Były warsztaty tkackie, popisy artystyczne przedszkolaków, występ chóru parafii ewangelicko-augsburskiej „Jubilate Deo” pod kierunkiem Joanny Bliwert-Hoderny. Gdy zapadł zmrok na wodzie falowały świecące wianki a Teatr Ognia Mandragora pokazał swoje ogniste widowisko. Dzieci mogły pomalować twarz, pochodzić na szczudłach, a każdy miał okazję skosztować przepysznych ciast, które zostały oceniane w konkursie degustacyjnym. Dla głodnych, bo nad wodą apetyty dopisują, stoiska gastronomiczne oferowały potrawy z grilla, napoje i inne smakołyki.
Sensację wzbudził jeden z uczestników festynu, który na spacer wziął nietuzinkowe zwierzę, był to legwan zielony, który z wysokości rąk właściciela pilnie śledził otaczający go świat.
Gwiazdą sobótkowego wieczoru, który zgromadził wielu fanów, był zespół „Fifidroki”.
Nad bezpieczeństwem nad wodą i przy ogniu czuwała Straż Pożarna i Straż Miejska.
(SA)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Za publiczne pieniądze powinno się zakazać organizowania pogańskich imprez.
Tylko te chrześcijańskie jak za publiczne pieniądze
Za publiczne pieniądze powinno się zakazać organizowania pogańskich imprez.
Tylko te chrześcijańskie jak za publiczne pieniądze