sami zrezygnować ze względu na prestiż i pieniądze. To trudna praca, która wymaga spokoju, opanowania i umiejętności. W obszarze wychowania dzieci jest coraz więcej problemów i zaburzeń.
Dzisiaj pod D.D. jest kilka ekip TV i nikt nie wyszedł do nich w obronie Krychy, nawet ciocia Berta. Z wychowanków też nikt. Nikt też nie płacze za ciocią psycholog.
Za Panem tez nikt nie będzie płakał i gratuluję Pana mamie za wychowanie człowieka, który niszczy innych.
Proszę Państwa. Nasz Prezydent zastrasza nie tyle pracowników, ale i również dzieci! Przekupił ich nowymi telefonami, tabletami, tylko po to, aby zeznawały na niekorzyść Pani Dyrektor oraz Pani Psycholog. Panie Prezydencie, zadowolony jest Pan z siebie? Wstydziłby się Pan!
Szanowna pani pracownik DD. Jeżeli przekazywanie jakichkolwiek przedmiotów czy sprzętów na rzecz domu dziecka, kojarzy się pani z przekupstwem dzieci to proszę się wstydzić. A może tego typu działanie znajduje się w Pani katalogu oddziaływań 'wychowawczych' . Dla przypomnienia informuję że Prezydent reprezentuje m. Mysłowice, które utrzymuje tutejszy dom dziecka i finansuje pani wynagrodzenie.
No oczywiście. Prezydent pierwszy raz przyszedł do domu dziecka z prezentami dla dzieci. Jako radny NIGDY nic dla dzieci nie przyniósł. Przychodził na wigilie, różnorodne imprezy organizowane w placówce dla tzw. „Szpanu”. Placówkę przede wszystkim wspierają różnorodni biznesmeni, ale też normalni ludzie. Nie tylko urząd miasta.
Zgadzam się z panią pracownik DD. Placówkę wspierają osoby czy instytucje, które pani podała. Ale ja pisałem o UTRZYMYWANIU PLACÓWKI, a nie o okolicznościowym wspieraniu. Swoją drogą zastanawiam się skąd pani jest tak dobrze poinformowana, skoro zasadą jest że darczyńcy kontaktują się głównie z p. dyrektor w sprawie przekazywania datków. Przecież jest to osoba upoważniona do tego typu kontaktów i reprezentuje dom dziecka- na dobre i złe.
Panie Petent to ja się zastanawiam skąd Pan wszystko wie? Pracuje Pan w placówce? Bo raczej wątpię...
Pani pracownik DD, wszystko w swoim czasie. Dajmy w spokoju popracować prokuraturze. To przecież właściwy organ w wyjaśnieniu tej skomplikowanej sprawy. Wierzę w rzetelność i fachowość naszych organów ścigania. Myślę również, że sprawy nie da się już zamieść pod dywan a nikt nie zaryzykuje swojej kariery, przy twardych dowodach-nawet minister.
Panie petent ,no właśnie ten wymieniony minister,tez czesto bywal w placowce i jakoś nie zauwazyl niczego niepokojącego. Coś Panu DW nie poszło po artykule w DZ, wiele osobom juz smiedzi "uszyta sprawa" można tylko pogratulować informatorki ktora nie dosyć ze chwile pracowała,namawiała zarówno kadrę jak i dzieci do nagrywania monologu.to jeszcze nie bedac jeszcze nastepca KW straszy wychowanka.ŻAŁOSNA ŻENADA :)
Panie DW nawet te dwie tony kartofli Panu nie pomogą...
Panie DW kto da więcej, kto da więcej na DD????? Telefony już były, tablety też, teraz rowery...A jakie samochody będą następne? Doblo się jednak sypie???? Ps. Rozumiem, że płaci Pan z własnej kieszeni, a nie podatnicy :P
Panie DW rowerami się raczej dzieci nie najedzą...A kartofle? :D
Panie DW kartofle ze Sosnowca, a momy przecież armata wycelowano na Sosnowiec...
Pewno wszyscy byli wychowankowie dostali po kartofelku za plucie. Jeżeli wyszli byli bezpieczni to dlaczego nie złożyli doniesień? Podobnie jak pracownicy? Gwoździem programu wychowanek otrzymujacy mieszkanie i odmawia bo chce pozostać w DD pewno pan DW doszuka się w nim skłonności masochistycznych :)
Ja i robota na grubie Brzezinka gratis
Krystyna wolwiak to potwór stara panna bez dzieci a dziwię się bo psycholog na dzieci pewnie katuje je w domu. ŚWINIE BARDZO SIĘ CIESZĘ WIELE RAZY SKLADALAM ZAWIADOMIENIE O ZNĘCANIU NIKT NIE WIERZYŁ A ONE KARAŁY I PSYCHIKĘ DZIECIOM NISZCZYŁY. JEŻELI TO CZYTA KTÓRAŚ Z NICH TO MÓWIĘ MOJA CÓRKA WIKA CIESZY SIĘ ŻE KRYŚKA ZOSTAŁA ZWOLNIONA I TO BEZNADZIEJNA BEZ KOMPETENCJI DOROTA
TERAZ DZIECI POCZUJĄ ULGĘ BEZ KATÓW MAM NADZIEJĘ ŻE WOLWIAK I PSYCHOLOG ZOSTANĄ POZBAWIENI WSZYSTKIEGO i nigdy już nie będą pracować w takich placówkach mogą pracować ale w sklepie na przy układaniu towaru tylko na to się nadają Dziękuję to tyle co miałam do powiedzenia
Odezwała się przykladna mama pozbywajaca wszystkich swoich dzieci i przykladna zona :)
Pani Haska KOCHAMY PANIĄ za popędzenie kota Panu W. ;)
Co dzień sprawa bardziej się klaruje. Przez ten mrożacy krew w żyłach monolog ( każdy taki syf oczerniajacy może stworzyć) nie potrafię się otrząsnąć :) :) :). Teraz czekamy czy jak wspomniała p. Haska DW udowodni całemu światu ze potrzebne były te stolki jeśli ewentualnie wcisnie tam swoja pozal się Boze mrozaca informatorkę i jej kolezanke -swatke. Przecież czuć przekret jak Ch...
Pani Haska, dziękujemy za świetny artykuł,obnaża powod tak bardzo nieprzemyślanego ruchu, oraz brak refleksji co do konsekwencji...
Dla mnie pani dyrektor jest stracona mam moją córką się znęcała psycholog i wolwiak ja tyle razy zgłaszam to wszystko ale nikt mi nie wierzył na policję zgłasza łam do prokuratury zgłaszała mam nawet sąd przyznał że to są kłamstwa a one tak robiły z dziećmi one dla mnie są suki mam nadzieję że spotkam Mysłowicach panią dyrektor i powiem jej dwa słowa a ludzie niech słyszą chyba że wolisz jak się zaszyła w domu i nigdzie nie wychodzi A pani psycholog na córkę nie wstyd córce że matka taka walnięta że przemoc używa wobec dzieci bardzo się cieszę że Krystyna wolwiak już nie będzie dyrektorem placówki chodź moja córka już tam nigdy nie wróci ale te biedne dzieci co one przeżyły teraz są szczęśliwe jest wszystko w porządku nowa pani dyrektor jest spoko była pani dyrektor powinna się spalić na stosie
I co wyszlo z tej burzy fekalnej? Teraz to dopiero mega syf jest w tej placowce, dzieci biegajace po slupnej o 22, kradna i pija alkohol , smarki bez cienia zenady chodza z papierosami w gebie.GRATULUJE ZMIAN:)))
jak można na podstawie konfabulacji dzieci -trudnej młodzieży komuś przekreślać życie , wstyd Panie Prezydencie
No oczywiście dzieciom nie należy wierzyć i z nimi rozmawiać, mają siedzieć cicho i cierpieć w milczeniu.
Jestem byłym wychowankiem tego domu dziecka spod skrzydła tej Pani dyrektor... Do dziś uczęszczam na terapię, bo jej psychiczne znęcanie wpłynęło na moje życie..