Wczoraj (czwartek 25 stycznia) odbyła się kolejna debata z mieszkańcami, której tematem była aktualna sytuacja miasta w kontekście nieuchwalonego budżetu, rozpoczętych i planowanych inwestycji oraz przyszłości miasta.
Wśród przybyłych znaleźli się nie tylko mieszkańcy, społecznicy, ale także osoby, które mają doświadczenie w pracy samorządowej, w tym jak funkcjonuje miasto jako jednostka, w tym pod względem zawiłości urzędniczych – m.in. radna sejmiku woj. śląskiego i była radna miasta Dorota Konieczny-Simela, były wiceprezydent miasta Bernard Pastuszka czy były radny Damian Sojka. Choć trwająca dłużej niż przewidywano sesja Rady Miasta uniemożliwiła dotarcie wszystkim, którzy byli zainteresowani i deklarowali przyjście, to dyskusja uczestników i tak była gorąca.
Obecni w swoich wypowiedziach przede wszystkim wskazali na błędy i zaniechania aktualnej władzy, a co więcej te wnioski były całkowicie spójne z wypowiedziami – choć bardzo emocjonalnymi – mieszkańca, który nigdy takiego doświadczenia samorządowego nie miał. Zdegustowany sytuacją punktował bardzo celnie to, co od pięciu lat się dzieje w mieście.
Obszerna relacja znajdzie się w kolejnym wydaniu gazety, tymczasem dyskusji posłuchać można tutaj:
jf
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Piękna kampania wyborcza, a już teksty o ciągłym braku wody mnie rozbawiły bo sam mieszkam w Brzęczkowicach i chyba w moim bloku doprowadzają osobno wode :)
Większość to nowe- stare twarze, które też miały wpływ na obecną sytuację miasta. Byli, radzili na sesjach, uchwalali a obecna kadencja dociągnęła miasto do końca.
Dlaczego zaraz kampania? To nie pierwsza rozmowa o Mysłowicach. Od tygodnia były informacje, że takie coś będzie. To trzeba było przyjść i zabrać głos a nie krytykować siedząc w domu. Co uważasz że te pięć lat to ciężka mozolna praca tej władzy? A może, lepiej siedzieć cicho bo cokolwiek powiedzieć to zaraz kampania? Nie ma się więc co dziwić, że mamy takich włodarzy i takich ludzi, którzy ich wybierają i takie zaniedbane miasto z długami nie do spłacenia.
Piękna kampania wyborcza, a już teksty o ciągłym braku wody mnie rozbawiły bo sam mieszkam w Brzęczkowicach i chyba w moim bloku doprowadzają osobno wode :)
Większość to nowe- stare twarze, które też miały wpływ na obecną sytuację miasta. Byli, radzili na sesjach, uchwalali a obecna kadencja dociągnęła miasto do końca.
Dlaczego zaraz kampania? To nie pierwsza rozmowa o Mysłowicach. Od tygodnia były informacje, że takie coś będzie. To trzeba było przyjść i zabrać głos a nie krytykować siedząc w domu. Co uważasz że te pięć lat to ciężka mozolna praca tej władzy? A może, lepiej siedzieć cicho bo cokolwiek powiedzieć to zaraz kampania? Nie ma się więc co dziwić, że mamy takich włodarzy i takich ludzi, którzy ich wybierają i takie zaniedbane miasto z długami nie do spłacenia.