Najpierw okazało się, że jeśli masz nawet super osiągnięcia, to niekoniecznie nadal będziesz zarządzać placówką w kolejnej kadencji. Takiej pewności - jak już wszyscy wiedzą - niemal do końca wakacji nie miało pięciu dyrektorów, którzy stanęli do konkursów na kolejną pięciolatkę. No bo jak już pan prezydent zdecydował obwieścić, komu zamierza powierzyć prowadzenie tych placówek, minęła połowa wakacji. Oczywiście nie obyło się bez protestów, petycji czy próśb składanych do prezydenta przez społeczność uczniowską i rodzicielską co do kilku z obsad.
Wprawdzie udało się wyegzekwować tę najważniejszą w mieście obsadę Doroty Koniecznej-Simeli, której osiągnięcia w prowadzeniu I LO im. Tadeusza Kościuszki są niepodważalne, ale z wręczeniem jej oraz pozostałym dyrektorom stosownego dokumentu zwlekano, a mówiono, że zostaną skrócone ich pięcioletnie kadencje na dwu, trzy i czteroletnie. Pewnie usłyszymy, że te szczątkowe kadencje to decyzje Kuratorium. Być może, ale to komisje powołane przez naszego prezydenta uznały, że startujący nie zasługują sobie na reelekcję.
Tym oto sposobem do wczoraj, na tydzień przed końcem wakacji, mamy wreszcie ostateczne decyzje. A to, że należało przygotować szkoły do przyjęcia uczniów na nowy rok szkolny? No to co. Przecież nauczyciele są obowiązkowi, więc można to w nieskończoność wykorzystywać.
Zamieszanie w naszej oświacie to nie tylko mocno spóźnione powierzenia dyrektorskich funkcji. To też walka rodziców tegorocznych ośmioklasistów, którzy musieli publicznie wywalczyć swoim dzieciom większą liczebność klas w mysłowickich szkołach. Prezydent długo nie widział takiej potrzeby, mimo iż dyrektorzy szkół o to występowali, a pierwszaków starających się do szkół średnich tym razem jest więcej o jakieś 50 procent.
Na szczęście się udało, choć łatwo nie było.
No i na koniec warto zwrócić uwagę na kolejny problem. Na dziś są jeszcze szkoły, w których nie wszystkie etaty nauczycielskie są obsadzone. Nauczycieli brakuje w CZKiU a w I LO za pracę podziękowała anglistka. Nauczycielskie problemy zaczynają pojawiać się też w SP2. Rodzice plotkują, że to szkoła, która zamknie niebawem swoje podwoje. W SP2 trzeba uzupełnić co najmniej obsadę polonistki, która wspomoże świeżo upieczoną koleżankę dyrektorkę w SP3. Tu na rok ze szkołą pożegnała się była już dyrektorka Barbara Zawiślak, która skorzysta z urlopu zdrowotnego. Niespodziewanie dla wielu nie spełniła oczekiwań komisji konkursowej, a potem, mimo petycji i próśb grona rodziców i pedagogicznego, nie przekonała prezydenta do zachowania jej na stanowisku. Jej zastępca też zrezygnował z funkcji oraz z nauczania dotychczasowych przedmiotów. W nowym roku zajmie się nauczaniem religii. To bezpieczne miejsce w tej sytuacji, twierdzi.
No cóż, kadencja prezydenta Wójtowicza w szkołach rozpoczęła się od oszczędności. Szkolnych dozorców, którzy dbali o otoczenie placówek zastąpił monitoring. Kolejne oszczędności doprowadziły do szczątkowych wypłat z funduszu zdrowotnego, o przywrócenie których właśnie walczą związkowcy. Do odległej już dziś przeszłości należą wydatki na dokształcanie nauczycieli.
Na uwagę nie zasłużył nawet też zabytkowy budynek Kościuszki, który setny jubileusz obchodził będzie w odrapanych murach, bo nie starczyło prezydentowi samozaparcia i pomysłu, by odnowić sypiącą się elewację. No, chyba że podczas obchodów z udziałem absolwentów, którzy zjadą z wielu stron świata, prezydent zapowie naprawę elewacji jako wspaniały prezent na 100-lecie szkoły.
Wszak przypisywanie sobie zasług to niepodważalny atut naszego prezydenta, który niewątpliwie przejdzie z tą umiejętnością do historii miasta.
Co daję pod rozwagę.
Grażyna Haska
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Tak tylko pytam - czy któryś(aś) z nowych dyrektorek(ów) jest powiązany z DW ? obecność na listach wybroczych ?
Nie musi być powiązany z listami, ale osobiście lub pośrednio.
a to mało takich jest???
Vice prezydent też ma " oddana" jedna z "derektorek"...
Tak tylko pytam - czy któryś(aś) z nowych dyrektorek(ów) jest powiązany z DW ? obecność na listach wybroczych ?
Nie musi być powiązany z listami, ale osobiście lub pośrednio.
a to mało takich jest???