Od co najmniej dwóch lat sporo remontujemy i inwestujemy w poprawę miejskiej infrastruktury. Przyznam uczciwie, że opinie mieszkańców, co do solidności tych robót, a potem ich efektów są nader krytyczne. Przedmiotem krytyki są często same rozwiązania, które, przygotowane kilka lat temu, a teraz wyjęte z urzędniczych szaf, niekonieczne pasują do dzisiejszej rzeczywistości.
Ostatnim krytykowanym przykładem takich inwestycji jest wybudowana sieć ścieżek rowerowych wraz z centrum przesiadkowym. Taką totalną krytykę można by uznać za tendencyjną, gdyby nie fakt, że jedna z tras wiodących ulicą Oświęcimską, została niedawno nominowana przez rowerowych aktywistów Górnego Śląska i Zagłębia do konkursu Rower Power. Niestety, w części antynagród. Wprawdzie skończyło się na nominacji, ale coś w tym negatywnym odbiorze jest. Jest jednak szansa, by zmienić to postrzeganie.
Na sesji 29 września radni mieli upoważnić prezydenta do podpisania porozumienia z Katowicami, Sosnowcem i Metropolią do realizacji dróg rowerowych realizowanych w ramach metropolitarnej velostrady. Droga rozpoczynać się będzie w Katowicach na Burowcu i poprowadzona zostanie przez Sosnowiec do Mysłowic. Na terenie naszego miasta pobiegnie m.in. wzdłuż rzeki Czarna Przemsza obok Parku Zamkowego i Promenady w rejon Trójkąta Trzech Cesarzy do mostu granicznego pomiędzy Mysłowicami i Sosnowcem.
Zgodnie z postanowieniami porozumień inwestorem budowy drogi rowerowej są miasta, przez które droga przebiega. Jednym z kluczowych obowiązków danego miasta będzie pozyskanie terenów pod przebieg drogi. I choć przedsięwzięcie nie będzie powodowało zaciągania przez miasto zobowiązań, które weźmie na siebie pomysłodawca projektu, czyli Górnośląsko-Zagłębiowska Metropolia, to radni podczas posiedzenia komisji gospodarki komunalnej mieli wiele pytań co do zakresu odpowiedzialności za wykonanie przedsięwzięcia, które leży po stronie miasta. Jak w każdej umowie wykonawczej, robota musi zostać wykonana precyzyjnie, co do milimetra, usłyszeli od przedstawiciela Metropolii – bo inaczej czekają nas kary. Zachęcam zatem do mobilizacji, aby tych kar uniknąć.
Co daję pod rozwagę.
Grażyna Haska
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Obrazem tej mobilizacji są dziury w Plebiscytowej i Koscielniaka. Kary od wyborców to już tą władza się nie boi? Byli już tacy co "nie mieli z kim przegrać", i co? Ból tyłka trwa od kilku wyborów. A najlepsze jest to, że ten ból przyszedł tak niespodziewanie.
Jeśli prace mają być wykonane precyzyjnie, to raczej miasto czeka kara!
nic nie poradzimy jeśli ciągle pisiory będą rządzić tym biednym miastem
Za czerwonej władzy wcale nie było lepiej. Ci sami ludzie tylko skorupka partyjna się zmienia od lat, a to oznacza że wciąż Ci sami ludzie są u władzy i nic się nie zmienia i nic się nie zmieni.
Obrazem tej mobilizacji są dziury w Plebiscytowej i Koscielniaka. Kary od wyborców to już tą władza się nie boi? Byli już tacy co "nie mieli z kim przegrać", i co? Ból tyłka trwa od kilku wyborów. A najlepsze jest to, że ten ból przyszedł tak niespodziewanie.
Jeśli prace mają być wykonane precyzyjnie, to raczej miasto czeka kara!
nic nie poradzimy jeśli ciągle pisiory będą rządzić tym biednym miastem