65-latek przez kilka godzin siedział na ławce w pełnym słońcu i zasłabł. Leżącym na ławce mężczyzną nie zainteresował się żaden przechodzień. Pomogli dopiero policjanci, którzy patrolowali ten rejon.
Sierżant Kamila Dulowska i posterunkowy Patryk Szczepański z Komendy Miejskiej Policji w Mysłowicach w sobotę patrolowali ulice dzielnicy Wesoła. Około godziny 17.00 na ulicy Pocztowej zauważyli mężczyznę, który leżał bezwładnie na ławce, w pełnym słońcu. Tego dnia temperatura przekraczała 30 stopni Celsjusza, a mężczyzna miał na sobie ciepłą odzież. Policjanci podejrzewali, że mogło u niego dojść do przegrzania organizmu.
- 65-letni mieszkaniec Mysłowic był przytomny, jednak stróże prawa na potrafili nawiązać z nim logicznego kontaktu. Mundurowi przenieśli go w zacienione miejsce oraz podali mu wodę i kontrolowali jego stan aż do przyjazdu zespołu ratownictwa medycznego, który zadecydował o przewiezieniu mężczyzny do szpitala – informuje mł. asp. Łukasz Paździora, oficer prasowy KMP Mysłowice.
Mężczyzna zasłabł, ponieważ siedział na ławce kilka godzin w pełnym słońcu. Nikt z przechodniów nie zainteresował się leżącym na ławce 65-latkiem i nie udzielił mu pomocy.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze