Reklama

Cmentarz w Brzezince

05/09/2021 10:31

Wracamy do Mysłowic a dokładniej do Brzezinki. W piątek 27 sierpnia spędziłem tutaj trochę czasu. Byłem na północ od głównej drogi, znaczy się ulicy Nowochrzanowska. Tutaj obejrzałem łąkę do sprzedania oraz przyległe do niej wysypisko śmieci, które na pierwszy rzut oka sprawia wrażenie lasu. Potem ulicą Cmentarna udałem się na południe. Obejrzałem to i owo po drodze, zajrzałem na obie części cmentarza a potem poszedłem nieco dalej do lasu leżącego pomiędzy drogą a hałdą. Teraz będzie co nieco o cmentarzu jako takim.

Pierwsze wrażenie

Jeśli chodzi o tak zwane miejsca wiecznego spoczynku to wszystkie cmentarze postrzegam jednakowo. Na początku jest to muzeum geologiczne pod otwartym niebem oraz salon sztuki sepulkralnej. Możemy bowiem teraz oglądać kamienie z prawie całego świata. Z kolei sztuka sepulkralna nieco opadła, jako że teraz dominuje estetyka blatu laminowanego kuchennego. Kolejnym punktem jest szata roślinna, abyśmy odwiedzając zmarłych nie musieli błąkać się po kamiennej pustyni. W końcu pozostaje nam funkcja nekropolii. Wówczas musimy się bardzo zastanawiać, czy tu i ówdzie przekroczono cienką linię pomiędzy potrzebą upamiętnienia osoby a grzechem pychy. Tutaj jeszcze we wszystkich aspektach zachowano pewien umiar. Moją uwagę przyciągnęła jeszcze mogiła będąca cmentarzem wojennym. Poza tym na cmentarzu nie jest jeszcze tłoczno. Są liczne puste miejsca.

Reklama

Przegląd flory

W takich miejscach znajdziemy sporo ciekawych gatunków sadzonych na grobach ziemnych. Są też po prostu chwasty. Te nierzadko stanowią główną zieleń na niektórych mogiłach. Zacznijmy od tego, że najliczniej występuje tutaj konyza kanadyjska zwana kiedyś przymiotnem kanadyjskim. To po prostu najliczniejszy względem liczby osobników gatunek obcego pochodzenia w naszym kraju. Wraz z kilkoma gatunkami traw w tym włośnicą siną tworzy tutaj zielone tło dla barwnych roślin. Wyróżniają ją walcowate kłosy z wyraźnymi brązowymi ościami. Z traw warto jeszcze wspomnieć palusznika krwistego i nitkowatych głosach tworzących luźne miotełki na końcach źdźbeł. Jeśli chodzi o ładne kwiatki to na początku wyróżniają się fioletowe główki koniczyny łąkowej. Pomiędzy nimi tkwi biały krwawnik pospolity.

Reklama

Kolejne dzikusy to dziewanna pospolita posiadająca żółte kwiaty z pręcikami pokrytymi fioletowymi włoskami. Drugi dziki żółty kwiat to wiesiołek dwuletni. Najbardziej okazała jest zdziczała ozdobna rudbekia dwubarwna. Sporo jej przy wschodnimi ogrodzeniu wschodniej części cmentarza.

Coś zielonego

Na cmentarzu są nieliczne drzewa i krzewy. Jest robinia akacjowa, są jałowce. Jest dąb szypułkowy. Jest żywotnik wschodni. Można go zobaczyć blisko krzyża w zachodniej części nekropolii. Tu i ówdzie ścieli się jeżyna popielica. Kolejna liana to chmiel zwyczajny. Ten zagląda tutaj zza ogrodzenia od strony wschodniej. O wiele ciekawszy jest bluszcz pospolity, który nie tylko oplata południową część muru w zachodniej części ale nawet przygotowuje się do kwitnienia. Teraz oczywiście widać tylko pączki kwiatowe. Zielone zielne rośliny reprezentuje konwalia majowa, która lokalnie jest głównym kwiatem na niektórych mogiłach. Inny trywialny chwast to bylica pospolita. Do tego dochodzi wszędobylski niecierpek drobnokwiatowy. I to by było póki co na tyle.

Reklama

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo ctMyslowice.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości