Reklama

Budżet niczym domek z kart

27/04/2025 11:00

Święta, święta i po świętach. Choć pewnie te pozostawią w nas trwały ślad ze względu na niespodziewaną śmierć Papieża Franciszka. No i może jeszcze w głowach wielu mieszkańców pozostanie na dłużej niepowtarzalny czas Triduum Paschalnego, bo tym razem mysłowickie kościoły zapełnione były bardziej niż zwykle. A uroczystości Wielkiego Czwartku, Piątku, a zwłaszcza Wielkiej Soboty w tym roku były wyjątkowe.

No, ale cóż, pora wrócić do szarej mysłowickiej rzeczywistości. Mówię szarej, bo znowu udało mi się wyjechać na przedświąteczny tydzień i pobyć w bajkowym — jak na mysłowicką rzeczywistość — miasteczku. Powrót zawsze jest dla mnie mocnym zderzeniem efektów pomysłu na zarządzania naszym miastem z pomysłami innych włodarzy.

Tym razem na przebudzenie kolejna sesja rady miasta. Wprawdzie niewiele czasu mieli radni, by gruntownie przeanalizować proponowane uchwały, a co za tym idzie, prezydenckie decyzje, ale cóż. Życie. Wierzcie mi, że kolejny raz, trzeba wziąć do ręki kalkulator i zrobić specjalną tabelkę, by z grubsza „kapnąć się”, co zamierzają mysłowickie władze i sprawdzić, skąd będziemy czerpać na finansowanie wyższych lub dodatkowych wydatków, których urzędnicy nie zauważyli, przygotowując uchwalony w grudniu budżet na ten rok. Z każdą sesją i proponowanymi na niej zmianami, zwłaszcza w wydatkach, mam wrażenie, że zasadniczy budżet zrobiony był na kolanie, tylko po to, by był papier, bo tego wymaga RIO i ustawa o finansach publicznych. 

Reklama

Nie inaczej jest i tym razem. Poza drobnymi zmianami w wydatkach rzędu kilkuset tysięcy uwagę zwraca całkiem spory wydatek na rzecz ZOMM-u. Miesiąc temu miasto otrzymało informację, że musi dopłacić aż 6.196.678,65 zł jako rekompensatę za świadczone usługi odbierania i zagospodarowania odpadów komunalnych za 2024 rok. Mam nadzieję, że tego typu praktyki, które wyglądają mi na celowe zaniżanie wartości usług, by tylko jakoś zamknąć rok, należeć już będą do przeszłości. Bo która obca firma pozwoli sobie na taką zwłokę w zapłacie za swoje usługi? Już nie pytam więc, jak wyglądały miesięczne rozliczenia, które były  podstawą słanych do miasta faktur, a które pozostawiły na tyle niedopłaty.  

Myślę raczej o sposobie pokrycia „niespodziewanego” wydatku. Otóż źródłem jego pokrycia w znaczącej części będą zwiększone „przychody” głównie w pozycji „wolne środki, o których mowa w art. 217 ust. 2 pkt 6 ustawy”. Nazywam je „zaskórniakami”. Co to za środki? W ciągu roku skarbnik miasta gromadzi „oszczędności” z rozliczenia wykonanych zadań z ubiegłych lat albo zadań zamrożonych w czasie, na które radni wcześniej przyznali pieniądze. Z tych to oszczędności wprowadza potem do budżetu środki w pozycji „przychody” dla sfinansowania w razie potrzeby wyższych wydatków albo też pokrycia deficytu budżetowego.

Reklama

Daję głowę, że żaden z radnych nie ma pojęcia, ile takich „zaskórniaków” jest na początek czy koniec roku budżetowego w miejskich rozrachunkach. Takiej informacji — ile tego będzie — w budżetowych dokumentach nie ma. Tym razem na tę sesję, takich dodatkowych przychodów (oszczędności) skarbnik ujawniła na kwotę aż 5.862.510,30 zł. Pozycja ta stała się podstawowym źródłem pokrycia śmieciowego wydatku, jaki wpadł miastu z początkiem marca tego roku w wyniku rozliczeń z ZOMM-em.

Oczywiście zmian budżetowych zarówno w dochodach, jak i wydatkach do uchwalenia przez radnych na czwartkowej sesję było zdecydowanie więcej. Konia z rzędem temu, kto ma tyle samozaparcia, by „rozkminić” zapisane zmiany w załączonych do tych uchwał tabelach, aby zidentyfikować źródło pokrycia danego wydatku.

Reklama

Zwracam tylko uwagę, że rzeczywistych dochodów zewnętrznych, zaplanowanych do wykorzystania na sesji mamy niewiele ponad 28 tys. złotych. Pochodzą one z wyegzekwowanych odszkodowań i kar w resorcie oświaty. Reszta dochodów to poza „zaskórniakami”, obniżenie bądź wykreślenie planowanych wydatków budżetowych.

Zatem kolejny raz widać, że uchwalony budżet to niestabilny plan na realizowanie potrzeb miasta. To zaledwie wstępny zarys planowanych dochodów i wydatków, które ulegają zmianom na każdej sesji, według planów wiadomych jeno ścisłemu kierownictwu miasta.

Reklama

Co daję pod rozwagę.

Grażyna Haska

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Esmeraldus. - niezalogowany 2025-04-28 00:44:52

    Szanowna Pani redaktor - jak to jest, że Mysłowice mają swoją firmę co wywozi śmieci (wspólnie z inną) ale własną, która powinna pracować dla mieszkańców - a mimo to mieszkańcy płacą znacznie więcej za śmieci niz mieszkańcy okolicznych miast i do tego ciągle trzeba dopłacać. Jakim cudem? Przecież inne miasta nie mają swoich firm a tylko zewnętrzni kapitaliści na nich się bogacą a mimo to mają na śmieciach nadwyżki. Może jakieś redukcje? Zmniejszyć radę nadzorczą, ilość stanowisk nie związanych z bezpośrednią obsługą? Może radni by się zainteresowali jak to jest, że jest tak drogi?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo ctMyslowice.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości