Reklama

Cyklop w Mysłowicach? Spirala strachu się nakręca. Niepotwierdzone zgłoszenia

16/05/2025 08:21

Czy groźny pedofil znany jako Cyklop był widziany w Mysłowicach? Takie informacje od kilku dni krążą w mediach społecznościowych, wzbudzając niepokój wśród mieszkańców. Jednak jak wynika z ustaleń policji – dotychczasowe doniesienia nie zostały potwierdzone.

Kim jest Cyklop?

Marcin J., znany pod pseudonimem Cyklop, to przestępca seksualny, który w 2004 roku został skazany za brutalne czyny wobec dzieci. Jego ofiarami było siedmioro dzieci z województw śląskiego i małopolskiego. Wyszedł z więzienia w 2023 roku, jednak już w 2024 roku znów trafił za kratki. Ostatnio opuścił zakład karny i miał być widywanym w różnych miasta na terenie Śląska, w tym również w Mysłowicach.

Mieszkańcy w strachu, radna ostrzega

Na Facebooku radna Agnieszka Harmata opublikowała ostrzeżenie, że Marcin J. był widziany w dzielnicach Stare Miasto oraz na Rymerze. W swoim poście opisała relację, według której mężczyzna w jeansowej kurtce zaczepiał dwie dziewczynki na ul. Krakowskiej, udając osobę chorą, która potrzebuje pomocy przy wchodzeniu po schodach. Gdy dziewczynki zorientowały się, że coś jest nie tak, wezwały dorosłego – a mężczyzna oddalił się w pośpiechu.
 

Reklama

Policja nie potwierdza

Radna zawiadomiła policję, a ta następnego dnia odniosła się do zgłoszenia.

"W wyniku przeprowadzonych czynności policjanci z Komendy Miejskiej Policji w Mysłowicach nie potwierdzili, by opisywana osoba brała udział w tych wydarzeniach. Stróże prawa ustalają obecnie tożsamość mężczyzny opisywanego w kontekście tych wydarzeń".

Zgłoszenia się mnożą, ale nie zawsze są zgodne z prawdą

W mediach społecznościowych pojawiają się kolejne relacje, które nie zawsze znajdują potwierdzenie w faktach. Jedna z mieszkanek Mysłowic napisała, że jej córka tydzień wcześniej pomagała starszemu mężczyźnie na dworcu PKP. Dziewczynka miała potwierdzić, że był to Cyklop.

Reklama

"W zeszłym tygodniu gdy Córka wracała z praktyk około godziny 15.00 przez nasz mysłowicki dworzec opowiedziała mi o starszym panu, któremu pomagała wejść na peron ale ten na górze jednak się rozmyślił i chciał zejść na dół, więc mu pomogła. Dziś pokazując Córce, żeby uważała na faceta powiedziała... « Mamo to ten facet, któremu pomagałam... o którym Ci opowiadałam»".

Jednak następnego dnia matka wyjaśniła:

"W przypadku mojej córki nie był to Cyklop, ale inny starszy mężczyzna. Po analizie nagrań z monitoringu rozwiano nasze wątpliwości".

Plotki zataczają coraz szersze kręgi

W sieci pojawiła się także wiadomość o mężczyźnie z nożem widzianym przez dziecko przy Szkole Podstawowej nr 7 na Rymerze.

Reklama

"Nie wiem, czy to prawda, czy poniosła go wyobraźnia ale głowa pełna myśli teraz".
 

Nie panikujmy – ale zachowajmy czujność

Choć doniesienia o Cyklopie w Mysłowicach budzą ogromne emocje, na ten moment brakuje wiarygodnych dowodów, że Marcin J. rzeczywiście przebywał w mieście i zaczepiał dzieci. Policja nie potwierdziła jego obecności, ale podkreśla, że każde zgłoszenie jest sprawdzane.

Służby apelują do mieszkańców o rozsądek, ale i o ostrożność – jeśli zauważysz coś niepokojącego, nie wahaj się powiadomić odpowiednich służb.

 

Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 16/05/2025 08:42
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo ctMyslowice.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości