Planowana budowa osiedla domów modułowych na mieszkania socjalne wzbudza wiele kontrowersji nie tylko ze względu na proponowaną lokalizację, czy pomysł zgrupowania problematycznych mieszkańców w jednym miejscu, ale też ze względu na sam sposób przygotowania przedsięwzięcia.
Pytania w tym zakresie prezydentowi stawia przewodniczący Rady Miasta Mysłowice Tomasz Papaj. W piśmie z 8 kwietnia pyta Dariusza Wójtowicza o koncepcję budowy osiedla, jego wizualizację, a także o możliwość zapoznania się z projektem proponowanych domów modułowych. Tomasz Papaj chce też wiedzieć, czy była brana pod uwagę inna lokalizacja poza terenem przy ul. Laryskiej, a jeśli tak, to czy wykonana została analiza zagospodarowania takich miejsc i jakie wnioski wynikają z przeprowadzonych analiz.
Przewodniczący w skierowanym do prezydenta piśmie pyta też, z którymi z rad osiedlowych prezydent prowadził konsultacje dotyczące budowy osiedla oraz z jakiego powodu temat przedsięwzięcia nie był stawiany na posiedzeniach stałych komisji rady miasta przed zgłoszeniem go do dofinansowania w ramach rządowych funduszy.
O planowanej budowie osiedla na Laryszu pisaliśmy kilka dni temu TUTAJ.
Fot. Rada Dzielnicy Larysz-Hajdowizna
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Piękny budynek po domu górnika niszczeje - ten za urzędem miasta, przy rzece. Super budynek na mieszkania dla tego typu lokatorów. Na parterze przestronne miejsce na MOPS, Straż Miejską, a może na nawet komisariat. Zmieści się też stołówka dla bezdomnych i noclegownia. Straż miejska na miejscu może pilnować porządku. Jest to na uboczu, a jednocześnie prezydent by mógł w każdej chwili nadzorować osobiście placówkę razem z przewodniczącym Papajem.
Piękny budynek po domu górnika niszczeje - ten za urzędem miasta, przy rzece. Super budynek na mieszkania dla tego typu lokatorów. Na parterze przestronne miejsce na MOPS, Straż Miejską, a może na nawet komisariat. Zmieści się też stołówka dla bezdomnych i noclegownia. Straż miejska na miejscu może pilnować porządku. Jest to na uboczu, a jednocześnie prezydent by mógł w każdej chwili nadzorować osobiście placówkę razem z przewodniczącym Papajem.