By wsiąść do tramwaju lub z niego wysiąść na przystanku przy ul. Świerczyny na wprost budynków Śląsko Dąbrowskiej Spółki Mieszkaniowej trzeba nie lada sztuki. Jezdnia w tym miejscu – na całej długości przystanku tramwajowego - usytuowana jest poniżej torowiska na tyle nisko, że odległość od niej do pierwszego schodka tramwaju przekracza pół metra. Nietrudno więc sobie wyobrazić jakiej sprawności wymaga wejście i wyjście z tramwaju.
Tej niestety nie mają osoby starsze, najczęściej korzystające z tego typu transporu publicznego i niepełnosprawni oraz matki z małymi dziećmi - zwłaszcza w wózkach. Problem mógłby zostać rozwiązany wybudowaniem betonowego podwyższenia typu peronu na całej długości przystanku. Rozwiązania takie stosowane są w wielu miastach w Polsce i załatwiają problem obniżonego podłoża w stosunku do usytuowania torowiska tramwajowego. Temat przystankowego problemu przy ul. Świerczyny na wysokości budynków Śląsko - Dąbrowskiej Spółki Mieszkaniowej wraca przy okazji prowadzonego remontu torowiska i jezdni przy ul. Bytomskiej. Radni Wiesław Tomanek i Sebastian Roncoszek w miniony piątek złożyli w tej sprawie interpelację do prezydenta miasta.
Temat nie jest nowy. Już w 2018 roku w tym miejscu odbyła się wizja lokalna z udziałem funkcjonariuszy policji, pracowników urzędu miasta i przedstawicieli spółki Tramwajów Śląskich. Niestety. Temat leży w szufladzie już kilka lat, i jak uzasadniają radni - autorzy złożonej interpelacji, prowadzony obecnie remont jest wyjątkową okazją, by usunąć nabrzmiały od lat problem. Wybudowanie „tramwajowego peronu” pozwoli nie tylko bezpieczne korzystać z przystanku ludziom mniej sprawnym, ale skróci też postój tramwaju podczas wsiadania i wysiadania z niego pasażerów.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze