Reklama

Próba zamachu na Krzysztofa Rutkowskiego w hotelu Trojak?

05/05/2023 15:45

- To była ewidentna próba zamachu na Krzysztofa Rutkowskiego - uważa znany w całym kraju detektyw. Rutkowski jest przekonany, że mężczyzna, który 22 kwietnia zastrzelił się przed hotelem Trojak przyjechał do Mysłowic, aby wykonać na nim wyrok.

Przypomnijmy, że do dramatycznych wydarzeń doszło wieczorem w sobotę, 22 kwietnia przed wejściem do Trojaka przy ul. Stadionowej. 74-latek pochodzący z Mysłowic oddał do siebie strzał z rewolweru i zginął na miejscu. Wcześniej w torbie, którą miał przy sobie, miało coś eksplodować. Mężczyzna przewrócił się, a po chwili wyjął rewolwer i zastrzelił się.

- Z dotychczasowych ustaleń wynika, iż mężczyzna umyślnie użył broni w celu pozbawienia się życia - informuje Jolanta Gębska-Struska, Prokurator Rejonowy w Mysłowicach. Śledczy ustalają, czy 74-latek miał pozwolenie na broń.

Reklama

Mężczyzna zameldował się w Trojaku 18 kwietnia. Tego samego dnia w hotelu odbywała się konferencja Krzysztofa Rutkowskiego na temat piramidy finansowej na Śląsku. Rutkowski nie pierwszy raz spotykał się w mysłowickim hotelu z przedstawicielami mediów. Przed laty zwołał tu konferencję w sprawie zaginionej Madzi z Sosnowca, a kilka miesięcy temu zaprosił dziennikarzy na spotkanie poświęcone zuchwałemu napadowi na osiedlu Słoneczne Wzgórze w Mysłowicach.

Fot. Patriot24.net

 

Co łączy detektywa i samobójcę? Otóż kilka lat temu biuro Rutkowskiego tropiło tego mężczyznę. Mysłowiczanin wypożyczał pojazdy z wypożyczalni, nie zwracał ich i wywoził za wschodnią granicę. M.in. w 2013 r., dzięki działaniom Krzysztofa Rutkowskiego i jego ludziom, udało się odzyskać skradzioną przyczepę, a w 2015 r., dzięki informacjom przekazanym przez Rutkowskiego, mężczyzna został zatrzymany na granicy węgiersko-ukraińskiej podczas próby przemycenia kolejnego busa wyłudzonego z polskiej wypożyczalni.

Reklama

- Wielokrotnie wskazywaliśmy tego mężczyznę służbom granicznym na terenie RP. Szmuglował za granicę samochody, głównie busy, z różnych wypożyczalni na terenie całego kraju - mówi Krzysztof Rutkowski. Zdaniem detektywa, mężczyzna był tzw. słupem, który działał w zorganizowanej grupie.

Rutkowski przypomina sobie, że 18 kwietnia w hotelowej restauracji widział 74-latka. Starszy mężczyzna zamówił rosół, miał się kręcić, wchodzić do restauracji, wychodzić z niej, dziwnie się zachowywał, przyglądał się Rutkowskiemu i jego ludziom, co zauważył także personel hotelu. Miał przy sobie torbę, w której prawdopodobnie znajdowała się odbezpieczona broń. Rutkowski wyjechał z hotelu tego samego dnia, a 74-latek został w nim jeszcze do soboty.

Reklama

Krzysztof Rutkowski jest przekonany, że mężczyzna dostał zlecenie na zastrzelenie go. Z jakichś powodów jednak tego nie zrobił. - Z pewnością nie działał sam, on miał tylko pociągnąć za spust - twierdzi Krzysztof Rutkowski. Rutkowski dodaje, że policja zabezpieczyła telefon samobójcy: - Tam może tkwić tajemnica, kto zlecił zabójstwo Rutkowskiego. Na pewno nie jest to przypadek, mógł popełnić samobójstwo u siebie w domu, a nie w hotelu.

- Osoby, które brały udział w konferencji prasowej były również narażone na utratę życia lub zdrowia, nie można wykluczyć, że mężczyzna mógł oddać kilka strzałów - mówi Krzysztof Rutkowski. Ze względu na specyfikę jego pracy, na każdej konferencji jest obecny umundurowany i uzbrojony człowiek, jako zabezpieczenie w razie wymiany ognia.

Reklama

Rutkowski przebywa obecnie w Bangkoku. Po powrocie do kraju zamierza złożyć zawiadomienie w Komendzie Wojewódzkiej Policji w Katowicach o próbie dokonania zamachu na jego życie.

Śledztwo w sprawie wydarzeń przy hotelu prowadzi Prokuratura Rejonowa w Mysłowicach. Jest to śledztwo o przestępstwo z art. 151 Kodeksu Karnego, czyli doprowadzenie do samobójstwa. Zgodnie z tym artykułem, kto namową lub przez udzielenie pomocy doprowadza człowieka do targnięcia się na własne życie, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo ctMyslowice.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości