Plaga szczurów w rejonie ul. Oświęcimskiej i Wysockiego. Stado gryzoni grasuje na parkingu i wchodzi do samochodów – alarmuje nasza czytelniczka. - Rano widzę ogony zwisające spod karoserii – mówi kobieta.
Szczury zalęgły się prawdopodobnie na niewielkim skwerku przy wieżowcu Wysockiego 2. To stamtąd co rano wychodzi stado gryzoni, biega po sąsiednim parkingu pomiędzy ul. Oświęcimską a Wysockiego.

Nasza czytelniczka wiele razy widziała, jak gryzonie wchodzą pod karoserię zaparkowanych aut. Kobieta mówi, że szczury mogą poprzegryzać w samochodach przewody lub kable, co może być bardzo niebezpieczne. Nieraz ostrzegała właścicieli samochodów, żeby upewnili się, czy gryzonie nie wyrządziły w ich samochodach szkód.
Zieleniec, na którym szczury mają swoje nory należy do miasta. Mieszkanka interweniowała w tej sprawie w ZOMM. Tam usłyszała, że firma musi otrzymać zlecenie od urzędu miasta, żeby móc przynajmniej wykosić chaszcze na skwerku. Koszenie raczej nie pomoże w walce z uciążliwymi gryzoniami. Trzeba się z nimi rozprawić w inny sposób.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
W śmietniku pomiędzy blokami Wysockiego 8 i 10,tez jest pełno szczurów. W ogóle wszędzie, ciągną do koryta.
To już szczury uciekają z tego cudnego miasta i liczą na dosiadkę do auta?
Szczury są w całym mieście, ostatnio często widuje je na Nowowiejskiego, a powód jest prosty, ludzie zostawiają jedzenia dla kotów, jeździ Pani sypie ziarno dla ptaków a później lata coraz więcej szczurów i to wyjada. Podstawa to zwalczyć tych ludzi, ptaki sobie same poradzą ????
To jest prawda dokarmianie potęguje plagę szczurów ale jest też inny poważniejszy problem kubły BIO na śmietnikach są tak przepełnione a zarazem tak rzadko wymieniane na puste że na Brzęczkowicach przy Biedronce biegają szczury jak koty. Segregacja śmieci zbiera swoje żniwo a szczury i gołębie się cieszą.
Niech pobiegną kawałek dalej na Miarki tam gdzie samotnik mieszka na komunalnym 72 metry.
W śmietniku pomiędzy blokami Wysockiego 8 i 10,tez jest pełno szczurów. W ogóle wszędzie, ciągną do koryta.
To już szczury uciekają z tego cudnego miasta i liczą na dosiadkę do auta?
Szczury są w całym mieście, ostatnio często widuje je na Nowowiejskiego, a powód jest prosty, ludzie zostawiają jedzenia dla kotów, jeździ Pani sypie ziarno dla ptaków a później lata coraz więcej szczurów i to wyjada. Podstawa to zwalczyć tych ludzi, ptaki sobie same poradzą ????