Jesteś chory na COVID-19 albo na kwarantannie? O twoich problemach zdrowotnych wie nie tylko lekarz i sanepid. Czerwony kubeł na śmieci ustawiony przed domem to znak dla postronnych osób, przechodniów, sąsiadów, że masz do czynienia z koronawirusem.
Mieszkańcy zakażeni koronawirusem i ci, którzy przebywają na kwarantannie są zaopatrywani przez ZOMM w czerwone kubły na odpady. Informacje o adresach ZOMM otrzymuje od urzędu miasta. W miniony wtorek przy furtce, przed domem rodziny objętej kwarantanną pojawiły się 2 takie pojemniki. Kwarantanna obowiązywała ich do soboty. - Takim działaniem stygmatyzuje się ludzi. Kto uznał, że należy te kubły postawić przed domem – mówi wzburzony znajomy przebywającej w izolacji rodziny.
Dla niewielkiej, hermetycznej społeczności, w której żyje objęta kwarantanną rodzina czerwony pojemnik to czytelny znak, że mogą być zakażeni. Mieszkańcy obawiają się jak zareagują sąsiedzi.
Na początku epidemii, w kwietniu ubiegłego roku, głośno było o Zawierciu, gdzie firma odbierająca śmieci znakowała kosze na odpady dla osób chorych napisem COVID-19 i dużą literą C. Sprawą zainteresowała się nawet policja. Władze Zawiercia tłumaczyły takie postępowanie bezpieczeństwem pracowników spółki i wytycznymi Ministerstwa Klimatu. Te mówią o zapewnieniu worków w określonym kolorze i/albo oznaczonych specjalnym symbolem.
Temat pojemników na covid-owe odpady podczas lutowej sesji rady miasta poruszyła radna Marta Górna, do której docierają informacje, że czerwone kubły są stawiane przed domami mieszkańców nawet po tygodniu trwania kwarantanny i bez uprzedzenia. Potwierdza to relację naszego czytelnika. W konsekwencji od mieszkańców wymaga się, żeby zbierane odpady przepakowywali do czerwonych pojemników. Te są odbierane od nich raz w tygodniu.
Dodatkowo w Mysłowicach odpady od osób w izolacji i zakażonych są traktowane jak odpady medyczne i ich utylizacją zajmuje się zewnętrzna firma. Marta Górna pytała na podstawie jakich przepisów ZOMM wprowadził taki sposób obsługi dotkniętych Covid-19 i przebywających na kwarantannie i jakie są jego koszty. Mysłowice to jedyna w okolicy gmina, która stosuje taki system.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
U mnie miejskie barany zostawiły dwa pojemniki jasno czerwone, chyba żeby sąsiedzi wiedzieli że w tym domu ktoś ma koronowirusa. Tak wogóle kto śmiał im przekazać nasze dane. Urzęndasy z Mysłowic za dużo sobie pozwalają.
U mnie miejskie barany zostawiły dwa pojemniki jasno czerwone, chyba żeby sąsiedzi wiedzieli że w tym domu ktoś ma koronowirusa. Tak wogóle kto śmiał im przekazać nasze dane. Urzęndasy z Mysłowic za dużo sobie pozwalają.