Rusza Metrorower – największy w Polsce i jeden z największych w Europie systemów roweru miejskiego. System docelowo składał się będzie z 7000 rowerów i pozwoli na podróżowanie po 31 gminach Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii. Zgodnie z planem, 25 lutego system ruszy w 8 miastach. W Mysłowicach Metrorower zostanie wdrożony w drugiej fazie projektu.
Rower metropolitalny zostaje wdrożony w 8 miastach cztery miesiące od podpisania umowy z wykonawcą. W II fazie - uruchomionej w ciągu 12 miesięcy od podpisania umowy - Metrorower pojawi się m.in. w Mysłowicach.
– GZM powstała 7 lat temu. Została powołana, aby integrować to, co nie ma granic i nie ingerować w to, co powinno pozostać lokalne, co ma swoją unikalną tożsamość. Powstała w regionie, w którym innowacje zawsze ułatwiały ludziom życie. Rozwiązania te nie zawsze są łatwe do wdrożenia, ale warto i chcemy to robić. Taki właśnie jest Metrorower – w pełni zintegrowany system, największy i najnowocześniejszy w Polsce, a w nim rowery IV generacji, wyposażone w nadajnik GPS, przez co lokalizacja i wypożyczanie będą o wiele łatwiejsze. To najnowszy model SmartBike 2.0, lżejszy, bardziej zwinny, dynamiczny i wygodny niż dotychczasowe rowery – mówi Kazimierz Karolczak, Przewodniczący Zarządu GZM.
Montowane przez nas nowe stacje Metroroweru, z charakterystycznym czarno-żółtym totemem, będą stanowić nie tylko miejsca wypożyczeń i zwrotów, ale także punkty, które w wizualny sposób będą wyróżnikiem GZM. Rower miejski w ciągu ostatniej dekady stał się istotnym element transportu miejskiego, który jest wpisany w tkankę miasta. Przestrzeń publiczna świadczy zaś o indywidualności miasta i staje się kryterium lokalnej tożsamości. W Nextbike zawsze kładziemy nacisk na szacunek wobec lokalnej przestrzeni miejskiej, nie zawłaszczając jej, lecz służąc lokalnej społeczności. Chcemy być integralną częścią miejskiego krajobrazu, przyczyniając się do jego poprawy i umożliwiając ludziom wygodne i zrównoważone podróże – dodaje Tomasz Wojtkiewicz, CEO firmy Nextbike, operatora największych w Polsce systemów rowerów miejskich, w tym Metroroweru.
Metrorowerem będzie można poruszać się po wszystkich miastach GZM, system zastąpi wszystkie znane mieszkańcom systemy rowerów miejskich i zapewni możliwość swobodnych podróży, bez obaw o to czy przypadkiem nie wyjechało się poza granice miasta. Jedyne o czym użytkownik musi pamiętać to to, aby rower zwrócić we właściwym miejscu – na stacji. Dodatkowo nowa technologie umożliwią, że rowery miejskie będzie można wypożyczać i oddawać na stacji bez wpinania ich do stojaka.
Nowe stacje z charakterystycznym czarno-żółtym oznakowaniem Metroroweru Transport GZM stoją już na ulicach Katowic, Sosnowca, Tychów, Gliwic, Zabrza, Chorzowa, Siemianowic Śląskich i Czeladzi. Stacje to miejsca w których będzie można wypożyczyć i zwrócić rowery. W najbliższych dniach na stacjach rowerowych zaczną się montaże totemów” które wyróżnią część stacji Metroroweru. Na totemie użytkownicy systemu znajdą najważniejsze informacje o funkcjonowaniu systemu, cennik i regulaminy.

System roweru metropolitalnego jest wdrażany etapowo. W I fazie udostępniony zostanie w miastach, w których do tej pory działały podobne systemy. W II fazie, uruchomionej w ciągu 12 miesięcy od podpisania umowy, liczba rowerów wzrośnie do niemal 4800. Rowery pojawią się wówczas w kolejnych miastach: w Bytomiu, Rudzie Śląskiej, Dąbrowie Górniczej, Chorzowie, Mysłowicach, Piekarach Śląskich i Świętochłowicach.
W ostatniej, III fazie wdrażania systemu liczba rowerów osiągnie docelowe 7 tysięcy. W ciągu 22 miesięcy od podpisania umowy rowery pojawią się w pozostałych miastach i gminach, które przystąpiły do projektu: Będzinie, Bieruniu, Chełmie Śląskim, Gierałtowicach, Knurowie, Łaziskach Górnych, Mikołowie, Pyskowicach, Radzionkowie, Rudzińcu, Siewierzu, Sławkowie, Świerklańcu, Tarnowskich Górach, Wojkowicach, Wyrach i Zbrosławicach.
źródło: metropoliagzm.pl/oprac. aa.
Fot. Nextbike / GZM
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Ciekawi mnie koszt tej "świetnej" inicjatywy. W dniu dzisiejszym zrobiłem dokładnie 36 km, samochodem , i rowerzystów nie stwierdzono. Nawet na ścieżkach, które kosztowały kilkanaście baniek. Rower nie jest alternatywą w przemieszczaniu się i nigdy nie będzie. Jest za to dobrym biznesem i wspaniale wpisuje się w bajki o ekologii...
330 milionów, koszt jednego roweru około 41 tys PLN
Nie wiem gdzie jeździsz. Ja mam 3 km do pracy i nawet w najgorsza pogodę jakichś trzech spotkam po drodze.
Tanio jak barsz. Ciekawe co się stanie ze srebrnymi rowerkami z ostatniego systemu? Nie wszystkie stoją po piwnicach, lasach i parkują w stawach.
Panie Robercie orientuje się Pan, czy te 330 milionów to również koszt utrzymania "projektu" czy jedynie jego przygotowanie( w sensie zakup pojazdów oprogramowania itp)?
Samochody są fuj...dla leniwców
Niech urzędnicy i rząd zaczną jeździć rowerami a potem niech wymagają od innych. Nie będą decydować czym mam jeździć , coraz mniej wolności, wygoda i komfort tylko dla zamożnych! To jest świetne rozwiązanie dla urzędników, pracujących umysłowo , tylko i wyłącznie. Siedzą przy biurkach to ruch się im przyda, ale nie dla ludzi harujących fizycznie!!!Śnieg, ulewa i wichury i będą rowerami jeździć. Jak ktoś lubi spartańskie warunki droga wolna. Będę jechać rowerem 25km do roboty.
Nikt nas nie zmusza na siłę do jazdy rowerem. Kiedy chcę korzystam z samochodu, kiedy indziej z roweru. Jest to rozwiązanie dobre jak każde inne. Na pewno fajne dla młodzieży - moje dzieci często korzystały i będą korzystać z roweru miejskiego. Czytając te komentarze w tym twój odnoszę wrażenie - co by nie zostało zaproponowane to będzie złe. Staliśmy się tak bardzo roszczeniowi że już nic nas nie ciesz, nic nam nie pasuje - a szkoda bo życie jest krótkie.
Ewa czy ustawiczne zmniejszanie przestrzeni dla samochodów w postaci bus pasów, idiotycznych wysepek czy zmienianie dróg dwujezdniowych w jednojezdniowe albo nawet deptaki, nie jest zmuszaniem do rezygnacji z samochodu? Może strefy parkowania albo strefy czystego powietrza są zachętą? Proszę przejrzeć na oczy. Wtedy porozmawiamy o cieszeniu się z życia.
Zgadzam się z @Flaku Jeżdżących po tych nowych ścieżkach można policzyć na palcach. Wystarczyło zostawić szersze drogi i przy skraju wymalować pasy dla rowerów.
A jeszcze pytanie. Dlaczego nikt się nie stara, by do Mysłowic zawitała jakaś firma z hulajnogami elektrycznymi?
Ciekawi mnie koszt tej "świetnej" inicjatywy. W dniu dzisiejszym zrobiłem dokładnie 36 km, samochodem , i rowerzystów nie stwierdzono. Nawet na ścieżkach, które kosztowały kilkanaście baniek. Rower nie jest alternatywą w przemieszczaniu się i nigdy nie będzie. Jest za to dobrym biznesem i wspaniale wpisuje się w bajki o ekologii...
330 milionów, koszt jednego roweru około 41 tys PLN
Nie wiem gdzie jeździsz. Ja mam 3 km do pracy i nawet w najgorsza pogodę jakichś trzech spotkam po drodze.