Mieszkańcy dzielnicy Janów Miejski – Ćmok czują się okradzeni z terenów dzielnicy, z którymi identyfikują się od zawsze. - To nasze rdzenne tereny – mówią oceniając propozycje zmian granic dzielnicy, jakie zaproponowała dwuosobowa komisja doraźna rady miasta powołana do opracowania zmian statutów dzielnic miasta. Podczas wtorkowego posiedzenia rady dzielnicy, radni wydali negatywną opinię do proponowanych zmian.
Dwuosobowa komisja proponuje dzielnicom rewolucyjne zmiany
Kilka tygodni wcześniej dzielnicowe rady otrzymały pisma w sprawie zaproponowania takich zmian. Takie potrzeby zgłosiły nieliczne dzielnice, a proponowane zmiany miały mieć raczej charakter porządkujący granice, które dzieliły posesje czy osiedla mieszkaniowe pomiędzy dwie lub więcej dzielnic.
Tymczasem zaproponowane przez komisję doraźną rady miasta „korekty” granic daleko odbiegają od tych proponowanych przez radnych dzielnicowych i nie są wyłącznie kosmetyczne. Tak sytuacja dotyczy m.in. dzielnicy Janów Miejski- Ćmok, która o zmiany granic wnosiła już kilka miesięcy temu.
- Generalnie zmiana granic dzielnic to jest pomysł komisji składającej się wyłącznie z radnych Agnieszki Harmaty i Mariusza Wielkopolana. Rada dzielnicy dzisiaj wydała negatywną opinię – usłyszeliśmy od członków rady dzielnicy.
- Nie uwzględniono wcale zmian zgłoszonych przez radę dzielnicy, a wprowadzono wyłącznie takie, które okradają dzielnicę z mieszkańców w istocie od lat identyfikujących się z tą dzielnicą – dodają.
Z dzielnicy Janów Miejski- Ćmok do Centrum?
Największe zmiany dotyczą odłączenia od dzielnicy Janów Miejski – Ćmok na rzecz dzielnicy Centrum dużych fragmentów Ćmoka, z którymi mieszkańcy od dawna identyfikują się jako mieszkańcy dzielnicy Ćmok a nie Centrum. Chodzi o cały kwadrat ulic pomiędzy Mikołowską i Kwiatową łącznie z wysokimi blokami przy ul. Mikołowskiej naprzeciwko cmentarza (za Biedronką w stronę Bauverainu). Kolejne uszczuplenie dzielnicy to kwadrat ulic od ul. Mikołowskiej do ronda Pileckiego, następnie wzdłuż ul. Partyzantów aż do zatoki autobusowej i potem wzdłuż dojazdu do ul. Miarki. Tym samym w skład dzielnicy Centrum trafić miałyby całe ulice: Prusa, Mickiewicza - łącznie z całym skwerem przy rondzie aż do cmentarza, ul. Maków, ul. Krokusów, a także skwer na Ćmoku przy ul. Partyzantów.
Ponadto radni Harmata i Wielkopolan zaproponowali, aby osiedle NEXX od ul. Moniuszki w kierunku centrum przyłączyć do dzielnicy Centrum.
Zmiany w drugą stronę, czyli przyłączenia do dzielnicy Janów Miejski – Ćmok są kosmetyczne i dotyczą wyłącznie wąskiego paska przy ul. Szopena - od ul. Nowowiejskiego w stronę centrum - tak aby granica dzielnic biegła po ulicy, a nie przecinała nieruchomości.
Tymczasem Rada Dzielnicy Janów Miejski-Ćmok złożyła zgoła inne propozycje, które mają charakter bardziej porządkujący niż rewolucyjny.
- Chodziło o to, aby granica dzielnic przede wszystkim szła po drogach i nie przecinała nieruchomości, dlatego zaproponowaliśmy kosmetyczne zmiany w rejonie ul. Janowskiej, Tuwima i Wielka Skotnica. Ponadto zaproponowaliśmy, aby całe osiedle NEXX, tj. Szopena i Moniuszki, było w dzielnicy Janów Miejski-Ćmok, gdyż już teraz większość tego osiedla jest w naszej dzielnicy. Poza tym są tylko nowe niedawno wybudowane i obecnie stawiane budynki. Mieszkańcy tego osiedla są bardzo zaangażowani w życie dzielnicy. Często biorą udział w spotkaniach rady i już przyzwyczaili się, że to jest ich dzielnica. Tak że zarówno ta zmiana jak i przede wszystkim przyłączenie ul. Mickiewicza, Maków i Krokusów jest dla mieszkańców niezrozumiałe i nie do zaakceptowania – tak m.in. uzasadnili swoją negatywną opinię członkowie Rady Dzielnicy Janów Miejski-Ćmok.
Zmiany rewolucyjne w miejsce kosmetycznych
Propozycje dotyczące zmian dzielnicowych granic otrzymało 12 dzielnic z 15 działających. Ich autorami są członkowie doraźnej komisji, która została powołana w styczniu tego roku i niewiele mają wspólnego z tym proponowanymi przez dzielnicowych radnych.
Komisja ma za zadanie przeprowadzić konieczne zmiany statutowe dla powołanych dzielnic, w tym przeprowadzić wnioskowane od co najmniej roku zmiany granic przez ich zarządy. Komisja składa się z dwóch radnych rady miasta: Mariusza Wielkopolana (PiS) i Agnieszki Harmaty ( WdM). Pozostałe osoby, typowane przez miejskich radnych: Wiesław Tomanek i Artur Bula, nie wyrazili zgody na pracę w komisji. Komisja miała wykonać zadanie do końca czerwca tego roku. Tymczasem już złożyła prośbę o przedłużenie jej działania do końca roku. Do tej chwili negatywną opinię w sprawie proponowanych zmian poza radą z Janowa i Ćmoku, złożyły rady dzielnic Brzezinka i Dziećkowice.
Uzgodnione statutowe zmiany z radami dzielnic, by weszły w życie, muszą jeszcze zostać zatwierdzone przez radę miasta.
gh
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Ta cała armata nie zna się nawet na mapie a chce jakieś zmiany robić. Niech sobie połazi i pozna trochę miasto może schudnie. Z bezrobotnym panasiukiem.
Ja się pytam jakie kompetencje ma w tym temacie Pani Harmata? W tym i każdym innym... Władza oddana w ręce niekompetentnych przeciętniaków z przypadku, bez szkoły, bez pracy, bez jakiegokolwiek doświadczenia. Mierny, bierny, ale wierny....
Ta cała armata nie zna się nawet na mapie a chce jakieś zmiany robić. Niech sobie połazi i pozna trochę miasto może schudnie. Z bezrobotnym panasiukiem.
Ja się pytam jakie kompetencje ma w tym temacie Pani Harmata? W tym i każdym innym... Władza oddana w ręce niekompetentnych przeciętniaków z przypadku, bez szkoły, bez pracy, bez jakiegokolwiek doświadczenia. Mierny, bierny, ale wierny....