Organizacje związkowe działające w KWK Mysłowice-Wesoła zwróciły się do dyrekcji kopalni z oficjalną prośbą o anulowanie kar dyscyplinarnych przed tegoroczną Barbórką. Nie wszyscy jednak popierają takie rozwiązanie - praktyka ta od lat budzi kontrowersje.
Związki zawodowe działające w KWK Mysłowice-Wesoła wystąpiły do dyrekcji z pisemnym wnioskiem o anulowanie kar dyscyplinarnych na czas Barbórki. Jak argumentują, jest to wieloletnia tradycja, którą kultywowały wcześniejsze kierownictwa zakładu. Anulowanie kar wiąże się między innymi z możliwością wypłacenia pełnej Barbórki oraz innych świadczeń finansowych, które przy nałożonych sankcjach mogłyby zostać ograniczone.
Prośba związków nie spotyka się jednak z jednoznaczną aprobatą. Emerytowany pracownik nadzoru, który przez lata odpowiadał za dyscyplinę w kopalni, otwarcie krytykuje tę praktykę.
- Zawsze byłem przeciwnikiem anulowania kar. Pracownicy śmiali mi się w twarz, kiedy ich karałem, bo wiedzieli, że na Barbórkę wszystko zostanie anulowane i dostaną pełną nagrodę — mówi.
Według rozmówców, tradycja ta miała służyć budowaniu świątecznej atmosfery i łagodzeniu napięć w załodze przed górniczym świętem. Niektórzy jednak poddają ją pod wątpliwość, wskazując, że rutynowe „czyszczenie kar” może prowadzić do braku konsekwencji.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
ot cwaniaki ---żądają amnestii kara musi byc wykonana gdyż inaczej nie spełnia swojego celu wychowawczego ---ale tu misku pomazany chodzi tylko o kasę !!!!!!!!!!!!!!!
A w imię czego ma być anulowana ??? Jest wina - jest karą Trzeba było myśleć wczesniej
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
ot cwaniaki ---żądają amnestii kara musi byc wykonana gdyż inaczej nie spełnia swojego celu wychowawczego ---ale tu misku pomazany chodzi tylko o kasę !!!!!!!!!!!!!!!