Polska jeszcze węglem kamiennym stoi, skoro wciąż nie brak firm, które chcą go wydobywać nawet przy zdecydowanym sprzeciwie osób, pod majątkiem których to rycie ma się odbywać. Z drugiej strony wiele firm z branży zaczyna się wstydzić swojego węglowego rodowodu.
Najlepszą ilustracją tego zjawiska są starania Jastrzębskiej Spółki Węglowej, która chce ze swojej nazwy wyrzucić węgiel – bo to się teraz źle kojarzy. Za miedzą, czyli w Jaworznie rozpoczęto głębienie szybu Grzegorz. Wiele wskazuje na to, że to przedsięwzięcie skończy się klapą, bo macierzysty gigant energetyczny także w tym segmencie dokonał sporego cięcia. Wielki blok, którego gigantyczna chłodnia kominowa na wiele lat zdominuje krajobraz nie tylko w zasięgu naszych mediów to ostatnia taka inwestycja w węgiel jako paliwo. Już teraz wiele osób zdecydowanie preferuje drewno. A ono bardzo często bywa atakowane przez grzyby, i o nich teraz opowiem.
Z dębowego klocka

Skórnik szostki
Każdy gatunek drzewa ma wśród grzybów swoich smakoszy. Czasami do oznaczenia gatunku dobrze jest wiedzieć na jakim drewnie grzyb został znaleziony. Na drewnie składowanym na moim chrzanowskim podwórku na klockach dębowych pojawiła się rozszczepka pospolita. Ale to dość trywialny gatunek. Drugim gatunkiem jest skórnik szorstki, którego owocniki są pod spodem gładkie, a kapelusze górą pokrywają kosmate włoski. Owocnik jest pomarańczowy. Te gatunki atakują bardzo wiele gatunków drzew liściastych, a rozszczepka to nawet zjada drewno iglaste. Dębowe drewno pokryła jeszcze biała tapeta, czyli grzyb niemożliwy do oznaczenia na oko. Pojawiła się jeszcze niebieskozielona pleśń, ale to są gatunki, do których zdecydowanie podchodzimy z mikroskopem. Dębowym specjalistą, ale bez przesady, jest prószyk brudzący. To gatunek bardzo łatwy do oznaczenia na pierwszy rzut oka. Owocniki tego gatunku są galaretowate. Ich powierzchnię pokrywają rdzawe kosmki. Dojrzały owocnik ma czarną powierzchnię, na której pojawiają się czarne zarodniki. Nasz bohater poza dębowym, a na tym materiale spotykałem go osobiście, zasiedla również drewno kasztana jadalnego, wiązów oraz grabu. Uchodzi za gatunek rzadki.
Galaretka z grabu

Kisielnica trzoneczkowata
W przygotowanym do palenia drewnie mam również grab. Kiedy jest dobrze wysuszony cechuje się bardzo wysoką kalorycznością. W międzyczasie i na nim pojawiają się grzyby. Jest rozszczepka pospolita, jest jakiś skórnik, ale najważniejsza okazała się być czarna galaretka. Owocnik jest dosyć rozległy, kolisty i posiada wyraźny trzonek u nasady. To kisielnica trzoneczkowata – Exidia glandulosa. W odróżnieniu od poprzedniego gatunku jest po bokach łysa, a jej zarodniki są białe. Na ciekawostkę zasługuje fakt, iż jest to gatunek zagrożony w Polsce wymarciem. Tym niemniej widywałem go częściej od prószyka, który nie ma takiego statusu. Ta Kisielnica uchodzi za gatunek niżowy, zazwyczaj porasta drewno dębowe. Na takim znajdywałem go w Jaworznie. Bywa spotykany na innych gatunkach. Poza grabem, jak na moim podwórku, może to być lipa. Łacińska nazwa Exidia glandulosa według różnych autorów odnosiła się także do gatunku zwanego obecnie kisielnica kędzierzawa – Exidia nigricans lub Exidia plana. Dla odmiany dzisiejsza Exidia glandulosa dawniej nazywała się Exidia truncata. Niezłe zamieszanie, ale wy nie musicie tego ogarniać.
Grzyby i drewno

Prószyk brudzący
Grzybów preferujących drewno jako swoje pożywienie jest mnóstwo. Zasadniczo robią z nim to samo co my, czyli przerabiają je na dwutlenek węgla, wodę i sole mineralne. Robią to oczywiście znacznie wolniej niż my. W drewnie bywa nie tylko celuloza, ale również - pomijając licznie niszowe składniki - lignina. Część gatunków wyspecjalizowała się do tego stopnia, że zjada albo jeden albo drugi składnik. Tym sposobem zgniłe drewno może stać się białe lub brązowe.
Drewno zmiękczone przez grzyby staje się domem sporej rzeszy owadów, które tym sposobem łatwiej mogą wygryźć swoje mieszkania. Nie jest prawdą, że w takich drzewach dzięcioły wykuwają swoje dziuple. To fałszywy wniosek z prawdziwych przesłanek. Wręcz przeciwnie, to wykuta dziupla lub odłamana, względnie niefachowo obcięta gałąź jest bramą dla grzybów.
Piotr Grzegorzek
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Nie zmieściło się w artykule. Dla drzew dzięcioł to lekarz ostatniego kontaktu. Natomiast dziuple do zamieszkania wykuwa w zdrowych drzewach.
Nie zmieściło się w artykule. Dla drzew dzięcioł to lekarz ostatniego kontaktu. Natomiast dziuple do zamieszkania wykuwa w zdrowych drzewach.