Mieszkanka ul. Wysockiego 2 zawiadomiła dzisiaj naszą redakcję, że w rejonie wieżowca zamontowano słupki uniemożliwiające wjazd pod klatkę wszelkim samochodom. - Straż ani pogotowie pod wejście nie podjedzie – mówi kobieta.

Chodzi o teren na tyłach przystanku autobusowego przy ul. Oświęcimskiej. Przy Wysockiego 2 stoi pierwszy wieżowiec od głównej ulicy, w sąsiedztwie znajdują się sklepy i pawilony handlowe oraz niewielki placyk, na który do tej pory samochody mogły wjeżdżać od strony ul. Wysockiego.

Zamontowane słupki uniemożliwiają wjazd nie tylko bezpośrednio pod wejście do bloku. - Straż pożarna ani pogotowie nie podjedzie, samochód z meblami też nie. Do sklepu warzywnego z towarem też nie można dojechać. Nie wiem kto to postawił, ale to chory pomysł. Wystarczyłby zakaz parkowania albo zakaz wjazdu – mówi nasza czytelniczka, która mieszka przy Wysockiego 2 i obawia się, że w razie zagrożenia służby będą miały utrudnioną pracę.

Przepisy przeciwpożarowe co prawda nie nakazują zagwarantowania bezpośredniego dojazdu do wejścia do budynku, ale mówią o zapewnieniu odpowiednich odległości. Czy w tym przypadku takie zostały zachowane? Jeżeli mieszkańcy mają wątpliwości, mogą poprosić komendę PSP o opinię, czy montaż słupków odbył się zgodnie z przepisami dotyczącymi bezpieczeństwa pożarowego.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Następna zatoka świń w Mysłowicach.Coraz więcej głupich baranów w mieście którzy dbają o swój interes bez empatii do drugich mieszkańców. Zebrac się w kupę i wyrabac to dziadostwo z pod bloku.
Typowo Mysłowickie podejście do problemu. Jaki to musi być geniusz. Pewnie ten sam który wpadł na pomysł żeby zlikwidować zatokę dla autobusów na Słupnej w kierunku Brzęczkowic.
Proponuję zabudować ekrany dźwiękochłonne do kompletu
Bardzo dobry pomysł, skończy się parkowanie pod oknami, stanie na włączonym silniku, teraz tylko jeszcze pijaków eliminować.
I bardzo dobrze w końcu pomyśleli o pieszych i się za to wzięli
Następna zatoka świń w Mysłowicach.Coraz więcej głupich baranów w mieście którzy dbają o swój interes bez empatii do drugich mieszkańców. Zebrac się w kupę i wyrabac to dziadostwo z pod bloku.
Typowo Mysłowickie podejście do problemu. Jaki to musi być geniusz. Pewnie ten sam który wpadł na pomysł żeby zlikwidować zatokę dla autobusów na Słupnej w kierunku Brzęczkowic.
Proponuję zabudować ekrany dźwiękochłonne do kompletu