Reklama

Służba Stanisława Komorowskiego (cz. 5)

28/08/2022 09:00

Po otrzymaniu polecenia utworzenia „Skały” (tajnej strażackiej organizacji sabotażowej) Komorowski udał się do Krakowa na spotkanie w cztery oczy z Jerzym Lgockim. Lgocki uspokoił go, że osobiście wystara się o porozumienie pomiędzy AK a nowo tworzoną komórką organizacji państwa podziemnego. Komorowski zapytał przy okazji Lgockiego o powód wysłania go z Warszawy do Rzeszowa. 

Lgocki wyjaśnił, że wykazał się on wzorową postawą we wrześniu 1939 r. Oprócz tego w stolicy planowano powołać tajną podchorążówkę i wszyscy ważniejsi pracownicy Centralnego Ośrodka Wyszkolenia Pożarniczego musieli opuścić dla bezpieczeństwa siedzibę w przypadku „wsypy”. Po powrocie do Rzeszowa Komorowski zajmował się organizacją i uzupełnieniem wyposażenia tamtejszej jednostki. Nieoficjalnie zaangażował się budowę struktur „Skały”.

W związku ze zbliżającym się od wschodu frontem Niemcy opracowali plan ewakuacji z Rzeszowa. Okupant zamierzał wywieźć cenne samochody pożarnicze. Komorowski zareagował i sporządził na początku lipca 1944 r. plan pozorowanego pożaru. Do jednostki zadzwoniła podstawiona osoba z informacją o wielkim pożarze na przedmieściach Rzeszowa. Do akcji wyruszyła kolumna pojazdów dowodzona przez „spiskowca”. Tym razem Komorowski nie wrócił do jednostki i schował się w lasach w pobliżu wsi Hyżne (ob. woj. podkarpackie). Strażacy przyłączyli się do oddziału partyzanckiego dowodzonego przez kpt. Hołyńskiego (pseudonim „Józef”). Wyzwolenie Rzeszowa nastąpiło 2 sierpnia 1944 r. w wyniku wspólnej akcji wojsk Armii Czerwonej i oddziałów I Armii Wojska Polskiego. W działaniach zbrojnych brali udział żołnierze rzeszowskiej komórki AK i przewodnicy, wśród których znajdowało się kilku strażaków świetnie znających topografię miasta. Dzięki wspólnej akcji wykonano manewr okrążający, co pozwoliło uniknąć strat ludzkich i materialnych. Komorowski powrócił do Rzeszowa wraz z pierwszymi oddziałami Armii Radzieckiej. Jak wspomina, Rosjanie wykorzystywali motopompy pożarnicze do tłoczenia paliwa do czołgów. W Rzeszowie społeczeństwo usuwało w spontanicznym zrywie faszystowskie emblematy z instytucji publicznych. Gaszono też kilka pożarów. Komorowski zaangażował się w odbudowę polskiej administracji. W styczniu 1945 r. opuścił Rzeszów i ruszył za frontem przez Tarnów i Kraków do rodzinnej Łodzi. 

Reklama

Postawa i dorobek zawodowy Komorowskiego zyskał uznanie przełożonych. W 1947 r. powierzono mu stanowisko komendanta straży pożarnej w Bielsku-Białej. Energię i pomysłowość dowódcy obrazuje kilka przykładów. W Bielsku funkcjonowało po wojnie 70 fabryk, przeważnie drewnianych z magazynami wypełnionymi wełną i innymi łatwopalnymi materiałami. Komorowski zaangażował do pomocy braci Bieżanowskich, przedwojennych pracowników poczty. Wspólnie zakupili w Krakowie od „prywaciarza” 100-numerową centralkę telefoniczną. Podział linii telefonicznych zakładał 20 numerów służbowych i 80 bezpośrednio do zakładów pracy. O zamiarach powiadomiono dyrektorów i zgłoszono wykaz na pocztę. Po kilku dniach zaczęły napływać pisemne zgłoszenia od dyrektorów z adnotacjami „załatwić jak najszybciej”. W ten sposób powstała pierwsza w powojennej Polsce strażacka centrala telefoniczna.

Dariusz Falecki

Reklama

 

Siedziba miejskiej straży pożarnej w Bielsku-Białej, miejsce służby St. Komorowskiego po zakończeniu wojny

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo ctMyslowice.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości