W środę, 10 kwietnia, minęło 75 lat od poświęcenia kościoła na brzęczkowickim wzgórzu. Z tej okazji o godzinie 10.00 proboszcz ks. Rafał Lar oraz senior ks. Stanisław Kowalski odprawili uroczystą, jubileuszową mszę.
Ks. Rafał Lar jest szóstym gospodarzem tej parafii. Kościół w Brzęczkowicach powstał 75 lat temu. Za patronkę ma Matkę Boską Bolesną na pamiątkę trudnych chwil, w których rozpoczynano budowę. Kościół powstał jako jeden z nielicznych obiektów sakralnych w okresie stalinowskim. W tej parafii, w 1949 roku, urodził się i dorastał August kardynał Hlond, prymas Polski.
Zaczątkiem parafii był tymczasowy kościół na Słupnej, zaadaptowany w budynku dawnej restauracji. Kompletną budową kościoła zajął się ks. kanonik Franciszek Maroń. Czas okupacji nie sprzyjał budowie, tylko nadludzka zapobiegliwość ks. Maronia i jego poświecenie się celowi dały rezultaty w postaci świątyni. Przeznaczył na nią pieniądze ze sprzedaży własnego, rodzinnego domu.
„Wielu uważało, że buduje za wielki kościół jak na potrzeby podmiejskiej parafii. Nikt nie spodziewał się, że nowy kościół w niedalekiej przyszłości może okazać się tak potrzebny” – pisał w swojej książce o ks. Maroniu ks. prof. Jerzy Myszor. Wraz z wybudowaniem osiedla Powstańców Śląskich parafia znacznie się rozrosła. Zamysłem ks. Maronia było, by kościół w Brzęczkowicach stał się jednym z piękniejszych w diecezji. Zadbali o to znakomici artyści, m.in. architekt Henryk Gambiec, autorem wystroju wnętrza był artysta rzeźbiarz Henryk Burzec z Zakopanego, uczeń Ksawerego Dunikowskiego.
O rozwój świątyni dbali kolejni proboszczowie – ks. Joachim Dziadzko, ks. Bolesław Jakubczyk, ks. Franciszek Balion, ks. Bernard Halemba, teraz ks. Rafał Lar.
(…) 75 lat to nie tylko czas tej świątyni, to ludzie, to miliony rozdanych i przyjętych komunii, to tysiące chrzcin, sakramentów ale też pochówków – mówił w homilii ks. Lar . Na brzęczkowickim cmentarzu spoczywa już ponad 3500 zmarłych. Parafia brzęczkowicka na początku liczyła tylko 4000 wiernych. Spoczywają tam, wraz z księdzem budowniczym, parafianie, którzy pomagali wznosić mury tego kościoła, by służył kolejnych pokoleniom.
(SA)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Wyjątkowo obrzydliwe miejsce
Jadzia na litość boską. Dlaczego tak mówisz o tym miejscu?! Czy jest jakiś powód twojej nienawiści do tegi obiektu sakralnego? Może przemawia przez ciebie szatan? Weź no się kurwele opamiętaj, walnij se dębowe z biedronki i możesz iść na kebaba z sosem mieszanym. Chyba że nie lubisz to wal to
Jadziu, zrób sobie w końcu dobrze to i humorek się poprawi
Wyjątkowo obrzydliwe miejsce
Jadzia na litość boską. Dlaczego tak mówisz o tym miejscu?! Czy jest jakiś powód twojej nienawiści do tegi obiektu sakralnego? Może przemawia przez ciebie szatan? Weź no się kurwele opamiętaj, walnij se dębowe z biedronki i możesz iść na kebaba z sosem mieszanym. Chyba że nie lubisz to wal to
Jadziu, zrób sobie w końcu dobrze to i humorek się poprawi