Budowla przy placu Wolności została wzniesiona w latach 1895–1899. - Była ona ozdobą, o czym świadczą liczne pocztówki pokazujące ten obiekt sakralny. Była piękna, ponieważ raz, że była wysoka, z dwiema wieżami, i była w dosyć specyficznym stylu wybudowana, w stylu mauretańskim. To jest ulubiony styl w architekturze żydowskiej w XIX wieku, nawiązuje do czasów, kiedy Żydzi byli pod panowaniem Maurów – wyjaśnia Dariusz Walerjański, historyk specjalizujący się w dokumentowaniu i ratowaniu zabytków żydowskich na terenie Górnego Śląska, członek Wojewódzkiej Rady Ochrony Zabytków przy Śląskim Konserwatorze Zabytków.

Synagoga na dawnej pocztówce ze zbiorów Dariusza Faleckiego
W 1939 roku została spalona przez Niemców, a w październiku 1940 r. decyzją władz niemieckich pod pozostałości budowli podłożono materiały wybuchowe i synagoga legła w gruzach.
- Dzisiaj, po wielu, wielu latach przyszedł ten moment, kiedy wykorzystując najnowszą technikę, czyli georadar, będziemy mogli zobaczyć ile zostało z tej synagogi, gdzie są mury, gdzie było może wejście do piwnicy – mówi Dariusz Walerjański.
Plac, na którym stała synagoga to niezabudowany prywatny teren pomiędzy placem Wolności a parkingiem przed dawnym hotelem Gościniec. Badanie georadarem odbyło się we współpracy z właścicielem działki, który nie tylko zgodził się na prowadzenie poszukiwań, ale także je sfinansował. Dalsze kroki związane z upamiętnieniem synagogi będą zależały od wyników badań. Na te trzeba poczekać około 2 tygodni.
- Mało tego, właściciel zadeklarował, że jeżeli cokolwiek znajdziemy, to wystąpimy do konserwatora zabytków o pozwolenie na odkrywkę i założenie na tej odkrywce pleksy. Natomiast cały obrys synagogi będzie zaznaczony na powierzchni kostką brukową - zdradza Bogusław Polak, prezes Mysłowickiego Towarzystwa Historycznego im. Jacoba Lustiga.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Jak wejdzie 447 to sie dopiero zdziwimy!
Jak wejdzie 447 to sie dopiero zdziwimy!