Budowa miasteczka rowerowego przy Zespole Szkolno-Przedszkolnym nr 4 w dzielnicy Krasowy wygrało w Mysłowickim Budżecie Obywatelskim w 2019 roku. Realizacja zadania była przekładana, potem kolejne przetargi nie przyniosły rozstrzygnięcia. Ten z października 2021 i marca tego roku zostały unieważnione, ponieważ złożone oferty były za drogie. W maju urząd miasta ogłosił następny przetarg, który i tym razem został unieważniony - żadna firma nie złożyła oferty.
Również w maju mieliśmy poznać wykonawcę zadania „Skatepark Reaktywacja” w Brzęczkowicach. I tutaj miasto nie rozstrzygnęło jednak przetargu. Najkorzystniejsza oferta została odrzucona, a dwie pozostałe przewyższały kwotę, jaką miasto zamierzało przeznaczyć na sfinansowanie zadania. Na budowę skateparku zarezerwowane było w miejskim budżecie 207 603 tys. zł, podczas gdy wykonawcy, których oferty były brane pod uwagę za roboty życzyli sobie 316 i 319 tys. zł.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
To nie jest pech a taktyka. Niewykorzystane pieniądze są przeznaczane na inne zadania i tyle. Warto pamiętać, że rokrocznie budżet się nie domyka coraz mocniej i coraz mocniej tworzy się fikcje czyli zawyża dochody i zaniża wydatki. A potem się kombinuje przy aprobacie radnych na takie praktyki. Jeśli by przetargi na inwestycje wypaliły to by na 13-stki i podwyżki brakło.
Dobrze że tego nie zrobiono bo to kolejne miejsce dla młodocianych chacharów i meneli, wystarczy zobaczyć co robili na wesołej. Pieniądze w błoto, lepiej zainwestować w monitoring a nie skateparki, które za chwile będą zniszczone, zaśmiecone porozbijanymi butelkami po alkoholu.
To nie jest pech a taktyka. Niewykorzystane pieniądze są przeznaczane na inne zadania i tyle. Warto pamiętać, że rokrocznie budżet się nie domyka coraz mocniej i coraz mocniej tworzy się fikcje czyli zawyża dochody i zaniża wydatki. A potem się kombinuje przy aprobacie radnych na takie praktyki. Jeśli by przetargi na inwestycje wypaliły to by na 13-stki i podwyżki brakło.
Dobrze że tego nie zrobiono bo to kolejne miejsce dla młodocianych chacharów i meneli, wystarczy zobaczyć co robili na wesołej. Pieniądze w błoto, lepiej zainwestować w monitoring a nie skateparki, które za chwile będą zniszczone, zaśmiecone porozbijanymi butelkami po alkoholu.